Ling Jiuxiao wziął księgę selekcji i po szybkim jej przejrzeniu natychmiast podał ją Chu Changshengowi, z oczami pełnymi niemal wylewającej się nadziei: „Supreme Elder Chu, oto pierwocinny kwit nasz – młodzież z naszego sekty, każdy o niezwykłych talentach, pilny i chętny do nauki, prawdziwi klejnoty wybierane spośród tuzina.” „Proszę, spójrz, czy są jacyś, którzy przypadli Panu do gustu? Jeśli będzie Pan mógł ich przyjąć pod swoje skrzydła i starannie ich kształcić, z pewnością staną się oni filarami sekty w przyszłości, poszerzą nasze terytoria i odzyskają dawną chwałę dla naszej Sektę Xuántiān.”
Jego głos niósł nutkę pośpiechu, jakby już widział tych młodych uczniów, pod przewodnictwem Chu Changshenga, stających się wirtuozami sławy w Południowym Regionie, prowadzącymi Sektę Xuántiān do bezprecedensowego szczytu. Chu Changsheng nie odebrał księgi, ale powoli odwrócił się, jego wyraz twarzy był spokojny, a ton stanowczy jak skała: „Ja, co do przyjmowania uczniów, zawsze patrzę na więź. Kiedy więź nadejdzie, wszystko potoczy się naturalnie.”
Jego wzrok powędrował daleko, jakby mógł przeniknąć przez chmury i mgły, goniąc za niewidzialną nicią więzi, pozornie nie okazywał wielkiego zainteresowania tak zwanymi wybitnymi talentami z księgi. Ling Jiuxiao był lekko zaskoczony, najwyraźniej nie spodziewał się takiej odpowiedzi od Chu Changshenga. Zamarł na chwilę, po czym roześmiał się ze zrozumieniem, próbując rozładować nieco niezręczną atmosferę: „Supreme Elder Chu przywiązuje wagę do więzi podczas przyjmowania uczniów, to niezwykłe podejście, mające w sobie pewną wzniosłą i nieziemską aurę.”
„Jednakże sekta znajduje się teraz w potrzebie ludzi, różne siły niepokoją się, a ukryte prądy wzbierają. Jeśli więcej wybitnych uczniów wstąpi pod sztandar Supreme Elder Chu, będzie to nieocenione dla przyszłego rozwoju sekty… Doda nam to pewności siebie w przyszłych zmaganiach z innymi sektami.”
Ling Jiuxiao przekonywał go z gorliwością, jego słowa były szczere, miał nadzieję, że Chu Changsheng zmieni zdanie. Po tym, jak Ling Jiuxiao skończył mówić, na dziedzińcu zapadła krótka cisza, tylko kilka kruków z oddali przebijało się przez chmury. Wzrok Chu Changshenga w końcu cofnął się z dalekiego nieba i spoczął na twarzy Ling Jiuxiao, pełnej oczekiwania.
Kąciki jego ust lekko się uniosły, tworząc ledwo zauważalny łuk, uśmiech rozwiewał się jak lekki dym, ale sprawił, że serce Ling Jiuxiao niepokojąco zabiło. „Obawy Patriarchę i wszystkich Starszych są mi znane”, Chu Changsheng przesunął wzrokiem po wszystkich, a następnie zaczął mówić powoli, jego głos był spokojny, ale zawierał niepodważalną siłę, „Proszę się nie martwić, ja, Chu Changsheng, urodziłem się w Xuántiān, wychowałem się w Xuántiān, i tak długo jak będę żył, będę chronił Xuántiān.” Jego głos nie był głośny, lecz niczym dźwięk wielkiego dzwonu, każde słowo miało ciężką wagę, wyraźnie odbijało się w uszach każdego, a zwłaszcza w ich sercach.
Niewyrażalna, potężna, lecz powściągliwa aura subtelnie rozprzestrzeniła się wokół niego, nie celowo, by wywrzeć presję, ale sprawiła, że wszyscy obecni Starszy o wysokim cultivation, natychmiast poczuli lekkie spowolnienie swojej duchowej mocy, była to absolutna przepaść na poziomie istot. Ling Jiuxiao i kilku Starszych, słysząc to, ich twarze zadrżały, a potem zostały zalane skomplikowanymi i niezrozumiałymi emocjami. Obietnica Chu Changshenga była cięższa niż tysiąc jinów, znacznie bardziej realna niż przyjęcie kilku genialnych uczniów.
Z nim jako kotwicą, Sektę Xuántiān miało prawdziwy stabilizator. „Jeśli chodzi o dziedzictwo”, Chu Changsheng zmienił ton, ponownie spojrzał na księgę w dłoni Ling Jiuxiao, jego oczy nadal były spokojne, „Droga, którą podążam, nie jest dla zwykłych geniuszy. Wymuszone przyjęcie nie tylko nie przyniesie korzyści, ale wręcz zaszkodzi.
