Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1153 słów6 minut czytania

— A co jeszcze oprócz przenoszenia mnie przez Myriad Worlds możesz mi dać? — zapytał Wu Zhen.
— Mogę ci dać wszystko, czego zapragniesz — odrzekł Systemik.
— Pod warunkiem, że będę w stanie to zrobić — dodał Systemik.
To zaskoczyło Wu Zhen. Nie spodziewał się, że ten Braciszku Systemiku jest aż tak hojny. Skoro jest świadomością wszechświata, to pewnie nie ma rzeczy, której by nie potrafił.
— Inne systemy mają własną przestrzeń systemową czy coś w tym stylu. Daj mi więc najpierw jakąś przestrzeń.
— Nie mam przestrzeni systemowej, nie mogę ci jej dać — ton Systemika był niezmiennie płaski.
— Niemożliwe, wielki panie. Jesteś przecież świadomością wszechświata, to nie powinno być trudne — Wu Zhen był niewierzący.
— Jeśli chcesz tylko przestrzeń do przechowywania rzeczy, to jest to proste — Systemik zaznaczył, że to tylko kwestia zrozumienia.
Po czym, bez żadnego błysku światła, Wu Zhen znalazł się w obcym miejscu. Było ono jednak całkiem puste; oprócz słońca nie było tam nawet powietrza.
To sprawiło, że Wu Zhen miał ogromne trudności z oddychaniem. Chociaż było to bardzo nieprzyjemne, Wu Zhen czuł, że jego ciało nie ucierpiało w żaden sposób. To uczucie było jak sen.
— Braciszku Systemiku, gdzie jesteśmy? — zapytał Wu Zhen.
— To jest planeta, większa nawet niż twoja Niebieska Gwiazda. Znajduje się na skraju wszechświata.
— We wszechświecie istnieją trzy biliony klasterów galaktyk, a twoja Niebieska Gwiazda jest zaledwie planetą w małej galaktyce, która znajduje się w jednym z tych klasterów. Miejsca, do których będziesz się przenosić, są podobnymi światami małych galaktyk, pozbawionymi życia, ale zasadniczo nie różniącymi się.
Wu Zhen od razu zrozumiał. To miejsce było w rzeczywistości niezamieszkaną planetą.
Nie wiedział tylko, czy klaster galaktyk, o którym mówił Systemik, jest czymś podobnym do Drogi Mlecznej, a mała galaktyka czymś podobnym do Układu Słonecznego.
W każdym razie, Wu Zhen nadal znajdował się w tym wszechświecie, nie przeniosłeś się do innej przestrzeni.
— Braciszku Systemiku, jeśli we wszechświecie istnieją Interstellar Pioneer Group czy coś podobnego i przypadkiem znajdą moją planetę, to czy nie okradną mojego domu? — Wu Zhen już uważał tę planetę za swoją własność.
— Pomiędzy klastrami galaktyk rozciąga się Primordial Violet Qi, a w małych galaktykach również rozsiany jest ta substancja, która utrudnia przenikanie. Co więcej, właśnie użyłem Primordial Violet Liquid, aby odizolować tę małą galaktykę, więc taka sytuacja, o której mówisz, nie zdarzy się — zapewnił Systemik, mówiąc Wu Zhen, żeby się nie martwił.
— Primordial Violet Qi? Czy to nie podstawa osiągnięcia dao z legend? Czy Primordial Violet Liquid to skroplony stan tego Primordial Violet Qi?
— Co za podstawa osiągnięcia dao? Primordial Violet Liquid rzeczywiście jest skroplonym stanem Primordial Violet Qi. Używając twoich słów, to Primordial Violet Qi jest zaporą ogniową, której trudno przeniknąć istotom we wszechświecie. A co dopiero Primordial Violet Liquid, który jest jeszcze potężniejszy.
Słowa Systemika zaskoczyły Wu Zhen. To, że Systemik nie wiedział o podstawie osiągnięcia dao, sugerowało, że czy istnieje wszechświat poza tym wszechświatem? Czy Ziemia i Niebieska Gwiazda w ogóle nie należą do tego samego wszechświata? Czy we wszechświecie nie ma mitycznego świata Honghuang?
Jednakże, zachowując spokój, uśmiechnął się: — W takim razie, Braciszku Systemiku, lepiej daj mi bezludną planetę.
— Czy to nie jest właśnie bezludna planeta?
— Nie, mam na myśli planetę podobną do Niebieskiej Gwiazdy, z zwierzętami i roślinami, ale bez ludzi.
— Planety, na których życie może powstać spontanicznie, mają duże szanse na wyhodowanie inteligentnych istot posiadających duszę. Chociaż takie planety istnieją na całym świecie, każda z nich jest niezwykle cenna. Marnowanie jej byłoby zbyt wielką stratą — odparł Systemik.
