Bai Xiao patrzyła na bujnie rozrastającą się przed nią roślinę Sword Thorn Fence i nagle poczuła żal, że kupiła ją do domu z kwiaciarni.
Nie wiedziała, czy to był kaprys, czy coś innego, ale impulsywnie zapragnęła sprawdzić, czy te absurdalne doniesienia z transmisji na żywo były prawdziwe.
Ale kiedy Sword Thorn Fence stanęła przed nią, zaczęła się wahać.
Przecież potrzebna jest ogromna odwaga, by świadomie chcieć się „kaleczyć” czy „torturować”, a Bai Xiao właśnie tej odwagi jej brakowało.
Może po prostu potraktować ją jako roślinę ozdobną?
Następną sekundę Bai Xiao uznała tę myśl za głupią. Jakim cudem ktoś mógłby kupić taką roślinę, która rośnie sama z siebie i jest trudna do przycięcia, jako roślinę ozdobną?
Nie mogła jej też trzymać w domu, bo gdyby rozrosła się bujnie, zasłoniłaby jej drogę?
Jednak wyrzucenie jej było dla Bai Xiao zbyt przykre, w końcu zapłaciła za nią kilkadziesiąt złotych.
Po długim wahaniu Bai Xiao w końcu podjęła decyzję.
Jeśli to, co mówiono w transmisji na żywo, było fałszem, to przynajmniej zapłaciła daninę głupocie!
Mając taką myśl, Bai Xiao zacisnęła zęby, wystawiła palec wskazujący i zamknęła oczy, naciskając nim na roślinę.
Następna sekunda – przewróciła się krzesło, a dziewczyna ze śliną cieknącą z ust padła na ziemię.
Po około minucie, a może dłużej, Bai Xiao ocknęła się, przewracając oczami.
To było naprawdę cholernie boleśnie!
Bez żartów! A ten ból towarzyszył dziwnemu mrowieniu w całym ciele, jakby porażenie prądem, które wprawiało w oszołomienie.
Może lepiej odpuścić?
Bai Xiao otarła usta, chcąc się poddać.
Ale jeśli się teraz podda, czyż nie będzie to oznaczać, że to poprzednie cierpienie poszło na marne? Czuła się bardzo stratna.
Ale co, jeśli to oszustwo ze strony „zabawnych ludzi”, a kontynuowanie prób będzie oznaczać kolejne cierpienie?
Sprawa znów utknęła w martwym punkcie, niemal „zabijając” Bai Xiao z jej skłonnością do podejmowania decyzji.
Zacisnęła zęby, zebrała całą swoją odwagę i wystawiła palec wskazujący, naciskając dalej!
Omdlenie, przebudzenie, omdlenie, przebudzenie...
Wreszcie, po pewnym cyklu, Bai Xiao, z rozwichrzonymi włosami i rozmytym wzrokiem, poczuła, że w jej ciele pojawiła się jakaś siła. Wydawało się, że „plane will” mówiła jej, że zdobyła umiejętność [Blokowanie Bólu]!
Bai Xiao resztką przytomności skinęła głową i z niewyraźną, spowodowaną śliną mową krzyknęła: „Stary, udało się!”
A potem, w następnej sekundzie, znowu zemdlała, czując się niewymownie szczęśliwa.
W tym czasie, Yù Yě kucał w kącie [Farma uprawna], podejrzliwie obserwując 10 jednostek [Słonecznik] z 1. stopnia, które uśmiechały się do góry z podniesionymi głowami.
Te małe kwiaty miały lśniące, jakby z czystego złota, główki, z prostymi rysami, które wyglądały jak te, z którymi mieli kontakt gracze w „Rośliny kontra Zombie” z poprzedniego życia. Jaką rolę odgrywały te słoneczniki?
Jeśli to naprawdę byłyby [Słonecznik], to jak można by było wykorzystać wytworzoną przez nie energię do zasilania roślin?
Aby nie spłoszyć NPC, który wyglądał na trudnego do zadzierania, Yù Yě znalazł to idealne miejsce do „podglądania”.
Czekając w ciszy, Yù Yě w duchu ocierał łzy goryczy.
Jako lord, jego życie było zbyt upokarzające. Nie dość, że dwóch NPC miało brody i groźne miny, to jeszcze Bob!
Jako barman w tawernie, codziennie przygotowywał „Tears of Amber”. On, jako lord, ani razu tego nie spróbował, chociaż cena tego trunku była wysoka.
Ale widząc się prywatnie, obaj tylko kiwali głowami, nie mówiąc ani słowa.
To doprowadziło Yù Yě do podejrzeń, że NPC wygenerowani przez budynki mogli mieć problemy z komunikacją.
Ale kiedy wczoraj do jego terytorium dołączył Dave, Yù Yě zauważył wyraźną zmianę.
Mianowicie, Bob i Dave, spotykając się prywatnie, rozmawiali swobodnie, a co gorsza, używali czystego angielskiego!