Jeśli naprawdę znajdzie się ktoś zgodny z więzią, nie dopuszczę, by jego światło pozostało ukryte.” Uniósł rękę i lekko wskazał palcem w powietrzu. W jednej chwili księga w dłoni Ling Jiuxiao, utkany z jadeitowych nici, odporna na wodę i ogień, bezgłośnie zmieniła się w garść drobnych punktów światła, tańcząc jak świetliki, po czym zniknęła bez śladu.
Ta dłoń była boska, kontrola nad energią osiągnęła doskonałość, ponownie wstrząsając sercami wszystkich. „Księga została przejrzana, sprawę tymczasowo odkładamy.” Chu Changsheng powiedział spokojnie, kończąc debatę.
Jego sposób „przejrzenia” był wyjątkowy, ale całkowicie pozbawił Ling Jiuxiao i resztę możliwości dalszego nakłaniania. Ling Jiuxiao spojrzał na pustą dłoń, uśmiechnął się gorzko, w końcu westchnął z pewnym spokojem i złożył dłonie w geście pozdrowienia: „Tak… Rozumiemy.
Wszystko uczynimy zgodnie z wolą Supreme Elder Chu.” Kilku Starszych za nim również pochyliło się, nie mówiąc już nic. Wiedzieli, że dzięki obietnicy Chu Changshenga o ochronie sekty, cel dzisiejszego dnia, w pewnym sensie, został przekroczony.
Chu Changsheng lekko skinął głową, nie mówiąc nic więcej, odwrócił się i ponownie spojrzał na falujące morze chmur nad odległymi górami, jego postać w porannym świetle wydawała się coraz bardziej odległa, jakby stopiona z tym niebem i ziemią. Ling Jiuxiao i reszta stali w milczeniu przez chwilę. Widząc, że Chu Changsheng nie ma dalszych poleceń, z szacunkiem ukłonili się i cicho wyszli z tej spokojnej dziedzińca.
Po wyjściu z dziedzińca, z dala od tej niewidzialnej presji, jeden ze Starszych w końcu nie mógł się powstrzymać i powiedział cicho: „Patriarcha, Supreme Elder Chu… na kogo tak naprawdę czeka jako na „więź”?” Ling Jiuxiao lekko zamarł, odwrócił się, by spojrzeć na dziedziniec, który był już częściowo zasłonięty przez chmury i mgłę, jego wzrok był głęboki, powoli potrząsnął głową: „Stan Supreme Elder jest już poza moim pojmowaniem.
Być może nie czeka na jedną osobę, ale na okazję, okazję… która pozwoli naszej Sektę Xuántiān na prawdziwą przemianę.” Podniósł wzrok na ciągnące się góry Sektę Xuántiān oraz na zarysy innych wpływowych sił sekt w oddali, jego ton stał się stanowczy: „Skoro Supreme Elder złożył obietnicę, musimy jeszcze pilniej pracować, reformować wewnętrzne sprawy, aby wypełnić oczekiwania Supreme Elder i sprostać przyszłym burzom.”
Wewnątrz dziedzińca Chu Changsheng stał samotnie przez długi czas, aż słońce wzeszło wysoko, a chmury i mgły się rozproszyły. Tymczasem Xuānyuán Zhǎnxīan był całkowicie pogrążony w swoim cultivation, niczym ziarno głęboko zakopane w ziemi, czerpiąc składniki odżywcze i czekając na chwilę przebicia się na powierzchnię. W końcu, po całkowitym ustabilizowaniu cultivation na etapie Core Formation Middle Stage, postanowił wyjść z odosobnienia.
W tej chwili emanował powściągliwą i stabilną aurą, niczym ostrze wykuwane tysiące razy, jego ostrość była ukryta, ale trudna do zatuszowania. Gdy tylko Xuānyuán Zhǎnxīan wyszedł z odosobnienia, bez wahania skierował się prosto do miejsca, gdzie przebywał Chu Changsheng. Wchodząc do sali, zobaczył Chu Changshenga pogrążonego w medytacji, otoczonego ledwo wyczuwalną Emerald-Gold Spiritual Power.
Duchowa moc niczym tchnienie życiodajnego powietrza, delikatnie otaczała Chu Changshenga, jakby był on już jednym z otaczającym go niebem i ziemią, bez żadnych podziałów. Ten widok wzbudził w sercu Xuānyuán Zhǎnxīan głęboki szacunek, potęga i tajemniczość Mistrza, niczym mgła, jeszcze bardziej wzmagały jego pragnienie podążania za Mistrzem i determinację do odkrywania głębszej ścieżki kultiwacji. „Mistrzu.”
wyszeptał Xuānyuán Zhǎnxīan, jego głos był lekki, ale niczym kamień wrzucony w spokojne jezioro, przerwał ciszę w sali. Chu Changsheng powoli otworzył oczy, złoty blask Emerald-Gold błysnął w nich na krótko, ale był olśniewający. Na jego twarzy pojawił się uśmiech ulgi, ciepły i serdeczny, niczym ciepłe słońce zimową porą: „Hm, dobrze, dobrze, godny Boskie Ciało Tai Chi Yin Yang, jak się czujesz po ponownym rozpoczęciu kultiwacji?”
