— Och, wy jeszcze wiecie o Kultywujących? — zapytał bez pośpiechu Ling Yu-chen, nie chowając gestów dłoni.
— Mały kiedyś wybrał się do lasu i przypadkiem zobaczył nad głową przelatującego wielkiego potwora, a na nim dostrzegliśmy dwie postacie. Energia, którą emitowali podczas latania na tym gigantycznym potworze, była podobna do tej waszej, Najwyższy Nieśmiertelny. — Wang Mazi pospieszył z odpowiedzią. Bał się, że umrze, zanim zdąży coś powiedzieć.
— Cóż, to, co powiedział starszy brat Wang, jest prawdą, ja też tam byłem. Ci dwaj Najwyżsi Nieśmiertelni odpoczywali tam, bo ten latający gigant potrzebował napoić się z cudownego źródła, aby uzupełnić wilgoć utraconą podczas lotu. Słyszałem też, jak rozmawiali o jakimś zjeździe wstępowania doNieba. — Tym razem odezwał się Zhang Erhu.