Wang Heng obejrzał chwilę i przestał, ale Lipiec był bardzo zainteresowany. Wang Heng polecił mu, żeby go poinformował, jeśli zobaczy coś ciekawego.
Wang Heng przygotowywał się do innej sprawy.
W poprzednim świecie otrzymał przestrzenny artefakt, Niebiańska Droga była bardzo hojna, w przestrzeni znajdował się tysiąc metrów kwadratowych ziemi, mały staw, chociaż na niebie nie było słońca, i tak działała zmiana dnia i nocy, a z możliwością wzrostu, w przyszłości możliwe, że rozwinie się w mały świat. Połowa ziemi była strefą mieszkalną, z uprzejmie przygotowanym magazynem, druga połowa była strefą uprawy.
Niewielką część strefy uprawy obsiał kilkoma cennymi ziołami na zapas, które zgromadził w poprzednim świecie.
Magazyn był wypełniony różnego rodzaju przedmiotami, w tym dużą ilością żywności błyskawicznej, ubrań w różnych stylach i rozmiarach oraz różnorodnych lekarstw. Te rzeczy zostały starannie przygotowane przez niego i Lipca na wszelki wypadek. W końcu życie zawsze jest pełne zmienności.
Wang Heng zapoznał się już z tym światem, tutaj są rośliny duchowe, przygotowuje się, żeby kilka zdobyć i zasadzić.
Mięso z zmutowanych bestii faktycznie zawierało energię, ale niewiele, i nie było smaczne, Wang Heng też trochę zgromadził.
Misty Forest jest głównym obozowiskiem zmutowanych bestii, wiele z nich ma inteligencję nie mniejszą niż ludzka. Lepiej nie wchodzić bez stuprocentowej pewności.
Dlatego tym razem celem podróży Wang Hera i jego ekipy był Forest of Illusory Moon.
Forest of Illusory Moon nie ma światła słonecznego, tylko bioluminescencja roślin, bardzo magiczne, bogate w zasoby, ale również bardzo niebezpieczne.
Tutaj większość stanowią zmienione rośliny, o łagodniejszym usposobieniu. Ich tym razem misja polega na zbieraniu duchowych lekarstw, ryzyko jest niewielkie.
Cui Guoping szedł na przodzie, miał siedmiostopniową złotą zdolność typu S, miał dobrą siłę wybuchową i obronę. Qi Nan, dzierżąc maczetę, szedł na końcu, ubezpieczając. Pierwotnie nie należało to do niego, ale jego wyniki w praktycznych ćwiczeniach były dobre, plus jego własna prośba, więc pozwolił mu.
Wang Heng był chroniony w środku, odpowiedzialny za badanie otoczenia. Po jego bokach podążali koledzy, którzy razem odbywali trening.
Wang Heng uwolnił swoją Moc Osobistą i Lipca.
Lipiec: ? Gospodarzu, traktujesz mnie jak poszukiwacza skarbów?
Wang Heng: Grzecznie, znajdziemy coś dobrego, podzielę się z tobą połową.
Lipiec z radością się zgodził, chociaż te rzeczy dla niego, jako systemu, nie były zbyt użyteczne.
„Jak tu pięknie” – westchnęła jedna z dziewcząt.
„Też niebezpiecznie” – powiedział Qi Nan z zimną twarzą.
Jego brat, Wang Heng, miał Mentalną Zdolność, jego siła bojowa nie była wysoka, dlatego musiał iść.
Na świecie nie ma nikogo, kto bardziej by się martwił o jego brata!
W głębi lasu, Lipiec – Smoleń Szukający Skarbów: Tyle dobrych rzeczy!
To jest Rainbow Skirt Flower, można z niego zrobić ładne ubrania, przydatne, Gospodarz może nosić, zbierz!
To jest Cloud Pattern Leaf, do leczenia, wykopać nawet drzewo!
To jest Crystal White Lotus, roślina duchowa! Można jej użyć do przełamania zdolności i zwiększenia wszystkich punktów atrybutów, zabrać!
I jeszcze to… tamto też wygląda dobrze!
Lipiec, u którego nagle obudził się przymus gromadzenia, bawił się świetnie. Dokładnie rozdzielił wszystkie rodzaje roślin i lekarstw duchowych.
Jak wróci jego Gospodarz, to je rozdysponuje!
W międzyczasie po stronie Wang Hera, dzięki niemu – ludzkiemu radarowi, udało im się bez większego wysiłku odnieść wielkie żniwo.
Wang Heng po cichu zabrał coś z dalszej odległości, dotykając tego Mocą Osobistą, włożył to do przestrzeni.
„Bracie” – podszedł do niego Qi Nan.
„To dla ciebie” – podał mu coś w kształcie pięcioramiennej gwiazdy.
„Moonlight Star Lamp?” – zdziwił się Wang Heng, patrząc na niego. – „Czyżbyś wymienił swój udział na to!”
Moonlight Star Lamp, roślina duchowa, spożycie może znacznie zwiększyć Moc Osobistą, wspomagać przełamywanie zdolności, kompleksowo poprawiać parametry fizyczne, nie zawiera toksyn, ponieważ energia jest bardzo delikatna, nadaje się dla wszystkich superpowered individuals.
