Liu Tianhao osłonił Bae Suzy-xi za sobą, spokojnie patrząc na Choi Sung-joona: – Proszę o lekcję tańca, to nie sprawa firmy, lecz wymiany. A ty, przyprowadziłeś ludzi i przerywasz normalną rozmowę, czy takie są zasady JYP?
– Ty! – Choi Sung-joon poczuł się zakłopotany, wpadając w złość. – Przestań gadać bzdury! Suzy jest naszą dziewczyną, nie będziesz się tu wtrącał jako ktoś z zewnątrz! Jeśli masz rozum, to szybko zmykaj!
Dwóch jego pachołków ruszyło do przodu, próbując stworzyć atmosferę presji.