We wczesnych stadiach chaosu, cały wszechświat był w mglistym stanie, a pojęcia czasu i przestrzeni jeszcze się w pełni nie uformowały.
W tym chaosie istniały jedynie Trzy Tysiące Demonów, niosące moc Wielkiej Drogi, powoli rozwijające się w chaotycznej energii przypominającej łono matki, czekając na dzień, w którym wyjdą na świat. Trzy Tysiące Demonów, każdy reprezentujący inny aspekt Wielkiej Drogi, byli zarówno produktem chaosu, jak i fundamentami przyszłego porządku i praw.
Chaos, jako przestrzen bez kształtu i granic, był wypełniony nieskończoną energią i możliwościami.
Te energie, w ciągłym zderzaniu i stapianiu, wchodziły w subtelne reakcje z Wielką Drogą, tworząc unikalne warunki do rozwoju Trzech Tysięcy Demonów.
Każdy demon nosił w sobie część prawdy Wielkiej Drogi. Rosły, absorbując ducha chaosu, aż pewnego dnia, gdy ich moc osiągnęła szczyt, ukazywali swoje odrębne formy, stając się niezależnymi bytami.
W tym okresie, poza Trzema Tysiącema Demonów, w chaosie nie było żadnych innych istot ani świadomości.
Nie było gwiazd, życia, nawet najbardziej podstawowe pojęcie czasu nie zostało jeszcze ustalone. Wszystko było w absolutnym, pierwotnym stanie, tylko czysta energia i nieskończone możliwości krążyły w nim.
Gdy chaos utrzymywał swój odwieczny, niezmienny spokój, jakby czas stanął w miejscu, niespodziewane wydarzenie całkowicie przerwało tę ciszę. Pewna szczególna egzystencja, niczym nagły spadający meteoryt, przebiła gęstą zasłonę chaosu, wdzierając się w tę starożytną i tajemniczą przestrzeń.
Ta egzystencja nie pochodziła z wnętrza chaosu, ale nagle zstąpiła z zewnątrz. Była to dusza Lin Jinga, Prawdziwy Duch, który nie należał do tego miejsca.
Dla Lin Jinga wszystko wydarzyło się zbyt nagle, zbyt niewiarygodnie. W swojej świadomości pamiętał, że jeszcze chwilę temu cieszył się życiem w nowoczesnym społeczeństwie, pracując w systemie 996, a w następnej chwili znalazł się w pustce!
Otaczała go nieskończona ciemność i chaotyczna energia, bez kierunku, bez punktów odniesienia, nawet bez grawitacji. Był jak samotny gwiezdny pył, dryfujący bez celu w oceanie chaosu.
Lin Jing początkowo myślał, że po prostu zemdlał z przemęczenia, ale po kilku godzinach dryfowania w chaosie zdał sobie sprawę, że to miejsce najwyraźniej nie było już Ziemią!
— Czyżbym się przeteleportował? Ale dookoła jest ciemno jak smole, nic nie widać! Nawet dźwięków nie ma!
Te myśli krążyły w Prawdziwym Duchu Lin Jinga, ale w chaosie nie mógł on teraz nawet mówić!
Wraz z upływem czasu Lin Jing stopniowo przyzwyczajał się do tej niezwykłej egzystencji.
Odkrył, że mimo przebywania w chaosie, potrafi wyczuwać subtelne fluktuacje otaczającej energii, a nawet w pewnym stopniu z nią oddziaływać.
Ale to nic nie dawało, a w miarę upływu czasu czuł, że jego świadomość staje się coraz bardziej zamglona!
Wyglądało na to, że niedługo jego Prawdziwy Duch też zniknie!
Zgodnie z normalnym przebiegiem teleportacji, powinienem zastąpić jakieś życie w tym świecie, albo odrodzić się jako nowe stworzenie!
Ale obecna sytuacja była niezręczna. To był rodzący się świat chaosu, gdzie poza Trzema Tysiącami Demonów nie mogło narodzić się żadne inne życie!
