Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1081 słów5 minut czytania

Serce Zhanga Weidonga zabiło mocniej, czuł nieopisaną ekscytację!
Pod światłem księżyca jego oczy lśniły niezwykłym podnieceniem.
W tamtych czasach mięso było rzadkością!
Szczególnie na wsi, zazwyczaj jedzenie misternie robionego chleba było już czymś wspaniałym!
Ryż i mąka pojawiały się tylko na Nowy Rok i święta.
A co do mięsa, jedzono je raz w roku, i to tylko odrobinę dla zaspokojenia głodu.
Natomiast w domu Zhanga Weidonga.
Nigdy nie przynosił jedzenia do domu, nawet Song Qingning, która chciała zarobić punkty pracy, była okradana przez dręczycieli.
Właśnie dlatego stała się ofiarą dręczycieli, desperacko chcąc umrzeć!
Zhang Weidong ostrożnie, z napiętą miną, zbliżał się do miejsca, gdzie przed chwilą coś spadło.
Niedługo potem jego wzrok przykuło coś na ziemi!
Nie mógł już dłużej się powstrzymać, pobiegł tam.
— To, to są dzikie jajka kacze! — Głos Zhanga Weidonga drżał z emocji.
— Udało się je złapać! Cudownie! Moja żona i Nannan będą mogły zjeść mięso!
Zważył dzikie kaczki w dłoni, na jego twarzy pojawił się uśmiech radości.
Myśląc o chudej sylwetce żony i osłabionej głodem córce, pragnął natychmiast przenieść się do domu.
Aby napełnić ich brzuchy.
Jednak w tej chwili!
W jego umyśle rozległ się mechaniczny głos.
— Ding! Gratulacje, gospodarz aktywował
Zupełnie zszokowany Zhang Weidong zamarł w miejscu!
Miałem wręcz wrażenie mrowienia na skórze.
W swoim poprzednim życiu był potentatem biznesowym, czego dobrego nie widział?
Ale teraz, głos, który nagle pojawił się w jego głowie, bezpośrednio go przestraszył!
Jednakże jego oczy zwęziły się, a w jego umyśle nagle przypomniał sobie powieści, które czytał w poprzednim życiu.
System? Przestrzeń?
Czy właśnie dostał złotą rączkę opisaną w powieściach?
Myslac o tym, poczuł, że traci oddech, a w jego oczach pojawiła się dzika radość.
Nagle!
Poczuł kłucie w głowie, a kiedy odzyskał zmysły, odkrył, że w jego umyśle pojawiła się mała kryształowa wieża!
Podszedł do kryształowej wieży.
Delikatnie popchnął drzwi i rozejrzał się. Cała kryształowa wieża była pusta, a pośrodku wieży znajdowały się schody prowadzące na drugie piętro.
Ale były one zamknięte kryształowymi drzwiami!
Zhang Weidong stał przy wejściu, widział wyraźnie, że na drugim piętrze znajdowało się wiele rzeczy!
Spróbował otworzyć drzwi, ale nie dały się otworzyć!
— Ding! Aby otworzyć drugi poziom kryształowej wieży przestrzennej, należy zgromadzić sto tysięcy punktów doświadczenia w polowaniu!
Słysząc to, oczy Zhanga Weidonga rozbłysły!
Mając cel, nie zastanawiał się dłużej i przygotował się do rozejrzenia po pierwszym poziomie wieży.
Nagle, jego wzrok przykuł dzikie kaczki leżące w rogu wieży!
Szybko podszedł, podniósł dzikie kaczki, a w jego oczach pojawiła się dzika radość.
— Ta przestrzeń może przechowywać rzeczy… Jeśli pójdę na polowanie do lasu i upoluję dzikiego królika, bażanta, dzika, czy inne dzikie zwierzęta, to czy nie będę miał problemów z ich zniesieniem z góry?
— A do tego jestem snajperem!
Zacisnął pięści, jego twarz była pełna ekscytacji.
Mając przestrzeń do pomocy, czy ta przerażająca głęboka góra nie będzie jego przydomowym ogrodem?
Myslac o tym, jego myśli przebiegły błyskawicznie, natychmiast opuścił kryształową przestrzeń.
Spojrzał w kierunku domu.
Nie mógł powstrzymać napięcia w sercu!
Nie mógł się doczekać, aby zeskoczyć do wody i popłynąć w kierunku dzikich jajek kaczych.
Schował dzikie jajka kacze do przestrzeni.
Szybko popłynął w kierunku brzegu.
Woda była zimna, ale jego serce było ciepłe!
Wspiął się na brzeg, trzymając w rękach dzikie jajka kacze i kaczki z przestrzeni.
