Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1525 słów8 minut czytania

Wóz z wozem chwiał się bez ustanku, tak że Lin You czuła drętwienie w całym ciele, prawie nie czuła własnych pośladków.
Sześć godzin!
Całe sześć cholernych godzin!
Niech Bóg wie, jak ona przez to przeszła!
Kiedy wóz z wozem zatrzymał się pod miastem Hemian County, zrobiło się już zupełnie ciemno.
Nie trzeba pytać, skąd Lin You wiedziała tak dokładnie; w rogu interfejsu systemu widniał wyraźny napis: 【Początek pory Xu (około 19:15)】.
Przed nią rozciągał się widok, zupełnie inny niż w wiosce Xilin Village.
Po obu stronach brukowanej drogi piętrzyły się sklepy, choć noc już zapadła, przed wieloma z nich nadal wisiały lampiony, ciepłe, żółte kręgi światła łączyły się w plamy, oświetlając twarze przechodniów, zmęczone lub zrelaksowane.
Banery z winem lekko się kołysały, z jadłodajni unosiły się kuszące zapachy, wszędzie czuć było gwar i ruch.
O wiele ładniejsze niż wioska początkujących, ale i o wiele bardziej niebezpieczne.
— Ach, ceny na pewno też będą piękniejsze — Lin You westchnęła biedaka, po czym szybko zerknęła na swój panel.
【Gracz: Lin You】
【Poziom: 10 (30/1000 punktów doświadczenia)】
【Zajęcie: Wybrany Żebrak (nie możesz używać innych zajęć)】
【Stan: Zdrowy】
【Aktualne aktywa: 0 wen】
【Dodatkowe pożyczki: -100 000 000 RMB】
【Pierwsza rata minimalnej spłaty: 5000 RMB (około 625 wen) (do spłaty przed końcem następnego miesiąca)】
【Aktualny kurs wymiany: 1 wen = 8 RMB】
Lin You westchnęła ponownie.
Chociaż miała dar przewidywania, większość sposobów na szybkie zdobywanie poziomu i bogactwo, dostępnych dla normalnych graczy, była dla niej, „Wybranego Żebraka”, niedostępna.
【Ograniczenie zawodu: Nie możesz dokonywać zakupów w oficjalnych sklepach.】 — Ta linijka zamknęła potencjalne ścieżki spekulacji, nauki umiejętności życiowych i innych konwencjonalnych metod gry.
Co do ukrytych zadań wymagających dużych nakładów czasu i energii, z nagrodami głównie w postaci doświadczenia i sprzętu, były one niczym w porównaniu z jej obecnym, najważniejszym celem — zarobieniem co najmniej 625 wen w ciągu miesiąca — były nieopłacalne i miały bardzo niski stosunek jakości do ceny.
Co więcej, wskazówki do tych zadań były fragmentaryczne, a procesy skomplikowane; zanim by je skończyła, prawdopodobnie minąłby termin spłaty, a jej dusza zostałaby już dawno odebrana przez system.
Nie była tutaj „graczem”, ale zadłużonym dłużnikiem.
— Wygląda na to, że aby szybko zarobić, będę musiała polegać na kluczowej umiejętności 【Wzrok wyczuwający ukrytą wartość】, aby znaleźć okazję i szybko się wzbogacić… —
Lin You zmrużyła oczy, niezliczone poradniki z poprzedniego życia szybko przelatywały jej przez myśl.
Hemian County… Hemian County… tak! Full Moon Pavilion!
Pamiętała, że jakiś gracz narzekał na forum, że znalazł na zapleczu Full Moon Pavilion coś „zepsutego”, co wyrzucono jako odpad, a później okazało się być małym skarbem.
Wtedy potraktowała to tylko jako ciekawostkę, ale teraz zdała sobie sprawę, że to było idealne miejsce do poszukiwań skarbów, stworzone specjalnie dla jej umiejętności 【Wzrok wyczuwający ukrytą wartość】!
Kącik ust Lin You uniósł się w uśmiechu.
W każdym razie musiała gdzieś się zatrzymać, więc czemu by nie spróbować najpierw tam; każdy dzień dłużej to zysk!
Cel określony, motywacja pełna!
Lin You ruszyła dalej, skręciła w zaciemnioną alejkę i za pomocą dwóch bułeczek z mięsem skutecznie „zatrudniła” małego żebraka, w zamian uzyskując zestaw lekko używanych, ale w miarę czystych ubrań służącego.