Poziom angielskiego Yù Yě, który ledwo umiał mówić, po ukończeniu studiów oddał całemu gronu profesorów, co sprawiło, że Yù Yě, podsłuchując ich rozmowy, z trudem, ale próbował domyślić się, o czym rozmawiają.
To sprawiło, że Yù Yě, jako lord, poczuł się zawstydzony.
W jego terytorium były w sumie trzy osoby, a on czuł się głęboko wyizolowany!
Nie! Następnym razem musi sprowadzić NPC mówiącego po chińsku, żeby sam ich wyizolować!
Tak myśląc, NPC Dave powoli wychodził ze swojego domku. Miał na sobie białą koszulę i niebieską czapkę z daszkiem i krok po kroku wszedł na farmę.
Patrząc na słoneczniki rosnące na ziemi, po cichu pogładził się po podbródku, zamyślił, a następnie klasnął w dłonie, jakby coś postanowił.
Dave wyjął małą łopatkę i wykopał jednego [Słonecznik], przesadzając go poza farmę, chronioną przez [Sword Thorn Fence].
Uśmiech widniejący na przesadzonym [Słonecznik] pozostał niezmieniony. Chociaż nie znajdował się już w [Farma uprawna], nadal skupiał przybywające światło słoneczne w kłębek złotego światła.
Po przesadzeniu Dave nie zajął się nim dłużej, tylko kontynuował przesadzanie. Wkrótce posadził cztery kolejne [Słonecznik] obok pierwszej rośliny.
Natomiast z pozostałych pięciu jednostek [Słonecznik] w 10 jednostkach gleby, Dave nie zamierzał już nic więcej robić.
Następnie Dave włożył rękę do kieszeni i wyjął garść tajemniczych nasion.
[Tajemicze Nasiono Dave'a: Strzelec z Groszku]
Przed Yù Yě przemknęła wiadomość. Widząc ją, zmarszczył brwi. To było już oczywiste, że ten Dave był NPC, który bardzo przypominał gry z poprzedniego życia. Chociaż nie byli całkowicie identyczni, istniały podobieństwa.
Przynajmniej ci NPC w jego nadprzyrodzonych budynkach posiadali zdolności, których nie mieli bohaterowie gier z poprzedniego życia.
Na przykład Dave, który na początku może jeszcze uprawiał duchowe rośliny z „Rośliny kontra Zombie”, ale czy w przyszłości nie będzie uprawiał duchowych roślin z „Rośliny kontra Demony” czy „Rośliny kontra Rój Owadów”?
Przecież w tym Boundless Plane, istoty wrogie ludzkości to nie tylko „Zombie”.
Kto wie.
W tym czasie Dave pocierał palcami i rozsiał tajemnicze nasiona. Dzięki działaniu nadprzyrodzonego budynku [Farma uprawna], nasiona szybko zapuściły korzenie i wykiełkowały.
Ale samo zapuszczenie korzeni i kiełkowanie pochłonęło już większość efektów wzrostu nadprzyrodzonego budynku.
Widząc, jak tempo wzrostu zwalnia, pobliski [Słonecznik] nagle wypluł złotą kropkę światła wielkości pięści na liście młodej siewki [Strzelec z Groszku].
Sadzonka [Strzelec z Groszku] nabrała energii jak po zastrzyku i szybko rosła, „dziko” się rozwijając.
Yù Yě skinął głową, więc tak działał [Słonecznik].
Jako rośliny mutowane, uzyskanie w [Farma uprawna] BOOSTA przyspieszającego wzrost było trudniejsze niż w przypadku zwykłych duchowych roślin.
Najpierw Dave sadził [Słonecznik], aby przez cały dzień gromadzić dużą ilość energii słonecznej. Kiedy przyszła kolej na sadzenie innych roślin mutowanych, mógł od czasu do czasu wypluwać energię, aby przyspieszyć wzrost roślin.
Skoro Dave stosował takie metody przesadzania, Yù Yě nagle zrozumiał. Rosnące na jego farmie rośliny, pozornie będące pożywieniem, w rzeczywistości były roślinami bojowymi.
Gdy NPC w innych farmach sadzą duchowe rośliny, po ich dojrzewaniu zajmują się zbiorami, a następnie szybko sadzą kolejną partię. Zebrane duchowe rośliny są zużywane jako pożywienie.
Natomiast duchowe rośliny Yù Yě, po dojrzeniu, mogą być sadzone wokół, aby chronić terytorium. Ich liczba będzie stale rosła!
Chociaż te rośliny nie mogą istnieć wiecznie jak w grach z poprzedniego życia, mają ograniczoną żywotność. Ale dopóki tempo sadzenia przekracza tempo ich śmierci, to ich liczba będzie rosła, prawda?
Naprawdę dobry interes, Yù Yě skinął głową, a potem jego wyraz twarzy nagle się zmienił.
Więc jak rozwiązać problem z jedzeniem dla siebie i Giganta?!
Hej, czy ktoś jeszcze pamięta, że [Farma uprawna] miała służyć do uprawy żywności, a nie do uprawy broni?