— Co się stało, Profesorze Oak, dokąd idziemy? — zapytał zdezorientowany Satoshi, idąc obok Profesora Oaka.
— Jeden z moich młodszych kolegów założył nowe laboratorium w Miasto Yedo i zaprosił mnie na ceremonię otwarcia, więc pomyślałem, że zaproszę ciebie, Satoshi. Oczywiście pójdziesz, prawda! — wyjaśnił Profesor Oak, robiąc słodką minę do Satoshi'ego??????, tylko że ze względu na wiek, pomarszczona twarz przybierająca taki wyraz wyglądała trochę nieprzyjemnie dla oczu.
— Na dobre, moje oczy detekcyjne, które zrobiłem ulepszyć trzy lata temu. — Taiyi przeniósł się z daleka, widząc tę scenę. W tej chwili chciał tylko znaleźć czystą wodę, żeby umyć oczy.
— Ceremonia otwarcia nowego laboratorium? Oczywiście, że pójdę, prawda, Pikachu? — odpowiedział Satoshi z ekscytacją, nie zapominając pogłaskać Pikachu na swoim ramieniu.
— Pikachu, Pikachu! — Pikachu, jakby zsynchronizowany z Satoshi'm, również był podekscytowany.
Doprawdy, gdy przebywają razem przez długi czas, robią wszystko w idealnej synchronizacji.
A gdy Satoshi i Pikachu byli podekscytowani, z tyłu rozległ się znajomy głos: — Oczywiście.
Satoshi i Pikachu odwrócili się, by spojrzeć w kierunku dźwięku i zobaczyli, że w pewnym momencie mama Satoshi'ego, Delia, z pudełkiem lunchowym w ręku, stała za nimi.
— Nie spodziewałam się, że słysząc tak dobrą wiadomość, będę musiała tylko zanieść lunch. Miasto Yedo ma wiele pysznych deserów i bardzo modne centra handlowe. — Delia podała pudełko lunchowe Satoshi'emu, a następnie z ekscytacją, prowadząc Mr. Mime'a, wsiadła do samochodu Profesora Oaka.
Pozostawiając na miejscu niezbyt zadowolonego Satoshi'ego i oszołomionego Taiyi, który nie wiedział, co powiedzieć.
Satoshi bezradnie spojrzał na swoją matkę, Delia też miała zamiar iść.
Taiyi poczuł, że nie wyczuł, kiedy Delia się zbliżyła? Dopiero gdy Delia przemówiła, wyczuł jej obecność.
To sprawiło, że Taiyi zastanawiał się, czy jego moduł detekcyjny nie jest zepsuty?
Jednak bez względu na bezradność i szok, musieli wyruszyć.
Tak więc, pierwotnie dwuosobowy zespół, z powodu nagłego dołączenia Delii, stał się trzyosobowy.
Do tego dochodził Pikachu, Mr. Mime oraz unoszący się na niebie świetlisty kulisty Taiyi.
...
W drodze Satoshi przedstawił Delii i Profesorowi Oakowi Taiyi'ego.
Gdy Profesor Oak dowiedział się, że pochodzi z Inny Świat, był natychmiast zdumiony. Przez chwilę nawet zapomniał o prowadzeniu, chcąc dotknąć unoszącej się na niebie świetlistej kuli Taiyi'ego. Na szczęście uniknęli wypadku, gdyż zareagował w ostatniej chwili.
— Nie chcę ci nic mówić, Profesorze Oak, ale czy nie możemy tego zbadać po dotarciu na miejsce? — zapytał Satoshi, klepiąc się po przestraszonej klatce piersiowej, czując, że to było trochę ekscytujące.
— Pikachu, Pikachu! — Pikachu kiwnął głową na znak zgody.
To natychmiast rozwścieczyło Taiyi'ego. Bez słowa, niebieskie światło wokół niego nagle się wzmocniło.
Następnie samochód Profesora Oaka również pokrył się niebieskim światłem i jednocześnie wzbił się w powietrze.
— Chcesz to badać? Ja też właśnie chcę zbadać, czy ludzie mogą przeżyć upadek z dużej wysokości. Kto z was chce spróbować? — powiedział Taiyi niskim głosem.
Presja jego gniewu sprawiła, że Profesor Oak, Satoshi i Pikachu w samochodzie mimowolnie skłonili głowy.
W końcu to Delia uspokoiła Taiyi'ego, co uratowało ich przed skokiem na bungee z dużej wysokości.
Profesor Oak, aby rozładować niezręczną atmosferę, zapytał Satoshi'ego: — Przy okazji, Satoshi, czy sumiennie pracujesz nad tym, by zostać Mistrzem Pokémon?
