Niższy wymiar, Linghuan Realm. W górach na terenie hrabstwa Qingyun, prefektury Deng, Państwa Yue. Ancestor of the Ling Family, udręczony zmęczeniem, dotarł na miejsce. Jednak jego twarz wykrzywiła się od niezadowolenia, gdy zobaczył postać lądującą z góry i blokującą mu drogę.
— Chłopcze, zdejmij ubranie. Pozwól mi zobaczyć, co masz przy sobie? — powiedziała postać stanowczym tonem.
Ancestor of the Ling Family zawahał się i nie zastosował się do polecenia.
— Co, nie słyszałeś mnie wyraźnie? Czy mam użyć mojej magical power, by cię tu zabić? — ponownie odezwał się stanowczy głos.
Ledwo skończył mówić, gdy siedem lub osiem innych postaci pomknęło w ich stronę: jedni byli mężczyznami, inni kobietami. Okazało się, że zostali przyciągnięci odgłosami i byli to kultywatorzy z pobliskich sekt.
— Gdybym wiedział, nie przejmowałbym się tą nienaganną czystością i po prostu bym go zabił, przeszukał osobiście i uciekł — westchnął w duchu czarny cień. Tylko nie był pewien, jaki skarb mógł znaleźć w tak silnych falach magical power człowiek, który dopiero co zakończył otwieranie meridianów. Trochę się wahał i zadał kilka dodatkowych pytań. Teraz, nawet jeśli pojawi się jakiś skarb, nie będzie mógł go zgarnąć sam.
— Ojojoj, mówiono, że ty, Wielki Nieśmiertelny Tong, masz homoseksualizm, i wygląda na to, że to prawda. Te święte dziewice z niebiańskich sekt nie odważyły się spojrzeć, a ty przyszedłeś obejrzeć ciało ludzkiego mężczyzny? — odezwał się głos, który nie był ani męski, ani żeński. Wszyscy wybuchnęli śmiechem, co sprawiło, że twarz Wielkiego Nieśmiertelnego Tonga przybrała różne odcienie zieleni i bieli, a on wściekle spojrzał na mówiącego.
— Duan Tianrou, przestań pleść bzdury. Czy chcesz wypróbować moje Ostrze Ducha Otchłani? — odparł Tong Ren'e.
— Dobrze, dobrze, wszyscy jesteśmy kultywatorami z sekt Państwa Yue. Sekt już zawarły umowę o wspólnym rozwoju i wzajemnym nieagresjonowaniu się, nie powinniśmy tu wszczynać kłótni — odezwał się przyjemny głos, należący do kobiety w zwiewnej czerwonej sukni.
— Towarzyszu Tong, czy udało się coś znaleźć? — zapytał mężczyzna w średnim wieku z gęstymi brwiami i brodą.
— Hmph, cokolwiek mógłbym znaleźć? Nawet nie zdążyłem sprawdzić tego śmiertelnika, a wy już tu jesteście — odparł chłodno Tong Ren'e.
Siedem lub osiem postaci po drugiej stronie, słysząc słowa Duan Tianrou, lekko zmarszczyło brwi. Spojrzeli po sobie, a następnie skierowali wzrok na Ancestor of the Ling Family.
W tym momencie Ancestor of the Ling Family chciał użyć pięciu technik „Cięcie Rozdzierające Duchowe Światło” pozostawionych przez Taiyi Sage, by zabić Duan Tianrou i uciec. Niestety, zobaczył te postacie. Chociaż teraz nie mógł wyczuć ich siły, wiedział, że w porównaniu z Taiyi Sage różnica była jak między niebem a ziemią. Ale teraz nie był w stanie sobie z nimi poradzić, więc zrezygnował z tego pomysłu i zaczął rozmyślać o innych sposobach ucieczki.
— Chłopcze, dlaczego tu jesteś? — wyszedł z tłumu mężczyzna w średnim wieku z gęstymi brwiami i brodą, najwyraźniej wiodący prym po cichej zgodzie.
— Szanowni Mistrzowie Niebiańscy, ja, wasz skromny sługa, jestem lekarzem w hrabstwie Qingyun i przybyłem do gór Qingsang szukać ziół dla Lorda Gubernatora — Ancestor of the Ling Family oczywiście nie mógł mówić o Taiyi Sage, więc odpowiedział, mieszając prawdę z fałszem, starając się zachować spokój.
Mężczyzna z gęstymi brwiami i brodą spojrzał na wyraz twarzy Ancestor of the Ling Family, a następnie ponownie spojrzał na samotnego Ancestor of the Ling Family i powiedział: — Chociaż czuć tu woń ziół, dlaczego nie widać twojego koszyka?
