Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

681 słów3 minuty czytania

Gdy wszyscy przygotowywali się, by patrzeć, jak Su Mingxue spada w przepaść i ginie bez pośmiertnych szczątków.
Ku ich zdumieniu zobaczyli, jak czerwone Ferrari całym swoim nadwoziem przechyla się na bok, ryzykując w każdej chwili upadek w przepaść, i z techniką wyprzedzania „trzycieniowego” mkną jak rakieta obok niebieskiego Lamborghini.
Uderzając kilkakrotnie w krawędź skarp, podskakując
zatrzymało się na mecie.
„Cholera! To była naprawdę hardkorowa rywalizacja!”
„Samochód jedzie z przodu, a dusza wędruje na zewnątrz. Dziś miałem okazję się przekonać.”
„Ogłaszam Su Mingxue moją boginią!”
Napisy na żywo nakładały się na siebie, a widzowie podekscytowani pisali na ekranie.
Oczywiście byli też tacy, którzy twierdzili, że Xie Li ewidentnie ustępował Su Mingxue. Ponieważ osoby zorientowane w temacie zauważyły drobne ustępstwa Xie Li, które pozwoliły Su Mingxue na udane wyprzedzenie.
Czarne źrenice Xie Li płonęły gniewem.
Trzasnął drzwiami, podszedł do samochodu Su Mingxue i zimnym głosem rozkazał:
„Wysiadaj!”
Widząc, jak Su Mingxue siedzi w fotelu kierowcy niczym lalka, z maleńką kropelek potu na koniuszku nosa, tylko lekko na niego patrząc i nie słuchając jego rozkazów. Jeszcze bardziej się zdenerwował.
„Jesteś głuchy?”
Su Mingxue nadal się nie poruszyła, jej czyste jak szkło oczy patrzyły na Xie Li z nutką zażenowania.
„Nogi mi drętwieją, nie mogę się ruszyć.”
Jej głos był miękki, brzmiał jak prośba o litość.
Chłodna mina Xie Li na chwilę zamarła.
Su Mingxue wiedziała, że Xie Li jest z natury łagodny, dlatego w ostatniej chwili odważyła się zaryzykować, licząc na jego ustępstwo.
Jak się okazało, wygrała.
Widziała, jak 5% sympatii nad głową Xie Li skoczyło do 10%.
Gdy już cieszyła się w duchu, drzwi jej samochodu nagle zostały gwałtownie otwarte.
Spojrzała w bok na Xie Li z wściekłą miną, czując narastający w sercu lęk. Chciała się przesunąć.
Ale Xie Li objął ją jednym ramieniem w talii i brutalnie wyciągnął z samochodu.
Została postawiona na masce samochodu.
Jej podbródek został mocno ściśnięty, twarz Xie Li, przystojna jak zawsze, była tuż przed nią, patrzył na nią przenikliwym wzrokiem, mówił złą nutą.
„Kto cię nauczył tak jeździć?”
„Chcesz się zabić?”
Na jej podbródku pojawiły się czerwone ślady od uścisku. Chciała odwrócić głowę, ale nie mogła. Mogła tylko spojrzeć gniewnie na Xie Li.
„Dlaczego jesteś taki gwałtowny!”
Z wyrzutem skarciła go swoim piskliwym głosem, ale z powodu swojej niezwykłej fizjologii, z bólu w jej oczach pojawiły się lśniące łzy. Brzmiało to jak miękkie, pieszczotliwe udawanie.
Schyliła głowę i bezradnie bawiła się palcami.
„Po prostu cię kocham.”
Xie Li zamarł.
Więc nie bała się, po prostu kochała go tak bardzo, że zaryzykowała życie, by go pokonać.
Nawet z niezliczonymi wielbicielkami u jego boku, nie mógł pozostać niewzruszony.
Widział, jak Su Mingxue płacze, jej długie, podkręcone rzęsy zostały zamoczone, czubek jej nosa również zaczerwienił się. Jej nieskazitelnie biała, mała twarz była jaskrawa jak róża, a usta z powodu gniewu nabrały szkarłatnego koloru.
Wyglądała na oszukaną przez niego.
Niepewnie poluzował rękę ściskającą jej podbródek. Uszy mu się lekko zaczerwieniły, mówił z wahaniem.
„Nic ci nie zrobiłem, dlaczego płaczesz.”
Su Mingxue niezadowolona poskarżyła się, unosząc lekko zaczerwieniony podbródek w jego kierunku.
„Zrobiłeś mi ból.”
Xie Li zobaczył, że na jej spiczastym podbródku rzeczywiście są czerwone ślady. Chciał powiedzieć „przepraszam”, ale zamiast tego powiedział z pretensją: „Kapryśna”.
Su Mingxue mrugnęła rzęsami i przeszła do rzeczy:
„Czy teraz nie jest czas, abyś wypełnił obietnicę?”
Spojrzenie Xie Li się zmieniło, jego głos opadł, brzmiał trochę niezręcznie:
„Ja ci ustąpiłem, to się nie liczy.”
Zgoda na bycie jej chłopakiem oznaczała, że swój pierwszy pocałunek i wszystko inne będzie musiał oddać Su Mingxue. Zamiast tego chciał zachować to dla tej, którą kocha.
„Ach, więc legendarny Xie Li, który zawsze dotrzymuje słowa, teraz go nie dotrzymuje…”
Specjalnie zadrwiła.
„Cholera! Kto powiedział, że nie dotrzymuję słowa?”
Xie Li był trochę zawstydzony i zdenerwowany.
„Czy to tylko bycie twoim chłopakiem? Zgodziłem się!”
W najgorszym razie, następnego dnia mogliby się rozstać.
Kto by pomyślał, że Su Mingxue pochyliła się do niego i szepnęła:
„Nie, chodzi o seks ze mną.”
Mówiąc to, Su Mingxue zasłoniła jego ucho swoimi czerwonymi ustami. To uczucie mrowienia sprawiło, że jej uszy całkowicie się zaczerwieniły.
Zszokowany rozejrzał się po tłumie, jego słowa wypłynęły bez zastanowienia.
„Tutaj?”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…