Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

758 słów4 minuty czytania

Ancestor of the Ling Family dostrzegł zakłopotanie Ling Yu-chena i rzekł: „Chcesz zapytać, dlaczego nie wpadłem w szał i dlaczego wiem, że zagłada rodziny Ling jest czymś naturalnym?”. „Przez tyle lat tylko ty mogłeś tu wejść. W przeszłości rodzina Ling stała się potężna dzięki mnie, ponieważ praktykowałem najpodstawowsze „Klasyki Niebiańskiej Czystości”. Ludzie z rodziny Ling praktykowali metody, które ja sam udoskonaliłem i zmodyfikowałem po tym, jak zabiłem wrogów i odebrałem im je. Chociaż rodzina, polegając na mojej sławie, przyciągnęła wielu wyznawców, brak szczytowej siły bojowej w ramach ich wsparcia oznaczał, że jej upadek po wyczerpaniu się mojego życia był tylko kwestią czasu. Nawet gdyby potomkowie byli wybitni i mieli chwilowy rozkwit, ale nie dotarliby do tej przestrzeni, jedynie przedłużyłoby to żywotność rodziny. Teraz, gdy mój poziom nie miał szans na przełom, a moje życie dobiegło końca, zostałem tylko poszarpaną świadomością. Cóż więc dałby mój gniew?”.
Ling Yu-chen, słysząc to, był zdumiony, ale wciąż z pewnym zakłopotaniem zapytał: „Skoro tak, to dlaczego, przodku, nie przekazałeś nam metod z „Klasyki Niebiańskiej Czystości”?”.
Ancestor of the Ling Family usłyszał pytanie Ling Yu-chena, a w jego oczach przemknął cień złożoności, jakby jego myśli powróciły do tej odległej przeszłości.
Był wtedy zwykłym śmiertelnikiem, który znał się na medycynie. Za każdym razem, gdy widział, jak choroby niszczą ludzi i ich cierpiące twarze, czuł ich ból. Pewnego dnia, przygotowując lekarstwo dla pacjenta, brakowało mu cennego składnika. Wszystkie apteki były puste, więc udał się do odległej doliny niedaleko miasta, aby zebrać zioła.
Gdy zapuścił się głębiej w dolinę, wszystko wydawało się tak spokojne i piękne. Skoncentrowany na szukaniu potrzebnych ziół, zanurzył się w objęciach natury. Jednak gdy znalazł potrzebne zioło na skalnym urwisku i zamierzał je zerwać, nagle usłyszał dwa świsty powietrza — jeden za drugim — pędzące w jego stronę. Ancestor of the Ling Family był zaskoczony, podniósł głowę i zobaczył czerwonooką białą smugę światła i kłębek czarnej jak smoła chmury. Zwykłe ludzkie oczy Ancestora of the Ling Family nie były w stanie dostrzec, co znajduje się w białym świetle i czarnej mgle. Kierując się nieznanym strachem, szybko ukrył się w pobliżu. W mgnieniu oka obie smugy światła dotarły do miejsca, gdzie przed chwilą stał Ancestor of the Ling Family. Z czarnej smugi światła nagle wydobyła się wielka chmura czarnej mgły, która wirowała przed nią. Z wnętrza dobiegały potworne jęki, które sprawiły, że Ancestor of the Ling Family, ukryty poniżej, lekko się trząsł, po czym z niewiarygodną prędkością wystrzelił w kierunku białej smugi światła.
Jednak biała smuga światła, gdy czarna mgła prawie go dotknęła, nagle rozbłysła, uwalniając mnóstwo runów, które natychmiast rozwiały wszystkie uderzenia czarnej mgły. Obie smugi światła stopniowo rozwiały się w potężnym zderzeniu. Po chwili biała smuga światła zachwiała się, zawisła w powietrzu i wpatrywała się w pędzącą czarną smugę, nie mówiąc nic.
Wkrótce czarna smuga światła z głośnym świstem wróciła. Znajdując się w pewnej odległości od białej smugi światła, przekształciła się w czarny kształt i zatrzymała się. Po krótkim rozejrzeniu się po okolicy wyrażenie na jego twarzy na chwilę się zatrzymało, po czym rzekł: „Dlaczego już nie uciekasz? Spodziewałem się, że zastawisz tu pułapkę, by mnie powstrzymać, ale nie spodziewałem się, że jesteś aż tak głupi, by uciekać tutaj. Czy ten klif to miejsce, które wybrałeś na swój własny grób?”.
Biała smuga światła nie odpowiedziała, lecz zapytała: „Kim jesteś i dlaczego mnie tak ścigasz?”.
„Bai Yichen, nie trać mojego czasu, oddaj rzeczy, a oszczędzę ci cierpień, inaczej, gdy cię złapię, sprawię, że poznasz „Kara Pożerania Dusz i Serc Bogów” mojej rasy” — powiedział niecierpliwie czarny kształt.
„Kim ty jesteś i dlaczego znasz moje imię?” — zapytał ponownie Bai Yichen, nie odpowiadając.
„Umarli nie muszą wiedzieć tak wiele. Co więcej, jest tu jeszcze śmiertelnik. Pozwól, że najpierw zabiję tego śmiertelnika, a potem odbiorę ci to, czego chcę” — zmienił temat czarny kształt.
Ancestor of the Ling Family, który ostrożnie się ukrywał, był zdumiony zdolnościami obu postaci latających po niebie i ziemi. Gdy usłyszał słowa czarnego kształtu, był przerażony, że został wykryty. Gdy tylko zamierzał się poruszyć, niewidzialna presja potężnie na niego spadła, wytrącając go z równowagi i sprawiając, że upadł na ziemię, plując krwią, a jego twarz stała się nienaturalnie blada. Słychać było trzask łamanych kości. W miarę jak nacisk na Ancestora of the Ling Family stawał się coraz silniejszy, grożąc śmiercią, delikatna siła rozproszyła ogromny nacisk i nagle pojawiły się runy, które zamigotały. Z Ancestorem of the Ling Family jako centrum rozprzestrzeniły się na zewnątrz w okrąg, a cienkie złote światło wspięło się w górę, tworząc kulistą barierę świetlną o wysokości około trzech metrów, pewnie chroniącą Ancestora of the Ling Family wewnątrz.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…