Znalazła kąt, przebrała się, spojrzała w kałużę — woda odbiła przystojną twarz z błyskotliwym spojrzeniem, twarz małego ucznia.
Gotowe!
Ruszyła w kierunku najbardziej oświetlonego obszaru na południu — Full Moon Pavilion, jednego z najsłynniejszych przybytków uciech w Hemian County.
Zanim zdążyła się zbliżyć, dało się słyszeć stłumione dźwięki muzyki i śmiechu.
Uspokoiła się, zamierzając szybko przejść bocznym, mniejszym wejściem, ale została zatrzymana przez potężnego ochroniarza.
— Hej, hej, hej, gdzież to się pchasz, dzieciaku? —
Lin You przyjęła zaniepokojoną minę, złożyła dłonie w geście pozdrowienia i rzekła: — Bracie, przepraszam. Szukam mojego młodego pana. Od popołudnia nie ma od niego żadnych wieści, ojciec i matka są bardzo zaniepokojeni i nakazali mi go koniecznie zabrać! —
Strażnik przyjrzał jej się od góry do dołu, widząc, że jest ubrana przyzwoicie, jak służący z zamożnej rodziny, nieco złagodził ton: — Jak nazywa się twój młody pan? —
— Mój młody pan nazywa się Shen, Shen Buxing, młody pan Shen. — Lin You podała wcześniej przygotowane imię.
Ta osoba była stałym bywalcem przybytku, miała przeciętne pochodzenie, zwykły wygląd, trudno było ją zapamiętać.
Ale imię było przednie — „Shen Buxing”, co brzmiało jak „nerki niedomagają”, gracze w poprzednim życiu często żartowali z tego.
Strażnik zmarszczył brwi, jakby próbował sobie przypomnieć, który głupiec nosi takie imię.
Uruchomiono pasywnie —
【Strażnikowi trudno uwierzyć w twoje słowa, cała jego uwaga skupiona jest na poszukiwaniu postaci „Shen Buxing”. Bardziej boi się kłopotów i widząc, że jesteś obcy, chce się ciebie jak najszybciej pozbyć.】
Rzeczywiście, machnął ręką: — Shen… młody pan Shen? Chyba jest w środku. Ale teraz świetnie się bawi, pewnie będziesz musiała poczekać. Może wrócisz i przyjdziesz później? —
Lin You wyraziła jeszcze większy niepokój, niemal ze łzami w głosie: — Nie mogę, bracie! Jeśli nie odnajdę młodego pana, połamie mi nogi! Poczekam tutaj, dobrze? Gwarantuję, że nie będę przeszkadzać w interesach, błagam, wystarczy mi jakiś kąt do siedzenia! Jestem bardzo dobra w siedzeniu! —
Mówiąc to, potajemnie wcieliła w życie esencję 【Granie uciśnionego żebraka】 — nie prosiła o pieniądze, tylko o miejsce.
Strażnik był nią zirytowany i już miał ją stanowczo przegonić, gdy pojawiła się postać emanująca bogatym zapachem.
— Co się dzieje? Dlaczego robicie tyle hałasu przed drzwiami, można spłoszyć klientów? — Pojawiła się kobieta o wciąż atrakcyjnej aparycji, ozdobiona perłami i klejnotami, była to Madam Hua, właścicielka Full Moon Pavilion.
— Madam Hua, pani już jest… tu… —
Madam Hua uniosła rękę, przerywając strażnikowi, jej wzrok przebiegł po klatce piersiowej Lin You, gardle i włosach. Zasłoniła usta wachlarzem i z rozbawieniem uśmiechnęła się z porozumieniem.
【Madam Hua od razu rozpoznała twoje kobiece oblicze. Na myśl przyszło jej, że jesteś jakąś niedojrzałą narzeczoną lub służącą wysłaną przez surową panią domu, by schwytać kogoś. Biorąc pod uwagę, że ostatnio w hrabstwie było niespokojnie, nie chciała robić dodatkowych problemów.】
Lin You błysnęła oczami, szybko powtórzyła swoją historię.
