Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 18

3109 słów16 minut czytania

Jego sierść połyskiwała delikatnym blaskiem, maluch ściskał jej kosmyk, który lekko falował, a z ust wydobywały się dźwięki radosnego gaworzenia, oczy lśniły jak gwiazdy. Zhui Xing natychmiast zastygł w bezruchu, nie śmiał nawet obrócić karku, pozwalając jej małym rączkom na eksplorację i ciągnięcie sierści. Zmieniał jedynie lekko pozycję, aby jej chwyt był pewniejszy, a z gardła wydobywały się niskie, łagodne pomruki, jakby nucił jakąś niedokończoną kołysankę, lekko kołysząc głową w rytm jej ruchów, oczy pełne były pobłażliwości. Za każdym razem, gdy Lulu był przyciągany widokiem matki ćwiczącej ciosy za ogrodzeniem i pochylał się do przodu, chcąc wychylić się i spojrzeć na zewnątrz, Zhui Xing natychmiast reagował, wyciągając szeroką dłoń i delikatnie kładąc ją na jej plecach, dłonią do góry.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.