Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1501 słów8 minut czytania

Przekazawszy wiadomość Yang Yuan, Cheng Wu wysłała również talizman komunikacyjny do swojego przybranego ojca, Cheng Juna. Niedługo potem otrzymała odpowiedź, w której w większości gratulowali jej udanego wprowadzenia Qi do ciała. Cheng Jun zapytał ją również, czy ma wystarczająco dużo pieniędzy, czy czegoś potrzebuje i czy czuje się komfortowo. Cheng Wu pociła się. Przed wyjazdem rodzina wcisnęła jej mnóstwo srebrnych monet, złotych, banknotów i monet miedzianych – w każdej kategorii było ich sporo. Pozostałe artykuły codziennego użytku obejmowały wszystko, od pościeli i ubrań po biżuterię, papier i pióra – wszystko, co było można sobie wyobrazić, zostało jej spakowane. Nie mogąc opuścić sekty i nie potrzebując niczego kupować, jak mogłaby potrzebować pieniędzy? Cheng Wu wysłała kilka talizmanów komunikacyjnych, aby powstrzymać swoich przybranych rodziców przed chęcią odwiedzenia jej. Na szczęście miała tuzin talizmanów komunikacyjnych w worku Qiankun, który dała jej Lin Yuchen, w przeciwnym razie musiałaby zakłócać spokój Lin Yuchen raz za razem, co byłoby naprawdę niegrzeczne. Następnego dnia był dzień testu z przedmiotów ogólnokształcących. Lin Yuchen udzieliła Cheng Wu kilku krótkich wskazówek dzień wcześniej, po czym zostawiła kilka poprzednich arkuszy egzaminacyjnych i odleciała niczym wiatr. Cheng Wu: "..." Coraz bardziej przypominało to zaliczanie luźnych przedmiotów na studiach! Arkusz egzaminacyjny był bardzo prosty. Cheng Wu potrzebowała tylko mniej więcej czasu potrzebnego na spalenie jednej kadzidełka, aby ukończyć wszystkie zadania. Następnie rzuciła arkusz na bok i z poczuciem słuszności postanowiła nagrodzić siebie półgodzinną sesją medytacji. Poczucie pochłaniania Energii Duchowej było niezwykle przyjemne. Cheng Wu ostatnio coraz bardziej się w tym zatapiała, nawet wyprzedzając jedzenie, sen i gapienie się w przestrzeń jako jej ulubioną czynność. Brakowało jej po prostu tej jednej rzeczy.Im więcej medytowała, tym szybciej rosło jej samodoskonalenie. W połączeniu z jej talentem na poziomie mid-grade, w ciągu zaledwie dwóch dni osiągnęła pierwszy stopień. Cheng Wu nie mogła powstrzymać westchnienia. Kto by nie kochał geniuszy? Szkoda tylko, że nim nie jest. Cheng Wu potraktowała test poważnie i rano udała się na Xuzhu Peak. Yang Yuan przybyła jeszcze wcześniej i machnęła do niej na powitanie, gdy tylko ją zobaczyła. „Siostrzyczko A Wu! Tutaj!” Po pół miesiącu Yang Yuan nie była już tą samą osobą, którą poznali przy pierwszym spotkaniu. Po kąpieli w Energii Duchowej jej włosy odzyskały połysk i nie były już suche jak trawa. Jej skóra, z początkowo żółtawej i suchej, zaczęła stawać się delikatna. Jednak największą zmianą był jej duch – nie była już onieśmielona ani skrępowana, lecz pewna siebie i swobodna. „Witaj, Siostro Yuan! Siostro Yuan, tak bardzo się zmieniłaś, jesteś teraz taka piękna!” „Skądże...” Żadna dziewczyna nie gardzi komplementami. Yang Yuan odruchowo dotknęła końcówek swoich włosów. Wiedziała, że nie jest piękna, ale kiedy Cheng Wu to powiedziała, poczuła lekki rumieniec. Cheng Wu zaręczyła z przekonaniem. „Piękno tkwi w kościach. Piękno Siostry Yuan nie leży w jej rysach, ale moim zdaniem, za mniej niż pół roku, Siostra Yuan będzie wyglądać pięknie bez względu na to, jak na nią spojrzeć!” Yang Yuan była zawstydzona komplementami. „Siostrzyczko A Wu też jest piękna...” Po