Rozdział szesnasty: W samą porę.
Wesoła pogawędka w drodze sprawiła, że grupa szybko przemierzyła Las Mroźnych Szronów, zbliżając się coraz bardziej do wyznaczonej mapy zadania. Przed nimi rozciągała się skute lodem pustkowie, a dalej piętrzył się ku chmurom imponujący klif. Ich celem była Jaskinia Kryształów Szronu u jego podnóża, do której dotarcie zajęłoby zaledwie kilka minut. Jednak z chwilą, gdy tylko wkroczyli na lodowe pustkowie, pojawił się żywiołak lodu – poziom 30, atak magiczny! Yang Qi podszedł, by przetestować przeciwnika – jednym uderzeniem "Gniewne Cięcie!" zbił mu połowę punktów życia, po czym odskoczył w bok, unikając lodowej strzały żywiołaka. Przeprowadził dwa zwykłe ataki, a żywiołak lodu natychmiast zamienił się w kruszący się lód.
„Całkiem nieźle! Niska obrona i mało życia, a częstotliwość ataków również nie jest wysoka. Po zakończeniu zadania można tu wpaść na trening!” – powiedziała Yang Qi, wskazując na lód na ziemi.