Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

884 słów4 minuty czytania

W międzyczasie Qiao Qing również nie próżnowała. Jej rywal, Lin Ziyue, potrafił się dostać na studia? Czy ona, jako elita biznesu, mogłaby mu ustąpić?
Z dwudziestoma juanami od matki w kieszeni, wczesnym rankiem udała się do miasta, z celem – punktem skupu recyklingu. Musiała zdobyć komplet podręczników do liceum.
Chociaż sama kiedyś zdawała egzamin Gaokao, lata minęły, a wiedza dawno wróciła do nauczycieli. Ponadto, zakres i kierunek egzaminu w tamtych czasach z pewnością znacznie różniłyby się od tego, czego uczyła się wtedy.
Podchodząc do punktu skupu, przy bramie stał starszy pan z siwymi włosami. Qiao Qing uśmiechnęła się uroczo i podeszła bliżej:
— Dziadku, ściany w moim domu strasznie odpadają, mama kazała mi tu przyjść po stare gazety, żeby je przykleić. — Mówiąc to, wyciągnęła z kieszeni kilka cukierków owocowych i włożyła je do ręki starszego pana.
Starszy pan ścisnął cukierki, a jego twarz rozjaśniła się uśmiechem: — Och, ty mała istoto, jaka jesteś rozsądna. Idź, idź, szukaj sama, znajdziesz tu wszystko, różne rzeczy, tylko bądź ostrożna.
Qiao Qing skinęła głową i wślizgnęła się do magazynu pełnego starych przedmiotów. Przez pół dnia przekopywała się przez sterty papieru, cały czas ubrudzona kurzem, aż w końcu udało jej się zebrać komplet podręczników do liceum.
Trzymając w rękach te książki, napotkała kolejny problem. Egzamin Gaokao jeszcze nie został przywrócony, a zabranie tych książek ze sobą mogłoby sprowadzić niepotrzebne kłopoty, gdyby ktoś je odkrył. Po chwili namysłu, zaczęła negocjacje z systemem w swojej głowie.
— Systemie, mogę najpierw przechować te książki w twojej przestrzeni?
System w duchu mruczał: Czy to były negocjacje? Tonalność, z jaką to powiedziałaś, była ewidentnym powiadomieniem! Czy śmiałam powiedzieć „nie”?
【Możesz】
System odpowiedział zduszonymi dwoma słowami.
Qiao Qing wyczuła subtelne emocje systemu, jej oczy błysnęły: — Systemie, wcześniej opowiadałeś bajki, mówiąc, że masz wszystkie funkcje, czy przypadkiem mnie nie oszukałeś? Wygląda na to, że nawet nie potrafisz poprawnie obliczyć zasad zarabiania punktów.
【Kto tak powiedział!】 Głos systemu podniósł się o osiem oktaw, pełen pośpiechu i oburzenia: 【Moje funkcje są potężne! Jeśli mi nie wierzysz, sprawdź mnie!】
Kącik ust Qiao Qing wykrzywił się w uśmiechu triumfu. Wykorzystując moment, kontynuowała: — Skoro jesteś taki mądry, zeskanuj to pomieszczenie i powiedz mi, czy jest tu coś wartościowego, co zostało pominięte?
System zainspirowany przez Qiao Qing, natychmiast zebrał wszystkie siły. Niewidzialna fala skanująca rozprzestrzeniła się od Qiao Qing, szybko obejmując każdy zakątek punktu skupu. Po krótkiej ciszy system z nutą dumy w głosie zdał raport:
【Gospodarzu, skanowanie zakończone. Pod trzecią stertą makulatury po lewej stronie znajduje się drewniane pudełko na szachy z drewna różanego (Pterocarpus santalinus), samo w sobie ma pewną wartość. Jednak prawdziwa niespodzianka kryje się w stercie złomu po prawej stronie, gdzie wśród niego jest ukryte brudne drewniane pudełko z drewna Huali, w pudełku jest podwójne dno, kryjące parę bardzo dobrze zachowanych bransoletek z jadeitu. Ponadto, podparty na ścianie, wyglądający na rozpadający się stolik cztero nóżny po prawej stronie, jedna z nóg jest wydrążona w środku, kryjąc pięć małych złotych rybek!】
Serce Qiao Qing nagle zabiło szybciej! Bransoletki z jadeitu już były niespodziewanym plusem, a złote sztabki to twarda waluta w tamtych czasach! Zdołała stłumić wewnętrzne podekscytowanie.
Najpierw bez pośpiechu podeszła do sterty złomu po prawej stronie, schyliła się i zaczęła grzebać, a jej palce szybko dotknęły tłustego drewnianego pudełka.
„Zabieraj”. Pomyślała w myślach.
Pudełko z drewna Huali natychmiast zniknęło z miejsca, spoczywając bezpiecznie w przestrzeni systemu.
Następnie przeszła powoli do starego, czteronożnego stolika stojącego przy ścianie, który ledwo się trzymał. Tak jak powiedział system, jedna z nóg stolika, w której ukryte były złote sztabki, była już luźna.
Delikatnie ją pociągnęła, a bez większego wysiłku noga oddzieliła się od reszty. Tym razem, zanim zdążyła wydać polecenie, system samoczynnie schował ją do swojej przestrzeni.
Po wykonaniu wszystkiego, Qiao Qing schyliła się i podniosła dużą stertę grubych starych gazet, które wybrała wcześniej, i z normalną miną podeszła do starszego pana pilnującego bramy. Gazety były ułożone wysoko, idealnie zasłaniając jej lekko zarumienioną z podniecenia twarz.
— Dziadku, wybrałam, ile mam zapłacić za te gazety? — Jej głos był czysty, z odpowiednim szacunkiem dla starszych.
Starszy pan zmrużył oczy, powoli oglądając stertę starych gazet w jej ramionach, a następnie zerknął w głąb magazynu. Widząc, że nic się nie dzieje, wyciągnął swoje szorstkie palce i swobodnie przesunął je po krawędziach gazet.
— Hmm, to stare, przestarzałe gazety, idealnie nadają się do przyklejenia na ścianę. — Podsumował. — Mała, daj mi dziesięć centów.
— Och, dobrze, dziękuję dziadku! — Qiao Qing sprawnie uwolniła jedną rękę, wyciągnęła dziesięć centów z kieszeni i podała je. Te dziesięć centów było wydane więcej niż wartościowo.
Trzymając grubą stertę starych gazet, Qiao Qing z lekkim krokiem wyszła z bramy punktu skupu. Popołudniowe słońce padało na nią, rozgrzewając ją, nawet unoszący się w powietrzu kurz wydawał się jej wyjątkowo miły.
【Jak tam, Gospodarzu? Mówiłem dobrze, prawda?】 Elektroniczny głos systemu rozległ się w odpowiednim momencie, z niewstrzymaną dumą.
Kącik ust Qiao Qing nie mógł się powstrzymać od uniesienia. Ten system, jego zdolności były bezsprzeczne, tylko jego mentalność była jak u dziecka.
„Tak, tak,” zgodziła się, jej głos był lekko rozbawiony, „nasz System Buddy jest naprawdę Ognistym Wzrokiem, niesamowity! Od teraz będę z tobą jeść i pić dobrze.”
Mówiąc to, w duchu rozmawiała z systemem, jednocześnie niepostrzeżenie przyspieszając krok, kierując się w stronę bardziej ustronnych miejsc poza miastem. Najważniejszym zadaniem było znalezienie bezpiecznego miejsca, aby dokładnie sprawdzić dzisiejsze niesamowite zdobycze.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…