chwili wzajemnych komplementów, starszy brat prowadzący zajęcia z kultury przybył spóźniony i zaczął rozdawać arkusze egzaminacyjne. Test z przedmiotów ogólnokształcących dla nowych uczniów nie był trudny i koncentrował się wokół omawianych tekstów takich jak "Trzy Pisma Klasyczne", "Sto Rodów" i "Tysiąc Znaków". Były to zadania typu uzupełnianie luk, wyjaśnianie znaczenia lub pytania otwarte dotyczące interpretacji. Cheng Wu ukończyła je w niecały pół kadzidełka, dokładnie dwukrotnie sprawdziła i oddała pracę. Kiedy wyszła z sali, przy korytarzu siedziała już jedna osoba – ten nieszczęśnik, którego potrąciła przy otwieraniu bramy sekty, wujek bohaterki, Cheng Zhao. W oryginalnej historii bohaterka była z natury chłodna i nie miała przyjaciół. Wśród krewnych, o których najwięcej pisano, byli tylko dwaj: jej wujek Cheng Zhao i jej brat bliźniak, Cheng Hao. Nawet o ich rodzicach wspomniano tylko mimochodem. Jeśli miała doprowadzić do zjednoczenia bohaterów, nie mogła uniknąć kontaktu z Cheng Zhao. Myśląc o tym, Cheng Wu podeszła i na oślep się z nim przywitała. „Cześć! Cheng Zhao, pamiętasz mnie?” „...” To wspomnienie nie było zbyt przyjemne, ale Cheng Zhao mimo wszystko skinął głową. „Pamiętam. Jesteś córką wujka Juna, moja kuzynko A Wu.\” Cheng Wu zamarła w miejscu. Kuzynek? Kuzyn? Ich rodzina była gałęzią klanu Cheng. Słyszała, że jej ojciec ojca ojca, czyli jej pradziadek, należał do głównej linii rodu. Ojciec jej pradziadka był kuzynem ówczesnego Sect Mastera... Cheng Wu zakręciło się w głowie. Na litość boską, nienawidziła takich dalekich relacji rodzinnych. Były trudniejsze do obliczenia niż choroby dziedziczne z biologii w liceum! Ale Cheng Wu się nie poddawała. Wszyscy wstąpili do sekty w tym samym roku, więc naturalnie mieli po sześć lat. Cheng Wu urodziła się wcześniej w miesiącu, więc wszyscy urodzeni w tym samym roku w domu musieli nazywać ją siostrą. A tu, przybywszy tutaj, nagle zyskała brata? Cheng Wu zapytała. „W którym miesiącu się urodziłeś?” „Drugi dzień drugiego miesiąca.” „...” To dziecko jest naprawdę starsze od niej! Cheng Wu szybko zrobiła krok w tył i odwróciła się. „Dobra, uznajmy, że się nie przywitałam i że mnie nie widziałeś!” „...?” Cheng Zhao: Mała główka, wielka zagadka. Ale po chwili Cheng Wu znów się odwróciła. „Jak myślisz, jak ci poszło? Czy możesz dostać najwyższą ocenę?” Po tym teście wyniki byłyby od razu podane. W przeciwnym razie oni dwaj nie spotkaliby się tutaj. Ale skoro nie mogli odejść, niewielu uczniów mogło oprzeć się pokusie "porównywania odpowiedzi"! W egzaminach świata kultywacji nie ma ocen punktowych, są one podzielone na cztery stopnie: A, B, C, D. Stopnie A, B i C są uznawane za zaliczone i mogą zostać wymienione na określoną ilość punktów wkładu do sekty, co jest również jednym z głównych źródeł punktów wkładu dla nowych uczniów. Stopień D, zajmujący ostatnie miejsce, jest niekwalifikujący i wymaga powtórnego kursu. Jeśli wszystkie cztery podstawowe przedmioty zostaną niezaliczone, niezależnie od tego, do którego szczytu należy uczeń i jakie ma predyspozycje, zostanie on natychmiast wydalony z sekty. Twarz Cheng Zhao była spokojna, gdy powiedział „Tak”. Oni, dzieci z rodzin szlacheckich, byli już wstępnie oświeceni. Nie byłoby nic dziwnego, gdyby otrzymali ocenę A. Dziwne byłoby, gdyby jej nie otrzymali, a także staliby się pośmiewiskiem dla innych. „Myślę, że ja też mogę dostać A! Ej, ten...” Chociaż jej ciało nadal było ciałem