Madam Hua, słuchając, skarciła: — Myślałam, że to jakaś wielka sprawa, a to przecież chodzi o młodego pana Shen. On teraz słucha naszej najlepszej piosenkarki, nie skończy się to szybko. —
Powiedziała łagodnym tonem: — Cóż, nie mogę pozwolić, żeby taki… przystojny młodzieniec marzł na zewnątrz. Jest mi przykro. Na zapleczu jest pokój dla służby, gdzie teraz odpoczywa kilka służby i służących czekających na swoich panów. Idź tam poczekać, żebyś nie marzł na zimnie. —
— Dziękuję, Madam Hua! Jesteś naprawdę wielką dobrodziejką! Żywy bodhisattwo ratujący cierpiących! — Lin You, wcielając się w rolę, z wdzięcznością ukłoniła się, ledwo nie kłaniając się do ziemi.
Nie zawiodła się na Madam Hua, wybranej przez graczy na „listę życzliwych NPC”, podała jej pomocną dłoń!
Naprawdę dobrze wybrała miejsce!
Madam Hua rozbawiła jej przesadna wdzięczność, zachichotała i zawołała służącą: — Zaprowadź tego… młodego brata do pokoju na tyłach. Dobrze się nim „zaopiekuj”. —
— Tak, Madam Hua. —
Lin You poszła za służącą, przeszła przez gwarną salę, dotarła do stosunkowo cichego dziedzińca.
Służąca otworzyła małe drzwi: — Proszę, czekaj tutaj. Herbata i ciastka są dostępne, rób, co chcesz. —
— Dziękuję, siostro! — Lin You posłusznie podziękowała i weszła do środka.
Był to niewielki pokój, urządzony trzema stolikami do herbaty, przy których siedziało już siedmiu czy ośmiu młodych ludzi, ubranych w stroje służących lub dziewcząt dworskich.
Widząc ją, wszyscy spojrzeli na nią z ciekawością.
Lin You uśmiechnęła się nieśmiało, usiadła przy stoliku z najmniejszą liczbą osób, spuściła wzrok i milczała, wyglądając na cierpliwie czekającą.
Wkrótce podszedł do niej zwinny służący, ściszonym głosem nawiązał rozmowę: — Hej, bracie, pierwszy raz cię widzę, czyj to młody pan? —
Lin You nawet nie podniosła oczu, odparła beztrosko: — Rodziny Li. —
W końcu w Hemian County było wielu zamożnych ludzi o nazwisku Li.
Nie wspominała o rodzinie Shen, bała się, że naprawdę spotka służącego młodego pana Shen.
— Rodziny Li? — Drugi zastanowił się. — Ten, który prowadzi sklep z jedwabiem, czy… —
— To sprawy pana domu, my, służba, nie powinniśmy się wtrącać. — Lin You w odpowiednim momencie ukazała swoje zakłopotanie.
Po tych słowach, inni westchnęli ze zrozumieniem.
W wielkich rodzinach panują surowe zasady, służba rzeczywiście nie powinna plotkować o głównym domu.
Temat szybko przeniósł się z niej na plotki o młodych panach z różnych rodzin — kto jest najbogatszy, czyj pan jest surowy, która pokojówka może zostać przyjęta do łoża… —
Lin You spokojnie siedziała w kącie, wchłaniając całą tę pogawędkę, ale rękami nie przestawała, wykorzystując osłonę szerokich rękawów szat, próbując przenieść jedzenie ze stołu do swojego worka.
Zgodnie z logiką, wystarczyło dotknąć, aby przenieść do pamięci; jednym pstryknięciem palców można było to wyjąć.
Tylko nie wiedziała, czy te rzeczy, poza przedmiotami do zadań lub nagrodami od NPC, mogły zostać umieszczone w jej pamięci.
Migał komunikat.
【Otrzymano: Ciastko z kandyzowanymi kwiatami pomarańczy x1】
Lin You wygięła usta w uśmiechu, mogła je przenosić…! W takim razie nie będzie się krępować!
【Otrzymano: Ciastko z kandyzowanymi kwiatami pomarańczy x2】
【Otrzymano: Ciasteczka sezamowe x3】
【Otrzymano: Woda do picia x5】
【Otrzymano: Prażone orzeszki solone x10】
Hurra, zakupy za zero dolarów!
Te słodkie przysmaki były drogocennym zasobem!
Co do reszty, nie ma pośpiechu, w końcu udało jej się tu dostać!
Teraz wystarczy dobrze odpocząć i poczekać — aż ktoś ją znajdzie.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…