Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1194 słów6 minut czytania

Czen Zuming sfinalizował sprawę rejestracji firmy, zjadł lunch w taniej jadłodajni przy ulicy, po czym udał się do księgarni.
Kupił stos książek z zakresu nauk podstawowych, biologi, medycyny tradycyjnej i sinologii, planując poświęcić czas na ich naukę, gdy wróci.
Po wyjściu z księgarni odwiedził jeszcze wiele innych sklepów, kupując pełny wózek rzeczy.
Skoro już wyskoczył z domu, postanowił kupić wszystkie niezbędne artykuły i rzeczy, na które miał ochotę.
Oczywiście mógłby kupić wszystko przez internet, ale wieś była dość odległa, a dostawa kurierem zajęłaby sporo czasu. Jeśli coś można było kupić osobiście, nie widział sensu zamawiać przez internet.
Kiedy wszystko zostało załatwione, Czen Zuming nie zwlekał w mieście i od razu pojechał do domu.
Gdy dojechał do miasteczka, zadzwonił do Czen Dżonghua. Dowiedział się, że Czen Dżonghua nie potrzebuje odbioru, więc sam pojechał w stronę wioski.
W połowie drogi zobaczył starszego pana niosącego dwa bambusowe kosze, który powoli szedł wiejską drogą.
Czen Zuming poczuł, że starszy pan wyglądał znajomo, ale nie mógł sobie przypomnieć, kim dokładnie był. Wiedział tylko, że był to starszy mieszkaniec wioski z rodziny Czena, na poziomie dziadka.
Zwolnił, zbliżył się powoli do staruszka, a gdy podjechał do niego, otworzył okno i zawołał: „Dziadku, wraca pan z targu?”
„Właśnie wracam do wioski, proszę wsiąść do mojego samochodu!”
Starzec miał siwe, krótkie włosy i wyglądał na całkiem krzepkiego, a jego słuch wydawał się dobry.
Starszy pan usłyszał głos, odwrócił się i przyjrzał się dokładnie Czen Zumingowi, po czym uśmiechnięty powiedział: „A kto by pomyślał, że to młody z rodziny Yongshan!”
„Nie wsiądę do samochodu, moje dwa kosze z psami mogą przecież zabrudzić pański samochód!”
Czen Zuming zatrzymał samochód. Zobaczył, że w bambusowych koszach staruszka faktycznie były małe pieski.
„Dziadku, poszedł pan sprzedawać psy? Te szczenięta się nie sprzedały?”
Czen Zuming w końcu sobie przypomniał. Ten dziadek był myśliwym w wiosce, świetnym w hodowli psów. Potrafił wybierać psy z pospolitych wiejskich kundelków i hodować bardzo dobre psy myśliwskie do ochrony gór.
„Tych trzech szczeniąt nikt nie chciał. Urodziły się przedwcześnie, bo ich matka była ranna, tylko te trzy przeżyły.”
„Ich kondycja jest zbyt słaba, gorsza niż u zwykłych kundelków. Sam zabiorę je do domu i będę je hodował, żeby pilnowały podwórka” – wyjaśnił starzec.
Czen Zuming pomyślał o mięsie z małży morskich z przestrzeni swojego żółwia Bańki. Potrzebował stworzeń z Niebieskiej Gwiazdy, żeby wypróbować jego działanie.
Uśmiechnął się: „Dziadku, jakość pańskich psów jest powszechnie znana. Przedwcześnie urodzone szczenięta mogą być słabe, ale można to nadrobić!”
„Uczę się medycyny tradycyjnej i opracowuję leki i diety wzmacniające organizm. Proszę mi sprzedać te trzy szczenięta, wezmę je ze sobą i przygotuję, żeby zrekompensować pewne wrodzone niedoskonałości!”
„Dziadku, proszę wsiąść do samochodu. Mój samochód jeździ po całej wiosce, wiezie wszystko, niczego się nie boi, nawet brudu!”
Czen Zuming musiał trochę się nagadać, zanim starzec zgodził się wsiąść do samochodu.
W drodze rozmawiali o sprawach wioski, a także o przeszłości dziadka i ojca Czen Zuminga.
Samochód szybko dojechał do wioski. Starszy pan wysiadł, zostawiając trzy szczenięta i bambusowe kosze w samochodzie, traktując to jako podarunek dla Czen Zuminga.
Czen Zuming wiedział, że zwykłe kundelki kosztują na targu kilkadziesiąt juanów za sztukę. Dobre psy, które hodował starzec, były sprzedawane po nieco wyższych cenach wśród znajomych, ale nie mogły się równać z psami rasowymi z rynku, które kosztowały tysiące juanów.
W przypadku tych trzech szczeniąt, które miały szczególną sytuację, faktycznie były darowane, a inni bali się marnować jedzenie.
Czen Zuming wyjął z portfela pięć stuzłotowych banknotów i wsunął je do kieszeni starca.
„Młody z rodziny Yongshan, przecież mówiłem, że nie chcę pieniędzy!”
„Zabranie ich byłoby dla mnie tylko obciążeniem!”
