Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1117 słów6 minut czytania

W latach 80. prawie każdy powiat miał swój własny przemysł! W dziedzinie przemysłu lekkiego – zakłady mięsne, a także fabryka tekstylna, która powstała w oparciu o skalę upraw bawełny w powiecie Pingyuan.
Oczywiście głównymi przedsiębiorstwami powiatu Pingyuan, a nawet miasta Gucheng, były Kopalnia Xishishan i Huta Stali Gucheng!
Te dobrze prosperujące przedsiębiorstwa, aby pomieścić przesiedlonych młodych ludzi wracających z wsi, w ostatnich latach sukcesywnie budowały kilka firm z trzeciego sektora.
Na przykład lód pakowany jako świadczenie socjalne był produkowany przez te firmy z trzeciego sektora. W kopalni nawet większe firmy posiadały fabryki artykułów BHP! Zazwyczaj produkowano tam rękawice, gumowce, hełmy ochronne i tym podobne dla pracowników!
Nie lekceważcie tych przedsiębiorstw. W tamtych czasach tak wielu młodych ludzi zostało wysłanych na wieś, a teraz, zgodnie z polityką, mają stopniowo wracać. Wszyscy oni potrzebowali pracy! Dlatego nawet biura uliczne budowały własne fabryki.
Taka jest historia fabryki lodów w powiecie Pingyuan, która głównie obsługiwała pracowników Kopalni Xishishan!
Obecnie górnicy zarabiają dużo. Miesięczna pensja robotnicy w fabryce tekstylnej w powiecie wynosiła około 30-50 juanów, podczas gdy górnicy zarabiali siedemdziesiąt do osiemdziesięciu juanów miesięcznie! Dlatego ta grupa ludzi oczywiście mogła sobie pozwolić na śmietankowe lody!
Tylko że warunki w fabryce lodów nie były tak dobre jak w fabryce tekstylnej.
Obie prace były przydzielane przez państwo, ale sytuacja w fabrykach była różna, co nie dziwi, że koleżanki z technikum żywiły zawiść do Liu Fengying.
Chen Qingfeng, pod kierownictwem pracownika działu ochrony, zaczął zapoznawać się z sytuacją pracujących tam koleżanek, zgodnie z listą nazwisk!
W tym czasie w dziale produkcji lodów!
— Yan Weihong! — Jestem! — Fabryka właśnie poinformowała, że musisz udać się do działu ochrony? — Dział ochrony? Po otrzymaniu wiadomości Yan Weihong musiała tymczasowo opuścić halę produkcyjną i wyszła z niej.
Po wyjściu z hali pracy zdjęła fartuch. Fabryka lodów była dobra pod każdym względem, tylko że niska temperatura nie była dobra dla kobiet.
Yan Weihong zdjęła ochraniacze na rękawy i udała się do biurowca fabryki, po czym zapukała do drzwi i weszła do gabinetu działu ochrony.
W gabinecie siedział młody mężczyzna w białym mundurze.
Dział ochrony, kierownik Liu, poczęstował go papierosem!
— Yan Weihong? — Kierowniku Liu! — Towarzyszu Chen, pozwolę sobie przedstawić, to jest Yan Weihong!
Chen Qingfeng przyjrzał się dziewczynie od góry do dołu. Włosy miała schowane w czystym czepku. Prawdopodobnie produkowała żywność, więc włosy były ostrożnie schowane pod czepkiem!
Yan Weihong zdjęła fartuch i zawiesiła go na ręce!
Chen Qingfeng nie widział jej ramion, więc wstał, aby podać jej krzesło i powiedział:
— Niech pani powiesi tu ubranie, zadam Pani kilka pytań! — Dobrze!
Yan Weihong usiadła na krześle lekko zdenerwowana, a ubranie zawiesiła na oparciu.
Dopiero wtedy Chen Qingfeng zauważył, że na jej rękach nie ma żadnych śladów!
Gdzie są ślady? Chen Qingfeng nie był pewien. Jeśli sprawcą była kobieta, Chen Qingfeng mógł się tylko modlić, aby miejsce zadrapań nie znajdowało się w intymnych częściach ciała kobiety, w przeciwnym razie nawet nie mógłby sprawdzić!
— Towarzyszko Yan Weihong! Ile towarzyszek z waszego technikum przydzielono do fabryki lodów w zeszłym roku? — Oprócz mnie jest jeszcze siedem! — Siedem? Wszystkie to dziewczyny, prawda? — Tak!
— Czy mogę zadać Pani jedno pytanie? Jaka jest wasza relacja z Liu Fengying?
Słysząc imię Liu Fengying, Yan Weihong tylko lekko się zdziwiła.
Chen Qingfeng uważnie obserwował jej oczy. Nie zdenerwowała się nagle po usłyszeniu tego imienia, tylko wyraziła zdziwienie.
