Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

719 słów4 minuty czytania

Xie Li miał zimną twarz, wyglądał na trochę groźnego.
Mężczyźni, którzy ją otoczyli, natychmiast zrobili mu przejście.
Su Mingxue obróciła oczy, jakby znalazła oparcie, i podbiegła, blisko obejmując Xie Li za rękę.
Osnuta z zarzutami, z impetem wskazała na tych kilku mężczyzn:
„Xie Li, oni nękali twoją dziewczynę!”
„Oni mnie molestowali!”
Ręka Xie Li została nagle pociągnięta przez parę delikatnych i miękkich dłoni, czując, że gdyby tylko mocniej ścisnął, Su Mingxue rozsypałaby się w pył.
Sprawiło mu to chwilowe oszołomienie, po raz pierwszy poczuł, jak to jest trzymać dziewczynę za rękę. Taka mała, taka miękka.
Spojrzał w dół na żywe emocje na twarzy Su Mingxue, która wyglądała, jakby liczyła na jego wsparcie, i uznał ją za uroczą.
Jednak jego twarz pozostała zimna, wpatrywał się w kilku mężczyzn i powiedział lodowatym głosem:
„Jeszcze nie idziecie?”
Kilku chłopców spojrzało po sobie, cofnęli się nieco. Wszyscy wiedzieli, że Xie Li jest kimś, kogo nie można lekceważyć.
Słyszeli, że Xie Li kiedyś pobił jakiegoś awanturującego się chłopca tak bardzo, że trafił do szpitala. Krążyły nawet pogłoski, że Xie Li złamał mu kość nadgarstka.
Choć nie wiadomo, czy to prawda, sama rodzina Xie Li, jego wybuchowy charakter i potężna postura sprawiały, że bali się go lekceważyć.
Więc z wahaniem zaczęli odchodzić, ale ktoś nie mógł się powstrzymać i powiedział:
„Xie Li, nie daj się oszukać Su Mingxue. To nie my ją molestowaliśmy, to ona sama nas podrywała!”
„Jeśli mi nie wierzysz, zobacz naszą historię czatów.”
Chłopiec w kratę, urażony, wyjął telefon i podsunął go przed Xie Li.
Xie Li wziął telefon, zerknął na Su Mingxue, a potem na ekran.
Zobaczył, że jego dziewczyna wysłała do kogoś:
„Starszy bracie, chcesz jutro pójść ze mną na wystawę sztuki?”
Po czym dodała emotikonę 👸
Xie Li odwrócił głowę i spojrzał na Su Mingxue.
Ona niepewnie mrugnęła rzęsami, zastanawiając się, jak wybrnąć z sytuacji i obrócić kota ogonem.
Chłopiec w kratę, z pewną siebie miną, powiedział: „Mówiłem prawdę, prawda, Xie Li, to jest dowód, Su Mingxue jest po prostu zmienna jak…”.
Chłopiec w kratę właśnie mówił, gdy Xie Li mu przerwał: „Teraz już nie ma”, Xie Li swoimi smukłymi palcami przesunął po ekranie telefonu, a okno czatu z nim zostało usunięte.
Xie Li oddał telefon chłopcu w kratę i przesunął po nich swoim ostrym spojrzeniem.
„Wierzę tylko mojej dziewczynie”
„Wszyscy idźcie sobie.”
Su Mingxue była lekko zaskoczona, nie spodziewała się, że Xie Li tak bardzo ją obroni.
W końcu jego poziom sympatii wynosił tylko 16%.
Gdy chłopcy zrezygnowani odeszli, chciała go przytulić, okazać czułość. Ale Xie Li chwycił ją mocno za nadgarstek i siłą zaciągnął do pustego korytarza.
Dopiero gdy jęknęła z bólu, Xie Li ją puścił, jego zimne, brzoskwiniowe oczy wpatrywały się w nią, a jego ton był twardy: „Wyjaśnij.”
Gdyby nie to, że wczoraj przypadkiem przeczytał „Ten Principles of a Boyfriend”, gdzie pierwsza zasada brzmiała: bezwarunkowo bronić swojej dziewczyny przed obcymi, nie przejąłby się sprawami Su Mingxue.
Ale skoro już na to trafił, Su Mingxue, nawet jeśli była jego dziewczyną przez jeden dzień, to w tym dniu była jego, nie mógł pozwolić, by jego kobieta była nękana.
Su Mingxue zawahała się i oblizała wargi. Xie Li już widział swoją historię czatów z innymi. Dowody były przytłaczające.
Chociaż nie wiedziała, dlaczego Xie Li ją właśnie obronił, może z powodu lojalności? Ale Xie Li wiedział, co się dzieje.
Jednak mogła tylko zaprzeczyć.
„To oni mnie oczerniają, to nie ja. Po prostu widzą, że jestem ładna, i chcą mnie zszargać!”
Jej oczy, z powodu bólu nadgarstka, lśniły łzami. Nawet jeśli ton jej głosu był arogancki, wyglądała na słabą mimo pozorów. Jak kot udający groźnego.
Xie Li patrzył na nią w milczeniu, jego czarne oczy utkwione w jej twarzy.
Su Mingxue podejrzewała, że niechcący dotknęła jego czułego punktu. Przecież Xie Li był najgorszy z męskich protagonistów, najbardziej zaborczy. Ona była jego dziewczyną, a wdawała się w inne relacje z mężczyznami...
Nerwowo umilkła. Odstąpiła krok do tyłu. Ale Xie Li przycisnął jej ramiona i przyparł ją do zimnej ściany.
„Och…”
Xie Li pocałował ją bez ostrzeżenia. W porównaniu z poprzednim, nieśmiałym pocałunkiem, wydawało się, że uczył się z intuicji. Pocałunek Xie Li był bardzo dziki.
Została pocałowana do łez, nie mogła złapać oddechu. Dopiero wtedy Xie Li ją puścił, chwycił ją za podbródek i powiedział zimno:
„Poprzednie razy wybaczam.”
„Jeśli jeszcze raz zdarzy się coś takiego, zabiję cię.”
„Bądź posłuszna, rozumiesz?”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…