Xuānyuán Zhǎnxīan odpowiedział z szacunkiem: „Mistrzu, czuję, jak duchowa moc w moim ciele staje się coraz bardziej skondensowana i czysta, a kontrola nad Boskie Ciało Tai Chi Yin Yang wzrosła. Teraz stosując Taiji Yin-Yang Divine Art, jego moc znacząco wzrosła, czuję coraz wyraźniej ukryte w nim tajemnice yin i yang, i coraz bardziej uważam tę technikę za nieprzeniknioną.” Oczy Xuānyuán Zhǎnxīan błyszczały ekscytacją i dumą, dzisiejsze postępy w kultiwacji napełniły go nieskończoną pewnością siebie na przyszłość.
Chu Changsheng lekko skinął głową, w jego oczach widać było pełen podziwu wyraz: „Dobrze, masz niezwykłe talenty i jesteś pracowity, twoje przyszłe osiągnięcia z pewnością będą nieograniczone.” Po czym, jednym ruchem myśli, wydobył z System Space dziesięć bestii, sztukę skarbów – Kunpeng Treasure Art – a następnie lekko ją rzucił, zwój ze sztuką skarbów niczym ciemnoniebieski strumień światła poleciał w kierunku Xuānyuán Zhǎnxīan. Zwoje z technikami skarbów emanowały ciemnoniebieskim blaskiem, jakby zawierały pradawne, tajemnicze moce, jakby opowiadały stare i odległe legendy.
„Ta sztuka jest pradawną zakazaną boską mocą skarbów – Kunpeng Treasure Art, i doskonale uzupełnia twoje Boskie Ciało Tai Chi Yin Yang. Po osiągnięciu mistrzostwa możesz przemienić się w pradawnego Kunpenga, podróżując po dziewięciu niebiosach i dziesięciu ziemiach, przemierzając wszechświat, będąc wszechmogącym. Dziś przekażę ci ją.”
Głos Chu Changshenga był uroczysty i poważny, jakby przekazywał świętą misję obarczoną niezliczonymi oczekiwaniami. Xuānyuán Zhǎnxīan pewnie przyjął rękami unoszący się ciemnoniebieskim blaskiem zwój, zaledwie go dotknął, a yin i yang w jego ciele, jakby przyciągnięte jakąś potężną siłą, samoistnie zaczęły szaleńczo krążyć. Runiczne znaki na zwoju niczym żywe istoty płynęły, błyszcząc tajemniczym światłem, momentalnie wnikając w jego brwi.
Runiczne znaki jakby niosły pradawne wspomnienia, w jego morzu świadomości rozkwitły olśniewającym blaskiem, niczym gwiazdy na nocnym niebie. „Boom —” Z ciała Xuānyuán Zhǎnxīan nagle wybuchnęło czarno-białe boskie światło, wzajemnie się przeplatające, aura potężna, za jego plecami niewyraźnie ukazała się sylwetka Kunpenga, Kunpeng czasami przemieniał się w ogromnego ptaka zasłaniającego niebo i ziemię, machnięcie skrzydeł, jakby mogło wzbudzić niekończącą się burzę, zaburzyć wiatr i chmury, sprawiając, że wszystko drżało; czasami przemieniał się w olbrzymią rybę pływającą po oceanie, ruch jego ciała, jakby mógł wywołać gigantyczne fale, wstrząsające wszechświatem, sprawiając, że góry i rzeki zmieniały barwy. To właśnie widok wzajemnego powstawania yin i yang, w pełni ukazujący cudowne zjawisko połączenia Boskie Ciało Tai Chi Yin Yang z Kunpeng Treasure Art.
„Tsk, tsk, tsk, godny Son of Golden Destiny, pradawna zakazana boska moc skarbów, którą można pojąć od razu po jej otrzymaniu, jest doprawdy niezwykła!” Chu Changsheng patrzył na tę scenę z zadowoleniem, w jego oczach widać było zdumienie i podziw. Wiedział doskonale, że potencjał Xuānyuán Zhǎnxīan daleko wykracza poza zwykłych ludzi, w przyszłości z pewnością stanie się potężnym wojownikiem sławnym na całym świecie.
Następnie, złożył barierę, mocno zamykając tę potężną i tajemniczą aurę, aby zapobiec jej wyciekowi i uniknąć niepotrzebnych kłopotów.