Osobą, którą złapał Du Wei, był daleki krewny rodziny Du. Spojrzał na niego i powiedział: „Ktoś tu łamie prawo, a my idziemy oglądać przedstawienie”.
Po tych słowach wyrwał się z uścisku Du Weia i pośpiesznie dołączył do tłumu z przodu, jakby obawiał się przegapić skrawek zabawy.
Nikt nie wiedział, że w pokoju, w którym powinien być Qin Ge.