– Och, bycie zwierzakiem jest naprawdę zbyt trudne. – Xia Yu ponarzekał przez chwilę, wyciągając z miski wilgotny ręcznik i delikatnie wycierając z brązowego Beastmana kurz i luźne włosy.
Chiba Gen poszedł trenować, a teraz musiał sam opiekować się tym nieprzytomnym brązowym Beastmanem.
– System, systemie, czy możesz rozpoznać, co to za stworzenie?
【Pokryty od tyłu substancją przypominającą pancerz, z rogami na głowie i wyjątkowo ostrymi pazurami na dłoniach. W całej Domenie Bestii nie ma takiego zwierzęcia, które by do tego pasowało, sprawdziłem】
– To naprawdę dziwne. – Xia Yu pogłaskał się po głowie.
W tym czasie przed rezydencją Chiby Gena, kilku Żołnierzy Misiów otaczało dom, patrolując go.
– Ach, nigdy nie myślałem, że pewnego dnia będę mógł przenieść się do Świata Furry. W moim świecie kupno stroju zwierzaka było już wielkim sukcesem.
【Kiedy ukończysz serię zadań, będziesz mógł ponownie się przenieść】
– Och? Czy można wybrać, żeby nie wracać?
【Oczywiście, możesz wybrać powrót lub pozostanie, ale z tego co wiem, niewiele osób wybiera pozostanie】
– Haha. – Xia Yu spojrzał w górę na belki stropowe: – Większość tych, którzy wracają, ma jeszcze jakieś więzi w tamtym świecie. Ale ja jestem sam, więc po co miałbym wracać?
【Przepraszam, Gospodarzu, nie rozumiem twoich wcześniejszych doświadczeń】
– Czy nie potrafisz czytać w myślach?
【Słyszę, co mówisz w myślach, co oznacza, że możesz się ze mną komunikować bez mówienia. Ale nie mogę dotrzeć do twoich dawnych wspomnień】
– W takim razie posłuchaj mojej historii. Szczerze mówiąc, jesteś chyba najwięcej rozmawiającą ze mną osobą. – Xia Yu usiadł obok łóżka brązowego Beastmana i lekko zamknął oczy.
W tamtym świecie był on sierotą.
W tym dniu, w wieku, w którym już wszystko wyraźnie pamiętał, pojechał z rodzicami w góry.
W jego pamięci góra była pełna kwiatów, bujnych lasów, a za każdym razem, gdy powiewał lekki wiatr, unosił się zapach ziemi, jakby cała osoba znalazła się w krainie marzeń.
Góra była naprawdę wysoka, majestatyczna i stroma, opadając w dół przez tysiące mil.
Jechał kolejką linową i początkowo wszystko przebiegało gładko. Rodzice robili z nim zdjęcia z podekscytowaniem, a góry sprawiały, że nie mógł oderwać wzroku.
Jednak.
Odgłos pękającego metalu sprawił, że całe jego piękno pozostało we wspomnieniach.
Nie wiadomo dlaczego, górna część kolejki linowej nagle się rozpadła, a cała kolejka wraz z liną zaczęła gwałtownie spadać w dół.
W tamtym czasie był mały i nie wiedział, co robić w takiej nagłej sytuacji.
Kiedy zamknął oczy, czekając na śmierć, dwie pary rąk podtrzymały go.
To byli jego rodzice.
Z hukiem kolejka linowa wpadła do doliny.
Dwa dni później ekipa ratunkowa dotarła w to miejsce ukryte w dżungli i zobaczyła zmasakrowane ciała jego rodziców oraz Xia Yu siedzącego w miejscu, z pustym wzrokiem.
Został sierotą i był wychowywany przez dziadków.
Jednak przed rokiem dziadkowie kolejno zmarli.
Bał się samotności, a przez to jeszcze bardziej bał się strat.
W tamtym świecie nie miał żadnych przyjaciół.
Przybył do tego świata, poznał Chibę Gena i możliwość spędzania czasu z tak uroczym przyjacielem była spełnieniem jego marzeń.
– Dlatego myślę, że ten świat jest całkiem dobry. – powiedział Xia Yu – Nie ma powodu, żebym wyjeżdżał.
System milczał.