Trzy Tysiące Demonów, noszące moc Wielkiej Drogi, już posiadały świadomość i nie były czymś, co słaby duch Lin Jinga mógłby przejąć!
Na szczęście niebo nie zamykało wszystkich dróg. Gdy świadomość Lin Jinga miała już zniknąć! Jakby usłyszał głos istniejący w mroku!
— Kim… ty jesteś?
— W chaosie, nie powinno… pojawić się…?
Ten głos był przerywany, aż w końcu przerodził się w kompletne pytanie!
— Czegoś pragniesz?
Lin Jing był już na skraju szaleństwa w tym nieskończonym, pustym świecie chaosu. Słabo przekazał myśl!
— Chcę zobaczyć ten świat… jak najjaśniej!
Tym razem głos z mroku zamilkł na długo, aż w końcu odpowiedział:
— Dobrze!
W następnej chwili z chaosu wybuchło najjaśniejsze światło od początku jego istnienia. Trzy Tysiące Mocy Wielkiej Drogi zebrało się w kierunku, gdzie znajdował się Lin Jing, niczym tysiące rzek wpadających do morza, tworząc ogromny wir.
Siła tego zjawiska była tak wielka, że niemal rozerwała barierę chaosu, sprawiając, że początkowo chaotyczny świat natychmiast rozjaśnił się.
Lin Jing poczuł silną siłę ssącą, która mocno chwyciła jego duszę, a następnie została przeniesiona do nowego wymiaru.
Przed jego oczami chaos przestał być chaotyczną energią bez żadnych zasad. Zamiast tego przyjął uporządkowaną strukturę.
Trzy Tysiące Mocy Wielkiej Drogi jakby zamieniło się w trzy tysiące lśniących galaktyk, krążących wokół niego. Każda galaktyka reprezentowała podstawowe prawo Wielkiej Drogi. Splatały się one ze sobą, tworząc skomplikowaną i subtelną sieć.
Lin Jing ze zdziwieniem odkrył, że potrafi zrozumieć część znaczenia tych Mocy Wielkiej Drogi. Widział przepływ czasu, rozszerzanie się przestrzeni, skład materii, przemianę energii… Wszystko to objawiało się pod wpływem tych Trzech Tysięcy Mocy Wielkiej Drogi.
W następnej chwili, wciąż unosząc się w Trzech Tysiącach Wielkich Dróg, Lin Jing odzyskał przytomność. Odkrył, że teraz potrafi widzieć chaos!
W chaosie Trzy Tysiące Demonów, niosące moc Wielkiej Drogi, wciąż były w fazie rozwoju. Jednak wiele z ich Prawdziwych Duchów już się przebudziło i obserwowało wszystko, co się tutaj działo!
Lin Jing teraz skierował swój wzrok z powrotem na siebie!
Przepiękny, starożytny, lustro pojawiło się w świadomości Lin Jinga. Lustro było gładkie jak nefryt, odbijając łagodne i czyste światło, dając uczucie łagodności jak u szlachetnego człowieka.
Pod powierzchnią lustra, wydawało się ukryty nieskończony chaos. Wystarczyło spojrzeć na chwilę, by poczuć bojaźń. Tył lustra był wyrzeźbiony skomplikowanymi wzorami, które nie były przypadkowe, ale układały się według pewnej mistycznej zasady, tworząc serię złożonych totemów i symboli.
To wspaniałe lustro unosiło się samotnie w chaosie, a otaczające go światła Wielkiej Drogi stale się przejawiały i gromadziły się w nim.
Za każdym razem, gdy zbliżała się wiązka światła Wielkiej Drogi, powierzchnia lustra lekko falowała, a skomplikowane wzory rozświetlały się, emitując jeszcze jaśniejszy blask.
Ale te światła wyglądały tak znajomo? Czy to nie te światła uderzyły we mnie przed chwilą?
Dopiero teraz Lin Jing zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Wygląda na to, że w jakiś dziwny sposób zamienił się w lustro?
[Ding! Gratulacje dla gospodarza za zostanie pierwszym Primordial Treasure w świecie Honghuang! System Duchowych Skarbów został połączony!]