Po wybuchu na trzecim piętrze zapanowała cisza. Z klatki schodowej dobiegły ciężkie kroki, ktoś się wspinał.
Wszyscy byli zaniepokojeni, ich spojrzenia wlepione były w otwór prowadzący na schody.
W następnej chwili pojawił się Zhang Chenhbin.
1402 słów7 minut czytania