Xú Wǎntíng wybrała przez chwilę i zdecydowała się na dwie kwitnące rośliny doniczkowe.
Przynajmniej dla oka.
Potem spojrzała na Szjien Ji. Widząc, że Szjien Ji lekko skinął głową, zrozumiała, że wybrała dobrze.
Chociaż nie wiedziała, dlaczego Szjien Ji chciał rośliny doniczkowe, dzisiejsze doświadczenia nauczyły ją, że jeśli może nie pytać, to nie powinna, a posłuszeństwo sprawi, że Szjien Ji będzie ją lubił bardziej.
„Jest późno, więc może wrócimy?” – powiedział Szjien Ji, tłumiąc ekscytację i zachowując spokój.
Chociaż wiedziała, że ten chłopak na pewno niczego nie zauważy, gdyby coś poszło nie tak, nie miałaby czasu żałować!
„Dobrze! Bracie, jeśli będziesz czegoś potrzebował w przyszłości, daj znać!” Chłopak w okularach ani razu nie nazwał go inaczej niż „Bracie”, co wyraźnie świadczyło o jego wielkiej sympatii do Szjien Ji.
W końcu to ten, kto podzielił się z nim wodą ratującą życie.
„Hmm.” Szjien Ji skinął głową. Kiedy odwrócił się, by odejść z Xú Wǎntíng.
Nagle,
Z tyłu dobiegł go krzyk chłopaka.
„Bracie, poczekaj!”
„Cóż?”
Chłopak w okularach pogłaskał się po głowie i uśmiechnął się skrępowany: „Bracie, mam na imię Wang Bingbing, może wymieńmy się kontaktami?”
„Dobrze.”
Szjien Ji nie odmówił i otworzył swój komunikator WeChat, by zeskanować kod.
Chłopak w okularach szybko otworzył WeChat i podał mu swój kod.
Skanowanie kodu, dodano pomyślnie.
„Nazywam się Szjien Ji, będziemy w kontakcie przez WeChat, jeśli coś się wydarzy.”
„Dobrze! Bracie Szjien!”
Wreszcie.
Szjien Ji i Xú Wǎntíng wyszli z cuchnącego Pokoju 601.
„Hej, braciszku, masz może jeszcze trochę wody? Dasz mi pół butelki?” – zapytał Włochaty z uśmiechem.
„Nie mamy, została nam jedna butelka wody, potrzebujemy jej dla nas dwojga.” – Szjien Ji odmówił oschle, po czym zabrał Xú Wǎntíng i odszedł.
Póki co chciał tylko szybko wrócić i zbadać, czy kolorowe owoce mogą dać zdolność nadprzyrodzoną!
Jeśli chodzi o kolegę Włochatego.
Nie miało to znaczenia.
Dopóki Wang Bingbing nie połączył sił z nim, mając nóż w ręku, wierzył, że kolega Włochaty nie był na tyle głupi, by przyjść i go zabić.
Wręcz przeciwnie, sam mógł uderzyć pierwszy.
Docierając do drzwi akademika 610, Szjien Ji szybko je otworzył.
Ponieważ studenci jeszcze nie wrócili, w tym pokoju było dość czysto i nie było żadnego zapachu.
Jednakże,
Szjien Ji powiedział do Xú Wǎntíng: „Idź do akademika 606 i przynieś moje posłanie.”
„Tak, tak!”
Xú Wǎntíng też nie chciała spać na czyimś posłaniu.
Kto wie, czy jest czyste.
W końcu miała hoplofobię!
Widząc, że Xú Wǎntíng odchodzi, Szjien Ji natychmiast podszedł do roślin doniczkowych podziwiać je przez chwilę, upewnił się, że te dwa rośliny nie mutowały.
Następnie,
Zerwał owoc z centrum kwiatu.
Kolorowy mały owoc w dłoni wydał ledwo wyczuwalny chłód, który przenikał do jego ciała.
Niewątpliwie nie było to proste!
Samo to odczucie chłodu wystarczyło, by Szjien Ji stwierdził, że kolorowy mały owoc z pewnością nie był zwykłym owocem!
„Zjeść czy nie?”
Szjien Ji zawahał się.
Co jeśli Ma Tchien-ming go oszuka?
Co jeśli owoc jest trujący?
Ale był tylko jeden owoc, więc nie mógł kazać Xú Wǎntíng go spróbować.
Co jeśli Xú Wǎntíng obudzi zdolności nadprzyrodzone i przejmie kontrolę, wtedy by przegrał!
Szjien Ji zamyślił się przez chwilę, a następnie zrobił zdjęcie kolorowego owocu telefonem i zaczął szukać go w internecie po zdjęciu.
Po długim wyszukiwaniu nie znalazł żadnych powiązanych treści.
To dowodziło, że wcześniej nie było takiego owocu, albo nie został zarejestrowany.
Ale ta druga możliwość była bardzo mała.