Qi Nan skinął głową, patrząc na niego z lekkim zagubieniem.
Czy zrobił coś źle? Qi Nan nie wiedział, jak nawiązywać kontakty z ludźmi, instynktownie unikał wszystkich, ale w głębi duszy pragnął, żeby ktoś się do niego zbliżył. Brat Wang Heng wychowywał się razem z nim od dziecka, byli najlepszymi przyjaciółmi, Wang Heng był jedynym, który tolerował wszystkie jego niedoskonałości.
Chociaż nie byli spokrewnieni, Qi Nan zawsze traktował Wang Hera jak prawdziwego brata.
Chciał podarować mu to, co najlepsze.
Wang Heng uśmiechnął się. „Dziękuję ci zatem.”
Wrócę i dam Qi Nanowi więcej dobrych rzeczy.
Ten głupi dzieciak nie rozumie, jako jedyny posiadacz zaawansowanej Mentalnej Zdolności, zasoby szkoły będą mu sprzyjać.
Niezależnie od tego, czy Qi Nan to wymienił, czy nie, ostatecznie i tak trafi to w jego ręce.
Jednak to jest wyraz uczuć Qi Nana, przyjmie to z wdzięcznością.
Ponieważ wszystko szło zbyt gładko, Cui Guoping musiał sam szukać zmutowanych bestii, żeby studenci mogli poćwiczyć. Wang Heng kontrolował swoje unoszenie się, znalazł wysokie drzewo i usiadł na gałęzi.
Cui Guoping spojrzał na niego bezradnie, nic nie powiedział, dobrze, że dziecko potrafiło się samo chronić.
Tydzień później opuścili Forest of Illusory Moon.
Każdy ze studentów miał mniejsze lub większe rany, ale w ich oczach była radość. Sami zabili zmutowane bestie, co oznaczało, że nie są już kwiatami w szklarni.
Z wyjątkiem Wang Hera, któremu Cui Guoping surowo zabronił brać udział w walce, podając powód, że skoro Wang Heng potrafi ogłuszać zmutowane bestie na odległość, co jeszcze mogliby walczyć inni?
Odkąd opanował technikę unoszenia się, Wang Heng nie lubił chodzić. Ale nikt nie uważał tego za dziwne, w końcu zdolności Wang Hera były oczywiste dla wszystkich.
Gdyby nie to, że przyszli na trening, Wang Heng naprawdę mógłby ich wyprowadzić bez żadnych obrażeń i niebezpieczeństw.
Wang Heng zabrał Qi Nana do swojego domu, tak, miał osobną willę na mieszkanie.
„Po co to?” – zapytał zdezorientowany Qi Nan.
Wang Heng uporządkował rośliny duchowe na stole, to była mieszanka, którą zbadał jako najlepszą dla Qi Nana.
Jakość roślin duchowych w tym świecie nie była najlepsza, zwykle powinny być przerabiane na lekarstwa, żeby uzyskać najlepszy efekt.
Jednak instynkt przetrwania Wang Hera w czasach ostatecznych był bardzo słaby, nie widział nadziei, po prostu tak żył, owinięty we mgle, nawet gdy otrzymał przepis na lekarstwo, nie chciał się uczyć, dlatego teraz też się nie uczy.
Pewnego razu uważał, że posiadanie Mentalnej Zdolności wystarczy.
Dopiero później, podążając za systemem Lipcem do innych światów, Wang Heng ożył. Zyskał zainteresowanie życiem, zaczął myśleć o nauce innych rzeczy, by się wzbogacić.
W tym świecie nie ma alchemii, ale są szczegółowe opisy poszczególnych ziół. Po ich przestudiowaniu, Wang Hengowi łatwo było skomponować mieszankę.
„To przygotowane dla ciebie, jesteś teraz w fazie przełomu, po zjedzeniu będziesz mógł przełamać. Te rzeczy niewiele mi pomogą, ale tobie przyniosą korzyść, nie odmawiaj.”
Wang Heng wyjaśniał, jednocześnie rysując dla Qi Nana formację magiczną, ułatwiającą mu absorpcję, w centrum formacji wystarczyło umieścić Kamień Ducha, aby działała.
Ta formacja magiczna podobno była dziedzictwem sprzed mutacji, do dziś wiele z niej zaginęło, szkoda.
Qi Nan bez wahania otworzył usta i zjadł duchowe lekarstwo. Usiadł i pilnie zaczął krążyć mocą w swoim ciele.
Powietrze na chwilę zadrżało, Qi Nan z powodzeniem awansował na trzeci poziom.
„Bracie, awansowałem”.
Qi Nan rzadko się uśmiechał, właściwie nie wyglądał źle, miał ostre brwi i oczy, skórę czystą i jasną, ale przez lata samotności i mroku psuło to jego temperament.
„Tak właśnie trzeba, uśmiechaj się więcej, jak się uśmiechasz, wyglądasz pięknie” – powiedział Wang Heng bardzo szczerze.
Szczerze uważał, że Qi Nan uśmiecha się pięknie, zmienił się z osoby z syndromem wycofania społecznego w słonecznego, radosnego chłopaka.
Qi Nan zaniemówił na chwilę, a potem, jakby po chwili namysłu, powoli skinął głową.