Starzec wyjął pieniądze i zamierzał je zwrócić.
Czen Zuming szybko zamknął drzwi samochodu i uśmiechnął się: „Dziadku, to jest mój wyraz szacunku dla pana, nie są to pieniądze za psy, proszę to przyjąć!”
Po tym natychmiast odjechał samochodem.
Willę Czen Zuminga wybudowano osobno, w pewnej odległości od głównej części wioski, na zboczu góry, gdzie teren był najwyższy.
Po wjechaniu samochodem do willi, Czen Zuming wypuścił trzy szczenięta podarowane przez starca.
Trzy szczenięta, które zdawały się mieć już miesiąc, wyglądały na niedożywione, były bardzo drobne i apatyczne.
Jedno było czarne, drugie żółte, a trzecie szare, nieco przypominające psa tygrysiego.
Czen Zuming podniósł każde z nich do obejrzenia. Okazało się, że wszystkie trzy szczenięta były samcami.
„W takim stanie, bez energii, pewnie je wykończę!”
„Najpierw dam im trochę mięsa z małży morskich zawierającego energię duchową, żeby sprawdzić efekt!”
Czen Zuming wyjął Bańkę, małego żółwia, z plecaka, który zawsze nosił ze sobą.
Trzy szczenięta na widok małego żółwia Bańki natychmiast się stłoczyły i drżały ze strachu.
„Hej, takie małe psy, a mają silne poczucie zagrożenia!” – zaśmiał się Czen Zuming.
Jednym ruchem myśli, kawałek rozdrobnionego mięsa z małży morskich z przestrzeni żółwia Bańki pojawił się w jego dłoni.
Czen Zuming zbliżył się z kawałkiem mięsa do trzech szczeniąt. Te natychmiast podniosły głowy i spojrzały na niego, okazując dużą inteligencję.
„Mały Czarny, Mały Żółty, Mały Tygrys, nie bójcie się, oto coś dobrego od pana!”
Czen Zuming nadał im przypadkowe imiona, podzielił mięso z małży morskich zawierające energię duchową z innego świata na trzy części i położył przed szczeniętami.
Trzy szczenięta, które były przestraszone i apatyczne, natychmiast wstały i z apetytem zaczęły jeść mięso z małży morskich.
„Trzy urocze istnienia, mam nadzieję, że wszystko będzie z wami w porządku!”
Czen Zuming pogłaskał każde ze szczeniąt, po czym zajął się przenoszeniem rzeczy i innymi sprawami.
Po zjedzeniu mięsa z małży morskich, trzy szczenięta zasnęły.
Drogi czytelniku, ten rozdział ma jeszcze dalszy ciąg, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie, dalsza część jest jeszcze bardziej ekscytująca!
Czen Zuming uporządkował książki i zapasy zakupione w mieście, gdy zrobiło się już wieczór.
Usmażył kawałek najdelikatniejszego mięsa z małży morskich na kolację. Po zjedzeniu, razem z Bańką, zaczął przeglądać zakupione książki.
Przez następne dwa dni Czen Zuming i Bańka pogrążeni byli w lekturze. Gdy trzy szczenięta się budziły, karmił je odrobiną mięsa z małży morskich.
Trzy szczenięta stawały się silniejsze w tempie widocznym gołym okiem. Za każdym razem, gdy się budziły, były pełne energii.
„Efekt wzmacniający mięsa z małży morskich działa również na stworzenia z Niebieskiej Gwiazdy!”
„Fabryka Leków Dexin ma kwalifikacje do produkcji żywności zdrowotnej, więc najpierw wypuśćmy produkt wzmacniający organizm!”
Mając cel, Czen Zuming i Bańka czytali książki z większą precyzją.
Po okresie nauki i badań, Czen Zuming wybrał najłagodniejszą i najbezpieczniejszą tradycyjną recepturę wzmacniającą organizm, używając minimalnej dawki ziół i dodając łagodne składniki odżywcze. Następnie dodał mięso z małży słodkowodnych z jeziora Yue Ming na tyłach góry oraz mięso z małży morskich z innego świata, tworząc produkt zdrowotny.
Trzy szczenięta i sam Czen Zuming spożyli sporo tego produktu i nie zaobserwowano żadnych skutków ubocznych. Dodane do niego mięso z małży morskich faktycznie wykazało swoje działanie wzmacniające organizm.
Chociaż efekt był bardzo słaby, na Niebieskiej Gwieździe byłby to niezwykle skuteczny, magiczny produkt zdrowotny.
Skład tego produktu był bardzo konserwatywny. Po przeprowadzeniu kontroli, z pewnością nie byłoby problemów z jego dopuszczeniem do obrotu.
Po wprowadzeniu produktu na rynek z pewnością wywołałby sensację.
Gdyby produkt został pozycjonowany jako produkt premium z wysoką ceną, nie tylko wizerunek magicznego żółwia Bańki zostałby rozpowszechniony, ale także pieniędzy nie brakowałoby.
„Idealnie!”
„Następnym krokiem jest znalezienie kogoś do przetestowania efektu!”
Czen Zuming był bardzo zadowolony z opracowanego produktu.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…