Wygląda na to, że Yan Weihong raczej nie jest sprawcą.
Kim więc może być sprawca?
Nic, wciąż jest siedem innych osób, których nie widziałem?
— Czy wy siedem osób przyszło dziś do pracy? — Powinny przyjść! Ale... — Ale co? — Ale Bai Shengnan chyba nie przyszła! — Bai Shengnan?
...
Kiedy Chen Qingfeng zadawał pytania, nagle z zewnątrz dobiegł kolejny stukot do drzwi i pojawiła się inna dziewczyna.
— Kierowniku Liu! Bai Shengnan powiedziała, że wczoraj podrapało ją kocię, a dziś chce pójść do szpitala, żeby lekarz ją obejrzał! — Kocię podrapało?
Słysząc te słowa, Chen Qingfeng natychmiast podszedł i dopytał!
— Co pani powiedziała? Kocię podrapało? Gdzie zostało podrapane? — Kim pan jest? — Ach, to towarzysz Chen z wydziału kryminalnego naszego powiatowego biura policji! Przyjechał zebrać trochę informacji...
— Nie! Jestem z tego samego akademika co Bai Shengnan, a miejsce, gdzie się zraniła, jest zbyt intymne, by o tym mówić z panami!
— Och? Czy mogę zapytać orientacyjnie? Dziewczyna, która właśnie weszła, była trochę spięta, a na jej twarzy pojawiły się dwa rumieńce. Potem spojrzała na Chen Qingfenga i w końcu wskazała na okolice jego klatki piersiowej.
— Właściwie to nie sądzę, żeby było tak poważnie! Ale przy tej nadgodzinowej pracy, może Bai Shengnan po prostu chce dostać zwolnienie lekarskie i odpocząć kilka dni?
— Czy jest pani pewna, że poszła do szpitala? — Mhm!
Usłyszawszy tę ważną poszlakę, Chen Qingfeng nie mógł już dłużej wysiedzieć. Nie miał teraz czasu pytać dziewczynę, jak się nazywa?! W każdym razie wydawało się, że złapał coś ważnego.
Więc Chen Qingfeng otworzył drzwi i wybiegł, a kierownik Liu pośpiesznie pobiegł za nim.
— Towarzyszu Chen! Kilka młodszych pracownic jeszcze nie przyszło? — Nie będę czekał. Proszę im przekazać, że dziś tu byłem. Niech nikt nic nie mówi Bai Shengnan! To kwestia dyscypliny...
Chen Qingfeng biegł, zakładając celowo czapkę dopiero na parterze.
Potem wybiegł z terenu fabryki i wsiadł na rower, kierując się w stronę szpitala powiatowego.
Przez dziesiątki lat Chen Qingfeng nigdy nie był tak blisko sprawcy.
Jechał rowerem, stojąc mocno na pedałach, żeby uzyskać jak najszybszą prędkość.
Na szczęście rozmiar powiatowego miasta nie był duży, więc wkrótce Chen Qingfeng dotarł do szpitala.
Podejrzana o imieniu Bai Shengnan mogła nie przyjechać do szpitala, ale mogła też po prostu przyjść po kilka zwolnień lekarskich i ukryć się, aby przeczekać.
Chen Qingfeng uważał, że to bardzo prawdopodobne!
Zaraz po przybyciu do szpitala zobaczył kilka osób siedzących na ławce w poczekalni.
Kiedy Chen Qingfeng przechodził obok nich, usłyszał szept dwóch osób.
— Słyszeliście? Na drodze prowadzącej do miasta znaleziono dziś zwłoki kobiety, ubrania zostały jej rozebrane! — Naprawdę? — Rano widziałem tam policję!
Chen Qingfeng usłyszał, jak kilku pacjentów rozmawiało, i natychmiast pomyślał, że coś jest nie tak.
A potem podbiegł na górę i zaczął przeszukiwać gabinety jeden po drugim.
Przeszukawszy wszystkie gabinety przychodni, wkrótce przybył również personel ochrony szpitala, który uznał Chen Qingfenga za awanturnika i otoczył go.
— Towarzyszu, z którego komisariatu pan jest? Czy ma pan legitymację? — Towarzyszu, jestem z wydziału kryminalnego powiatowego biura policji, mam legitymację, ale czy mógłby mi pan odpuścić? Chcę kogoś znaleźć, pacjentkę o imieniu Bai Shengnan, która powinna była właśnie wyjść!
Kiedy Chen Qingfeng to mówił, nagle z tyłu rozległ się głos:
— Pacjentka Bai Shengnan, pacjentka Bai Shengnan, proszę wejść...
Chen Qingfeng odwrócił się i spojrzał w kierunku, z którego dobiegł dźwięk.
— Gabinet ginekologiczny?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…