Na krzyk Ma Tchien-minga z Gimnazjum wybiegło kilka osób.
Na czele stał Szjao Tjao, ubrany w czerwoną koszulkę z krótkim rękawem.
Widząc, jak Ma Tchien-ming jest oplątany przez pnącza, twarze Szjao Tjao i kilku innych zmieniły się drastycznie, odwrócili się i ponownie wbiegli do Gimnazjum.
Nieomal bez wahania porzucili Ma Tchien-minga!
Ma Tchien-ming również w stanie skrajnej rozpaczy i bólu zakończył swoje życie...
Widząc tę krwawą scenę przez drona, Szjien Ji i Xú Wǎntíng poczuli mdłości i prawie zwymiotowali!
"Urodzony Szjao Tjao!"
Szjien Ji wściekły zaklął.
Nie był zły z powodu tego, że Szjao Tjao go nie uratował, śmierć Ma Tchien-minga nie miała dla niego znaczenia, lepiej było, żeby zginął.
Był zły, ponieważ Szjao Tjao go oszukał!
Tak, Szjao Tjao wcześniej chciał oszukać Szjien Ji!
Wiedząc o przerażających Mutated Plants za Gimnazjum, chciała go zwabić, mówiąc, że ochroni go.
Cholera, Szjao Tjao jest naprawdę podły!
Kiedy tylko nadarzy się okazja, zniszczę cię!
Myśląc o tym, Szjien Ji powiedział: "Wycofajmy drona, może się jeszcze przydać."
Ledwo Szjien Ji skończył mówić, a gdy dron wzbił się w powietrze, opuszczając Czarną Mgłę, z ekranu kontrolera nagle rozległ się ostry ptasi pisk, jakby mógł rozdzierać bębenki.
W kadrze, z nieba zniżył się na dół Gigantyczny Ptak, który swoimi ostrymi szponami chwycił lecącego w powietrzu drona i uniósł go w niebo.
Szybko, dron całkowicie stracił obraz i sygnał...
"Ach! Co, co to było za ptaszysko!? Jakie wielkie!!"
Xú Wǎntíng nie mogła się powstrzymać, przełykając ślinę, ze straszliwym wyrazem twarzy.
Chociaż widziała tylko zamazany obraz przez kamerę drona, to poczucie przesłaniania nieba...
Czy to naprawdę był ptak?
Nawet największy orzeł na Ziemi nie jest tak duży jak jedno skrzydło tego Gigantycznego Ptaka!
To był zdecydowanie mutant potwór!!
Na niebie są jeszcze straszniejsze mutant potwory!!!
Ten przerażający Gigantyczny Ptak wywoływał większy strach i ucisk niż mutant dog i Mutated Vines...
Mysląc o tym, że na niebie jest tak przerażający Gigantyczny Ptak, Xú Wǎntíng pośpiesznie wycofała się do akademika, nie ośmielając się zbliżać do balkonu.
Chociaż ten Gigantyczny Ptak leciał wysoko, co jeśli nagle by zaatakował, nie byłoby czasu na ukrycie się!
Ta prędkość była zbyt szybka, dron został natychmiast porwany!
"Wygląda na to, że nawet latające ptakiMutated się." Szjien Ji miał poważną minę.
Myślał, że tylko rośliny i zwierzętaMutated pod wpływem Czarnej Mgły, a nawet ptakiMutated się.
Uciszając złożone emocje w sercu, Szjien Ji ponownie spojrzał na treść rozmowy z Ma Tchien-mingiem.
"Colored Fruit, które rosną na nieMutated roślinach?"
Szjien Ji otworzył Douyin i spróbował wyszukać powiązane informacje.
Nie wierzył, że tylko Szjao Tjao w całym Kraju Xia otrzymał moce nadprzyrodzone, chciał zobaczyć, co mówią inni.
Jak można było się spodziewać.
Naprawdę ktoś zamieścił film.
"Rodzino, obudziłem moje superpower! Od teraz, nie będę jadł wołowiny!!"
Na filmie, piętnastokilkunastoletni chłopiec, mówiąc aroganckie słowa, uniósł rękę, a wiele żelaznych przedmiotów wokół niego latało, zawisło w powietrzu.
Ruszył ręką, a wszystkie żelazne przedmioty poleciały, mocno wbijając się w ścianę!
Gdyby wbiły się w człowieka, byłby martwy albo ciężko ranny.
"Co to za superpower? Telekinesis? Czy Magneto? Wydaje się silniejszy niż zdolność piorunów Szjao Tjao."
Szjien Ji kontynuował przeglądanie innych filmów.
Ale osób otwarcie pokazujących swoje superpower niewiele.
Co do słów kluczowych Colored Fruit, nie można było nic znaleźć.
Nie wiadomo, czy osoby posiadające superpower ukrywają się, czy platforma blokuje słowa kluczowe...