— Właśnie odkryłem Grzybnię Ognistego Ducha w skalistej ścianie i odłożyłem koszyk, żeby zejść po niego. Kiedy byłem bliski jego zebrania, nagle w powietrzu nastąpił gwałtowny huk. Przestraszyłem się tak bardzo, że ręce mi się zatrzęsły, a Grzybnia Ognistego Ducha spadła do przepaści. Czekałem, aż huk się skończy, zanim odważyłem się wspiąć z powrotem na szczyt klifu, ale plecak zniknął bez śladu — odpowiedział Ancestor of the Ling Family, udając przerażenie.
Mężczyzna z gęstymi brwiami i brodą nie zadał dalszych pytań. Jednakże Tong Ren'e powiedział zniecierpliwiony: — Stary Lei, po co gadać ze śmiertelnikiem, po prostu go przeszukajmy i nie traćmy czasu. — Mężczyzna z gęstymi brwiami i brodą lekko zmarszczył brwi, najwyraźniej nie lubił, gdy ktoś mówił do niego w ten sposób. Ale widząc, że inni nie mają nic przeciwko, nic więcej nie powiedział i zwrócił się do Ancestor of the Ling Family: — Słyszałeś, zdejmij ubranie. Jeśli nie znajdziemy tego, czego szukamy, odeślemy cię.
Pod presją tych ludzi, widząc, że i tak chcą go przeszukać, Ancestor of the Ling Family poczuł się upokorzony, ale bezradny. Powoli zdjął ubranie, w duchu zapamiętując twarze tych ludzi, zwłaszcza tego o nazwisku Tong. Wkrótce wyjęto wisiorek z nefrytu i starożytną księgę. Wisiorek był niezwykle zwyczajny; po zbadaniu go przez Boską Świadomość wszystkich, uznano go za przedmiot doczesny i odłożono na bok z utratą zainteresowania. Natomiast księga, z czterema starożytnymi znakami „Klasyka Niebiańskiej Czystości” napisanymi na okładce, wprawiła ich w lekkie zdumienie.
Jednakże Wielki Nieśmiertelny Tong szybko wyśmiał się: — Hmph, co za Klasyka Niebiańskiej Czystości, to tylko książka „Zepsuty Klasyk Niebiańskiej Czystości”. — Ancestor of the Ling Family słuchał oszołomiony. Chociaż wiedział, że ta klasyka jest niezwykła, przy tych nieśmiertelnych nie odważył się nic powiedzieć.
— Taki zepsuty klasyk, nie spodziewałem się, że ty, śmiertelniku, będziesz go przechowywać przy sobie — powiedział ktoś o pociągłej twarzy i orlim nosie, śmiejąc się jak na głupca. Nawet spojrzenie czerwonej dziewczyny na Ancestor of the Ling Family było nieco dziwne.
— Naprawdę pech, zmarnowaliśmy tyle czasu. Możesz odejść — powiedział mężczyzna w średnim wieku z gęstymi brwiami i brodą z ponurym wyrazem twarzy.
Ancestor of the Ling Family ponownie się ubrał, odebrał wisiorek z nefrytu i Klasykę Niebiańskiej Czystości z rąk mężczyzny w średnim wieku, wsunął je do rękawa i odszedł. Tymczasem tamci ludzie zniecierpliwili się i zaczęli szukać gdzie indziej.
Niedługo po ich odejściu, w tym miejscu pojawiło się kilka kolejnych postaci. Patrząc na zniszczenia wokół, wszyscy mieli na twarzach wyrazy zdziwienia.
Te postacie miały potężną aurę i byli to prawdziwi mistrzowie z pobliskich sekt. Poprzednie siedem lub osiem postaci nie było w stanie wyczuć aury walki tych najsilniejszych, ale oni mogli. Zdolni do wyczucia gigantycznej aury walczących, która budziła w nich strach, przybyli tu, dopiero gdy upewnili się, że ich młodsi następcy nie ucierpieli, aby zbadać sytuację. Patrząc na ślady na ziemi, wszyscy w duchu zastanawiali się, co tu mogło się wydarzyć.
Te postacie przeszukały okolicę, ale nie znalazły żadnych użytecznych wskazówek. Zrezygnowały z dalszego badania i odwróciły się, by odejść.
Wkrótce potem wydarzenia, które tu miały miejsce, rozniosły się po Państwie Yue, docierając nawet do sekt sąsiednich państw. Od czasu do czasu przybywali tu kultywatorzy, aby badać sprawę, ale nadal niczego nie znajdowali. Z biegiem czasu na tym świeckim obszarze pozostała jedynie legenda o demonach.