— Oczywiście, że tak! Z Pikachu wyruszymy na drogę, by zostać Mistrzem Pokémon. — powiedział Satoshi z entuzjazmem, podnosząc Pikachu.
— Pikachu!
— Przypomnę wam tylko, że jesteście już Mistrz Ligi Aloli, więc nie możecie więcej postępować tak lekkomyślnie jak dawniej. — powiedział Taiyi z boku.
— Dobrze! — Satoshi brzmiał na chętnego do posłuchania, ale nie wiadomo, czy faktycznie się zmieni.
...
Wkrótce cała trójka przybyła do Instytut Sakuragi. Być może Satoshi nigdy wcześniej nie widział ceremonii otwarcia instytutu, więc był bardzo podekscytowany i pobiegł przodem.
— W takim razie ja pierwszy! — powiedział Satoshi, po czym wraz z Pikachu szybko pobiegł w stronę niedalekiego instytutu.
— Jaja, jaja, naprawdę. — Taiyi, widząc tę scenę, poczuł, że jego procesor się przegrzewa, i pośpiesznie ruszył za nim. Widząc Satoshi'ego, Taiyi wiedział, że Satoshi wcale nie słuchał tego, co wcześniej mówił.
— Hau, hau, hau! — Gdy Satoshi dobiegł do schodów instytutu, został zatrzymany przez żółtego pieska, którego nigdy wcześniej nie widział.
— Co to za Pokémon? Jest taki słodki! Jak masz na imię? — Satoshi, widząc Pokémona, którego nigdy wcześniej nie widział, natychmiast się zatrzymał i zaczął zaczepiać Electrode, a nawet podekscytowany podszedł, by go objąć.
W rezultacie Satoshi zakosztował usługi elektrycznego masażu.
— Co jest, spóźniłem się tylko o krok, a ty już upadłeś??? — Taiyi spojrzał na informacje o Electrode, które uzyskał, a potem na Satoshi'ego leżącego na ziemi i pokrytego sadzą. W jego centrum pojawiło się mnóstwo znaków zapytania.
Przed kulą Taiyi'ego pojawił się mały ekran świetlny, a na nim znajdowały się informacje:
(Nazwa: Electrode)
(Klasyfikacja: Pokémon Piesek)
(Typ: Elektryczny)
(Siła: Poziom Zwykły)
(Zdolność: Łapanie Piłki)
(Umiejętności: Zderzenie, Cicha Pomoc, Machanie Ogonem, Krzyczenie)
System przez długi czas przyglądał się Satoshi'emu, danym w jego rękach, oraz Electrode'owi, który wesoło bawił się z Pikachu poniżej. W końcu postanowił to zignorować. Kto chce się tym zajmować, niech się zajmuje.
Jak można powiedzieć, że zwykły Electrode może powalić Super True Newbie z pełną odpornością na elektryczność? Kto by w to uwierzył.
Dla systemu Satoshi najprawdopodobniej udawał, więc postanowił go zignorować i unosił się obok, spokojnie obserwując scenę. Ciekaw był, jak długo Satoshi będzie udawał.
(Jeszcze raz o ustawieniach tej książki: Satoshi nie ma już 10 lat, ale około 15 lat w tej książce.
Co do podziału siły Pokémonów, zwykłe Pokémony dzielą się na Poziom Zwykły, Poziom Elitarny, Poziom Gym i Poziom Królewski, oraz Poziom Mistrzowski.
Wśród nich Poziom Mistrzowski dzieli się na Zwykły Mistrz i As Mistrza.
Następnie są Boskie Bestie. Królowie mogą być porównywani z niektórymi Boskimi Bestiami i Mitologicznymi Bestiami.
Zwykli Mistrzowie są porównywalni z Boskie Bestie Drugiego Rzędu.
Dla Asa Mistrza można go porównać z Boskie Bestie Drugiego Rzędu na poziomie boskim i z równym o jeden poziom niższymi Boskimi Bestiami Pierwszego Rzędu.
Gigantamax Charizard Leona może dorównywać sile dowolnej Boskiej Bestii Pierwszego Rzędu po Gigantamax.
Oczywiście, wśród Boskich Bestii Pierwszego Rzędu są istoty, które je przewyższają. W tej książce są one klasyfikowane jako Super Boskie Bestie.
Odnosi się to do niektórych boskich bestii, które przewyższają zwykłe Boskie Bestie Pierwszego Rzędu.
Przykładami są Hoopa z filmu kinowego i Shiny Mega Rayquaza.)