dziecka, jej umysł był przecież dorosły. Nazywanie 24-karatowego dziecka kuzynem, było dla niej sporym wyzwaniem. Natomiast wołanie Yang Yuan „siostro” było inne, bardziej przypominało wołanie innych dziewczyn na Niebieskiej Gwieździe „siostrzyczko”, co brzmiało bardziej serdecznie. „Słyszałem, że pierwszego dnia po wstąpieniu do sekty udało ci się wprowadzić Qi do ciała. Czy czytałeś wcześniej metody treningowe?” „Nie.” „To jesteś niesamowita! Na początku nawet nie rozumiałam metod treningowych, mój mistrz i tak ciągle mnie karcił za bycie głupią...” „Rzeczywiście.” „...?” Co? Z czym się zgadzasz? Cheng Zhao zakasłał. „Słyszałem, że prawdziwie zaczęłaś medytować dopiero przedwczoraj.” Cheng Wu: Nie zmieniaj tematu. Nie myśl, że nie wiem, że właśnie mnie też wyzwałeś od głupiej! Cheng Wu prychnęła, postanawiając nie wdawać się w dyskusję z dzieckiem. „Jaki masz teraz stopień?” „Pierwszy stopień, blisko drugiego.” Według klasyfikacji kultywatorów w tym świecie, istnieje dwanaście stopni. Najszybsze są pierwsze pięć stopni, które polegają jedynie na gromadzeniu Energii Duchowej. Jednak ilość zgromadzonej Energii Duchowej jest różna na każdym stopniu. Od trzeciego stopnia można przyczepiać Energię Duchową do przedmiotów, aby zwiększyć siłę ataku, na przykład miecz szermierza. Od czwartego stopnia można już rzucać małe talizmany zużywające niewiele Energii Duchowej i tworzyć często używane talizmany. Piąty stopień pozwala na Sword Flight i kultywację rękawów wypełnionych niebem. Najszybszy w historii czas osiągnięcia od pierwszego do piątego stopnia wynosił osiem miesięcy, najwolniejszy dziesięć lat, a większość mieściła się w przedziale od jednego do pięciu lat. Krótko mówiąc, osiągnięcie prawie drugiego stopnia w zaledwie pół miesiąca jest całkiem szybkim tempem dla Cheng Zhao. Cheng Wu szczerze pochwaliła go ponownie. „Jesteś naprawdę niesamowity!” Chociaż mieli takie chaotyczne relacje bratersko-siostrzane, widzieli się dopiero drugi raz. Nie było o czym za dużo rozmawiać, więc po chwili niezręcznej rozmowy zapadła cisza. Wtedy Cheng Zhao odwrócił się i usiadł w pozycji medytacyjnej w korytarzu. Cheng Wu: ... Nie no, łobuzie, dlaczego nie masz zasad? Czy masz zamiar rywalizować w swoim pokoju, dlaczego robisz to tutaj, na oczach wszystkich? Sprzedajesz niepokój, co? Cheng Wu, nieelegancko przewracając oczami, również usiadła i weszła w stan medytacji. Pół kadzidełka później, trzeci uczeń, który wyszedł: "..." Czy to jakieś miejsce o dobrym feng shui? Trzeci uczeń również usiadł. A potem czwarty: Na pewno jest jakiś powód, dla którego to robią! Piąty... Szósty...
Po godzinie starszy brat Yu Han, który prowadził zajęcia z przedmiotów ogólnokształcących, po przejrzeniu ostatniego arkusza egzaminacyjnego otworzył drzwi i zobaczył gęsto usadowionych na korytarzu małych "marchewek". Yu Han: Nie rozumie i jest bardzo zszokowany! Czyżby niewłaściwie otworzył drzwi? Yu Han odchrząknął. „Młodsi bracia i siostry, wyniki są już gotowe!” Małe "marchewki" natychmiast otworzyły oczy i rzuciły się do przodu. Cheng Wu otworzyła oczy i poszła za nimi. Jak się okazało, wśród siedmiu najwyższych ocen z tej lekcji, znalazły się ona i Cheng Zhao, a także Yang Yuan, Fang Guangqi i trójka innych dzieci, których imiona nie zapadły jej w pamięć. Cheng Wu: Za te dzisiejsze osiągnięcia, przede wszystkim chciałabym podziękować moim rodzicom, to oni blblbl...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…