Wu Zhen bystro wychwycił ze słów Systemika, że dusza jest dla niego niezwykle ważna. Czy istniała możliwość, że czysta dusza zapewniała 100% mocy, a nieczysta dusza również mogła być użyta, ale z niższą wydajnością?
Zanim Wu Zhen zdążył się nad tym zastanowić, Systemik odezwał się znowu: — Tę planetę możesz stworzyć sam, a rzeczy, których potrzebujesz, możesz przenieść z innych planet.
— Co to znaczy? Być Bogiem? Tworzyć świat? — To naprawdę zaskoczyło Wu Zhen. W następnej chwili natychmiast spróbował:
— Mówię, niech będzie światłość. O, nie, tutaj już jest gwiazda, już jest światło. Tak, niech będzie powietrze.
Wu Zhen odruchowo pomyślał o składzie powietrza, a potem poczuł, że może oddychać.
— Cholera, udało się! To jest niesamowite, Braciszku Systemiku, powinienem ci oddać pokłon.
Jednak Systemik nie zareagował.
— No dobrze, daj mi kurczaka — pomyślał Wu Zhen, oczekując, że pojawi się kurczak przed nim, ale patrząc na to przez długi czas, nic się nie stało.
Wygląda na to, że Systemik nie okłamał go. Rzeczy z życiem rzeczywiście nie mogły się pojawić.
— Wstań dla mnie! — po tych słowach, u jego stóp pojawiła się ziemia w kształcie cylindra, która unosiła go coraz wyżej, a ziemia oddalała się od niego.
— Niech na cały świat spadnie deszcz!
— Plusk! — Wu Zhen praktycznie wydał prawo słowami, a w powietrzu natychmiast pojawiły się niezliczone krople deszczu.
— Myriad Swords Return to Origin! — Wu Zhen przypomniał sobie ruchy z dzieł filmowych, które oglądał na Ziemi.
Faktycznie, na niebie pojawiło się niezliczone ostrza, a na jego polecenie, te ostrza wystrzeliły w kierunku, na który wskazywał palec.
— Cholera, wygląda na to, że naprawdę mogę tu robić, co chcę na tej planecie.
Następnie Wu Zhen machnął ręką, a góry i rzeki na tej planecie zaczęły się kształtować. Gdyby ludzie na Ziemi spojrzeli z góry, zobaczyliby, że układ geograficzny tego świata staje się identyczny z układem Ziemi.
— Przy okazji, czy nie mogę tworzyć żywych rzeczy, ale czy mogę tworzyć nieożywione? Na przykład, stwórzmy najpierw wielką lodówkę.
Wu Zhen klasnął w dłonie, a ogromna lodówka pojawiła się przed nim.
— Naprawdę można tworzyć! Jest to bardzo podobne do uczucia „rozjaśniania” origami, ale dlaczego ja nie mogę tego rozjaśnić?
— Stwórzmy teraz samochód!
Wu Zhen ponownie klasnął w dłonie, a przed nim pojawił się sportowy samochód.
Z ekscytacją wsiadł do niego, tylko po to, by odkryć, że samochód miał kształt, ale był bezużyteczny w rzeczywistości.
— Musisz „zrozumieć” to, co nazywasz pojazdem, abyś mógł stworzyć to, czego chcesz — przypomniał Systemik.
Wu Zhen od razu zrozumiał. Okazało się, że musiał znać konstrukcję pojazdu, aby móc go stworzyć. Aby zweryfikować swoje przypuszczenia, Wu Zhen ponownie klasnął w dłonie, a przed nim pojawił się rower.
— Braciszku Systemiku, chcę cię zaadoptować jako ojca chrzestnego — Wu Zhen, jadąc rowerem po tęczy, czuł się niezwykle podekscytowany.
Przestrzeń planetarna, którą dał mu Systemik, po prostu idealnie odpowiadała jego stylowi, a co więcej, z pstryknięciem dłoni pojawiało się wszystko, czego chciał, co było takie imponujące.
— Przy okazji, Braciszku Systemiku, daj mi też niezrównaną siłę!
— Nagle pojawienie się niezrównanej siły, bez odpowiedniego nastawienia psychicznego, łatwo zaciemnia duszę, powodując, że dusza nigdy nie osiągnie absolutnej czystości. Dlatego teraz nie mogę ci dać niezrównanej siły.
— Fie, to po prostu jak zostanie chińczykiem, który nie je wołowiny, Braciszku Systemiku, nie martw się, ja, Wu Zhen, zdecydowanie lubię jeść wołowinę — zapewnił uroczyście Wu Zhen.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…