Biegł niemal sprintem do domu.
Nie chciał już widzieć rozczarowania na twarzy żony!
— Żono! Żono, nie odchodź, wracam! — Zhang Weidong niósł koszyk, biegł niemal sprintem, był zadyszany, z czerwonymi policzkami.
Song Qingning miała łzy na twarzy, zapadnięte oczy, cała była zmęczona i otępiała.
Słysząc słowa Zhanga Weidonga, tylko lekko podniosła głowę, nie wykazując żadnych emocji.
Nie miała żadnych nadziei, że Zhang Weidong znajdzie jedzenie.
Poza tym, co można było znaleźć w pół godziny?
To było tylko samooszukiwanie się!
Westchnęła głęboko.
— Nie obwiniam cię! Odejdź! — Song Qingning powiedziała obojętnym głosem i odwróciła się, by odejść.
Już postanowiła umrzeć!
Widząc to, Zhang Weidong szybko stanął przed nią, podniósł dzikie jajka kacze i położył je przed Song Qingning!
— Żono, spójrz, znalazłem dzikie jajka kacze!
Zhang Weidong trząsł się lekko w dłoniach!
Przed chwilą na własne oczy widział, jak Song Qingning z córką na rękach przygotowywała się do wyjścia z dziedzińca.
Bał się, że nie zdąży dogonić Song Qingning, więc biegł do domu z całych sił.
Song Qingning, widząc Zhanga Weidonga stojącego przed nią, lekko zmarszczyła brwi.
Ale gdy zobaczyła dzikie jajka kacze w jego rękach, jej źrenice nagle się rozszerzyły, na jej twarzy pojawiło się niedowierzanie!
Nawet nie wierzyła własnym oczom.
Znała dobrze charakter Zhanga Weidonga.
Nie mówiąc już o tym, że przyniesie jedzenie, była wdzięczna, że nie wyniesie rzeczy z domu!
Jednak teraz!!
On przyniósł jajka kacze?
I to w zaledwie pół godziny.
Czy na pewno nie śni?
Ale wkrótce zareagowała, jej twarz stała się bardzo nieprzyjemna!
— Zhang Weidong, naprawdę mnie rozczarowałeś! Czy teraz nauczyłeś się kraść? Nawet jeśli umrę z głodu, nie zjem skradzionych przez ciebie jajek kaczych!
Song Qingning była blada jak ściana, pełna gniewu.
W jej mniemaniu tylko w ten sposób Zhang Weidong mógł znaleźć jedzenie w pół godziny.
Ale to, co skradzione, zawsze pozostanie skradzione.
Złodziej na pewno wkrótce zapuka do drzwi!
Wtedy Zhang Weidong tylko wypchnie ją...
Myslac o tym, stała się jeszcze bardziej zdesperowana!
Jej ciało chwiało się, jakby miała upaść w każdej chwili.
Widząc to, Zhang Weidong szybko podszedł i podtrzymał Song Qingning.
— Żono, nie ukradłem, to naprawdę dzikie jajka kacze!
— Te dzikie jajka kacze znalazłem na ławicy w środku rzeki przy wejściu do wioski.
Zhang Weidong szybko wyjaśnił.
Postawił koszyk przed Song Qingning.
Song Qingning próbowała się wyrwać z uścisku Zhanga Weidonga, ale przykuł jej uwagę koszyk w jego ręku.
Można było wyraźnie zobaczyć, że koszyk był mokry, a na nim wisiało sporo wodorostów!
Dzikie jajka kacze w nim stanowiły prawie połowę koszyka!
Była głęboko wstrząśnięta!
Nawet wątpiła, czy dobrze widzi!
Gdy zobaczyła lepiej, cała zamarła!
Myślała, że Zhang Weidong ukradł kilka jajek kaczych od kogoś innego!
Nie spodziewała się, że jest ich tak wiele!
W jej oczach to było jedzenie!
Jeśli codziennie jeść trochę, wystarczyłoby na ponad pół roku chleba dla niej i córki.
Jej oddech stał się szybki.
Chciała poprosić Zhanga Weidonga, żeby dał jej jajka kacze dla niej i córki.
Ledwo zdążyła coś powiedzieć, jej wzrok przykuło coś na jajkach kaczych.
Gdy zobaczyła to wyraźnie, nagle wciągnęła powietrze drżąc, a jej oczy otworzyły się szeroko!
Jej twarz była pełna szoku.
Jej serce zabiło mocniej.
Nawet oddech stał się szybki!
Jej umysł dudnił!
A ona sama nie pamiętała, kiedy ostatnio coś takiego jadła!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…