Przecież roślina, którą uprawia zwykły student, nie może być rzadkością na świecie, prawda?
Mając to na uwadze, kolorowy owoc prawdopodobnie pojawił się po wybuchu apokalipsy.
Jeśli chodzi o to, czy jest to owoc trujący, czy owoc dający zdolności.
Pozostawało tylko spróbować!
Chociaż Szjien Ji był bardzo ostrożny i tchórzliwy.
Ale tchórzostwo bez siły to tylko gromadzenie żywności dla innych.
Potrzebował siły!
Potrzebował ogromnej siły!!
Gdyby miał siłę, dzisiaj wcale nie musiałby żonglować z Wang Bingbingiem i kolegą Włochatym!
Ponieważ brak absolutnej siły wymagał manipulacji i intryg.
Myśląc o podłym spojrzeniu kolegi Włochatego, Szjien Ji postanowił zaryzykować!
Gdyby naprawdę mógł obudzić potężne zdolności, mógłby wrócić i uratować babcię i młodszą siostrę!
Po rozważeniu wszystkiego, Szjien Ji ostatecznie zjadł owoc.
„Ma Tchien-ming, Ma Tchien-ming, nie oszukaj mnie, inaczej narysuję kółko i przeklnę cię w osiemnastym kręgu piekła…”
Cicho modlił się.
Kolorowy owoc po wejściu do ust, niemal natychmiast się rozpuścił.
Nawet nie zdążył posmakować.
Następnie.
Szjien Ji poczuł wewnątrz ciepło, jakby jakaś dziwna energia nieustannie krążyła w jego ciele, sprawiając, że czuł się całkowicie rozgrzany, jakby znajdował się w legendarnych wodach duchowych, natychmiast przestał go boleć krzyż i nogi, a jego początkowo słabe ciało wypełniło się witalnością.
W miarę jak ten ciepły prąd przepływał przez jego kończyny, Szjien Ji czuł się coraz bardziej komfortowo, jego siła zdawała się rosnąć, a mięśnie całego ciała pulsowały!
Po około kilkudziesięciu sekundach… Szjien Ji całkowicie pogrążył się w przyjemności nieustannego wzrostu siły, zwłaszcza gdy rozległ się delikatny dźwięk, jego mięśnie i kości zadrżały, pory otworzyły się, a warstwa ciemnoczerwonego brudu, przypominającego smar, została wydalona.
W następnej chwili,
Szjien Ji poczuł, jakby nagle przełamał jakąś barierę, całe jego ciało zdawało się uwolnić od jakiegoś ograniczenia, mając energię i wytrzymałość bez końca!!
A kiedy otworzył oczy i ponownie spojrzał na swoje ciało, był zszokowany.
Okazało się, że on, który był początkowo stosunkowo szczupły, teraz miał mięśnie!
Mięśnie brzucha!!
Standardowa szóstka!
A jego całe ciało było pełne siły, czuł, że mógłby przebić ścianę jednym ciosem!!!
Następnie Szjien Ji poczuł lekkie swędzenie na twarzy, podświadomie się podrapał, a okazało się, że jego ręce są pełne czerwonego brudu, który bardzo śmierdział.
Szjien Ji zmarszczył brwi, wyjął lusterko do makijażu z torby Xú Wǎntíng i spojrzał na swoją twarz.
Na jego twarzy pojawiło się wiele zanieczyszczeń, ale po ich starciu, jego początkowo przeciętne rysy twarzy stały się wyraźniejsze, można nawet powiedzieć, że był przystojny!
Jego uroda również się poprawiła!
„Co to… jaki owoc dający zdolności?”
Szjien Ji był nieco zaskoczony.
Zwiększa siłę, zwiększa urodę, zwiększa mięśnie brzucha...
Nie wiedział, co to za owoc.
Ale jeśli zje się ich więcej, czy będzie mógł dalej ewoluować?
A nawet znacznie zwiększyć swoją siłę!?
Jeśli chodzi o urodę, chociaż Szjien Ji uważał ją za nieważną, jeśli mógłby stać się piękniejszy, oczywiście też by się cieszył!
Jednak w porównaniu do poprawy urody, cenił sobie siłę!
W apokalipsie siła jest najważniejsza!
Dopóki masz siłę, nawet jeśli wyglądasz brzydko, piękności będą rzucać się w ramiona!
Co? Jeśli nie będą się rzucać w ramiona?
Więc je porwie!
Po co inaczej siła?
Szjien Ji nie mógł powstrzymać się od uśmiechu, myśląc o tym, z chęcią chciał się uśmiechnąć złowrogo.
Ma Tchien-ming naprawdę go nie oszukał.
Ten kolorowy owoc naprawdę był owocem dającym zdolności!
Tylko że,
zdobyta przez niego zdolność wydawała się być związana z poprawą fizyczną, całkowicie inna niż u Szjao Tjao.
Kiedy Szjien Ji tak myślał, nagle usłyszał dźwięk w uchu.