Popołudniowe słońce straciło już południową ostrość i stało się łagodniejsze. Jiang Rang, podążając za grupą szkoleniową, maszerował równym krokiem po bieżni. Zestaw wojskowego munduru w kolorze ciemnej zieleni leżał na nim, jakby był szyty na miarę.\}_{Dopasowane}$ ramo\`na były wyprostowane i płynne, idealnie podkreślając jego szerokie ramiona i wąską talię.
Już wcześniej miał niezwykle przyciągający wygląd, z ostrymi brwiami i błyszczącymi oczami, wysoko osadzonym nosem, a lekko zaciśnięte cienkie wargi nadawały mu chłodu i dystansu. Kiedy biegł, kosmyki włosów unoszone przez lekki wiatr odkrywały jego pełne czoło, a każdy jego ruch wyglądał jak starannie zaprojektowana scena, niezwykle uwodzicielska.
Osoby z innych kompanii na placu, niezależnie od tego, czy były to chłopcy, czy dziewczęta, nieświadomie kierowały swój wzrok w stronę Jiang Ranga.