"Szkoda, że drona nie ma, inaczej można by go użyć do poszukiwania Colored Fruit." Szjien Ji ubolewał w duchu.
W tej chwili musi zmienić akademik.
Chociaż numer jego akademika nie został ujawniony, ale w przyszłości kobiety będą go szukać, co jeśli kobieta przyprowadzi ze sobą grupę ludzi, czyż nie będzie wtedy w niebezpieczeństwie?
Dlatego,
Przyszłości będzie davał kobietom fałszywe adresy, a po potwierdzeniu, że jest sama, sam się pojawi.
Był zbyt naiwny, zbyt nieostrożny.
Ale od chwili zagrożenia ze strony Ma Tchien-minga, czujność Szjien Ji wzrosła kilkukrotnie.
Od teraz, cokolwiek zrobi, musi być ostrożny! Rozważny! Uważny!
Sześć słów kluczowych należy pamiętać!!
"Xú Wǎntíng, zbierz swoje rzeczy, zmieniamy akademik."
"Co? Dlaczego?"
Ledwo co napiwszy się wody Xú Wǎntíng, była nieco oszołomiona, odruchowo zapytała.
"Nie pytaj, zbieraj rzeczy."
"Dobrze, już zbieram!"
Xú Wǎntíng widząc, że twarz Szjien Ji się zmieniła, nie śmiała więcej pytać.
Czasami nadal odruchowo wchodziła w poprzednią rolę.
Gdyby wcześniej jakiś chłopak odważył się tak do niej mówić, bezceremonialnie rozkazywać jej, Xú Wǎntíng bardzo by się zła i odszczeknęła mu!
Od urodzenia pochodziła z zamożnego domu, nigdy nie zaznała trudów, sama była bardzo dobra, gdyby była w normalnym społeczeństwie, miałaby powód do arogancji.
Ale niestety,
Teraz już nie jest jak dawniej.
Szjien Ji nie jest też typem lizusa, który próbuje zadowolić innych.
Gdyby nie fakt, że Xú Wǎntíng pomogła mu odblokować nowe zapasy, a dzisiaj była posłuszna, bez wahania by ją porzucił.
Apokalipsa z kobietą, w większości przypadków jest obciążeniem.
Po zebraniu rzeczy, Szjien Ji zabrał Xú Wǎntíng do akademika 610, który znajdował się trzy pokoje od akademika 606.
Tutaj omijali dwa akademiki, w których mogli być ludzie, a ponieważ znajdował się blisko klatki schodowej, w razie niebezpieczeństwa mogli natychmiast uciec z szóstego piętra.
Szjien Ji właśnie otwierał drzwi, gdy z tyłu nagle rozległ się dźwięk, odwrócił się i spojrzał.
Odkrył, że na końcu korytarza nagle otworzyły się drzwi akademika 601.
Natychmiast stał się czujny, ściskając Fruit Knife, wpatrywał się w otwarte drzwi.
Akademik 601, był jednym z tych, w których podejrzewano obecność ludzi.
"Ten, kolego, nie działaj impulsywnie! Jestem człowiekiem!"
Z akademika 601 wyszedł mężczyzna, był to niski chłopak w okularach korekcyjnych.
Widząc, że Szjien Ji ma nóż w ręku, pośpiesznie odezwał się, obawiając się, że zostanie przypadkowo zraniony.
"Coś się stało?" Szjien Ji nadal czujnie trzymał nóż.
Chociaż mieszkali na tym samym piętrze, Szjien Ji nie znał tego chłopaka.
Zazwyczaj wychodził do pracy dorywczej, naturalnie nie miał czasu na nawiązywanie przyjaźni.
"Tak jest, kolego, masz jeszcze wodę? Mogę ją wymienić za jedzenie!" chłopak pospiesznie powiedział.
Gdyby nie skończyła się woda, nie chciałby ryzykować rozmowy z nieznajomym.
W obecnej sytuacji ludzie mogą być groźniejsi od potworów!
Był też pół-otaku, który czytał wiele powieści i oglądał filmy o apokalipsie, miał bogate doświadczenie.
"Jesteś sam?" Szjien Ji rozglądał się po drzwiach akademika 601, pytając z czujnością.
"Tak, tak, jestem sam, a poza tym nie mam żadnej broni, nie musicie się martwić!"
Chłopak wprawdzie czytał wiele powieści i oglądał filmy o apokalipsie, ale najwyraźniej nie nauczył się niczego pożytecznego.
Jednym zdaniem ujawnił wszystko o sobie.
Gdyby Szjien Ji miał mroczne myśli, już teraz mógłby go zmusić do oddania jedzenia, a nawet go zabić.
W tym momencie.
Drzwi akademika 603 nagle wydały skrzypienie i otworzyły się...