Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 19

1394 słów7 minut czytania

Nad ringiem wciąż unosiła się pozostała aura potężnego pojedynku Chǔ Zhànxiāo i Nángōng Tiānlónga, powietrze wypełnione było żarem grzmotów i lekkim zapachem krwi. Murong Han, odpowiedzialny za przyjmowanie uczniów, przełknął ślinę, czując, jak jego jabłko Adama porusza się w górę i w dół. Ten dźwięk był niezwykle wyraźny w nadmiernie cichym otoczeniu. Usilnie próbował ukryć falujące wnętrzności kilkoma suchymi kaszlami, jednak dłoń ściskająca listę drżała niekontrolowanie jak w ataku szaleństwa, sprawiając, że papier wydawał się żałośnie szeleszczeć.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.