Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 19

1254 słów6 minut czytania

Ostatni kurs transportowy kończył się już po zmroku. Po powrocie do obozu Su Ye usiadł przed ogniskiem, nadziewając ryby na bambusowe patyczki i kładąc je nad ogniem do pieczenia. Ślimaki i małże rzeczne trzymał w wodzie, do czasu gdy będą gotowe. Wyjął arbuza, pokroił go na małe kawałki, a Jin Ze, nie mogąc się doczekać, chwycił jeden i zaczął jeść. Wkrótce rozniósł się zapach pieczonej ryby; z arbuzem w pobliżu Jin Ze stracił zainteresowanie rybą, a owoce morza z rzeki stały się ucztą tylko dla Su Ye. Po zjedzeniu pieczonej ryby i owoców na deser, kolacja była naprawdę sycąca. Zostały dwa kawałki arbuza, których ani człowiek, ani zwierzę nie byli w stanie już zjeść. Zostawienie ich na noc nie miało sensu, więc postanowili dodać je do posiłku kaczki. Po kolacji człowiek i małpa oparli się, odpoczywając; dzień dał im się we znaki. Dzięki obecności mięty, owadów było znacznie mniej, i wkrótce oczy zaczęły im się zamykać. Potrząsając głową, Su Ye próbował się rozbudzić. Kiedy wstał, obudził Jin Ze. Dodał drewna do ogniska, zabrał Jin Ze i wrócili do bambusowej chaty, aby się przespać. Widząc, że Su Ye wrócił do chaty, aby spać, wielu widzów przed ekranem transmisji na żywo przygotowywało się do odpoczynku. Ci nocni marki, którzy codziennie zasypiali przy transmisjach, aby oglądać zawodników walczących o przetrwanie, dostosowali swoje zegary biologiczne do zawodników. Każdego dnia ustawiali budziki i chodzili spać punktualnie, bardziej niż starsi ludzie. 【Zawodnik z Narodu Xin…

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.