Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 16

1143 słów6 minut czytania

Idąc drogą do wioski, naturalnie można spotkać ludzi. - Ajajaj! Moja matko! – zawołała starsza pani, przestraszona przez Cheng Chunye. – Dziewczynko Chun Ya, dlaczego niesiesz tyle drewna, czy nie boisz się, że cię ono przygniecie. - Nie przygniecie, pani, jestem bardzo silna. To drewno nic dla mnie nie znaczy – powiedziała Cheng Chunye z uśmiechem i poszła dalej.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.