– Pomogę ci ukończyć zadanie pokonania złego smoka. – Xia Yu ścisnął pięści – To będzie moja spłata za ciebie.
W czasie, gdy Xia Yu mówił, z łóżka za nim dobiegły odgłosy poruszania się.
Xia Yu odwrócił się z ekscytacją i zobaczył, że brązowy Beastman lekko otworzył oczy.
– Witaj, nie bój się, jesteś już bezpieczny. – Widząc odrobinę czujności w oczach Beastmana, Xia Yu delikatnie pogłaskał go po dłoni.
Dziwne, kilka miejsc na jego ciele jest pokrytych twardym pancerzem, dlaczego opuszki łap są takie miękkie?
Czując dotyk Xia Yu, brązowy Beastman nieco rozluźnił czujność.
– Witam, mam na imię Xia Yu, jak masz na imię?
– Ja… Nazywam się Su I.
Głos Su I, choć był dziecinnym głosem jak u Chiby Gena, był nieco niższy niż ich.
– Nie martw się, jesteś teraz w rezydencji kapitana w Beiming City. – Xia Yu wykonał gest ręką: – To jest w Beiming City w Domenie Bestii, powinieneś wiedzieć. Mój kolega ma tu wpływy.
– Czyli… znalazłem się w Domenie Bestii? – wymamrotał cicho Su I.
– Co? Powiedziałeś coś?
– Nic. – odparł Su I głębokim głosem – Dziękuję za ratunek, na pewno ci się odwdzięczę. Ale teraz muszę już iść.
Su I obrócił się, przygotowując się do zejścia z łóżka, ale Xia Yu złapał go: – Hej, hej, hej, dokąd idziesz? Twoja sytuacja nie jest teraz optymistyczna. Chociaż lekarz powiedział, że nie masz widocznych obrażeń, nadmierne zużycie magii może prowadzić do zawrotów głowy i innych powikłań. Najlepszym rozwiązaniem jest zostać tutaj i poczekać na regenerację magii.
Su I podparł brodę, a jego bystre oczy przesunęły się po Xia Yu.
Gdyby to był Chiba Gen, natychmiast zorientowałby się, że ten gość ocenia, czy jest godny zaufania.
Ale Xia Yu, ten tępy głupiec, niekoniecznie. Widząc, że Su I na niego patrzy, pomyślał z radością, że może jest zbyt uroczy, że nie może się powstrzymać od gapienia się na niego.
Jednak Su I również wydawał się bardzo uroczy. Chociaż jego ciało wyglądało na bardzo mocne, nie tak łatwe do przewrócenia jak Xia Yu, każdy jego ruch zdradzał determinację młodego człowieka.
Widząc dziwaczny wygląd Beastmana przed sobą, Su I szczerze uważał, że ten facet jest komikiem.
– Dobrze, będę tu dochodził do siebie przez tydzień. Przepraszam, że sprawiam ci kłopot. – powiedział Su I – Jem bardzo dużo, ale jestem teraz bez grosza przy duszy. Wrócę i zapłacę za jedzenie.
– Och, co ty mówisz. – powiedział Xia Yu – Nie stać mnie na kilka posiłków.
– Czyżbyś nie był właścicielem tego pokoju?
– Nie, mnie też znaleziono. On jest kapitanem małej drużyny w Beiming City, jest bardzo serdeczny i niezwykle silny. Moja sytuacja jest podobna do twojej. – Xia Yu uniósł głowę, zastanawiając się przez chwilę – W sumie jest duża różnica, bo ja nie zrobiłem tej wielkiej dziury w ziemi.
– Zrobiłeś wielką dziurę? Ja… nikogo nie skrzywdziłem, prawda?
– Nie, ten wielki jajko wylądowało na pustkowiu.
Słysząc to, Su I odetchnął z ulgą.
– Swoją drogą, jakim ty właściwie jesteś gatunkiem? – Xia Yu z ciekawością przyglądał się dwóm rogom na głowie Su I.
– Krokodyl.
– Co? Czy krokodyle mają rogi?
– Może to mutacja. – Su I uśmiechnął się, zakrywając usta.
Gdybym powiedział, że jestem tym potwornym złym smokiem z Wyspy Złego Smoka, którego nazywacie strasznym, jaki byłby twój wyraz twarzy?