Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1413 słów7 minut czytania

Wiadomość uzyskana za 300 punktów zasługi. System może znaleźć dla gospodarza inne, nadające się do życia miejsce, ale punkty zasługi za zasoby zdobyte tym razem nie zostaną przyznane.
Mowa systemu sprawiła, że nie zawahał się ani chwili i od razu się zgodził.
Jedna wiadomość, jedna mapa.
Pierwsza grupa nowicjuszy ma 7-dniowy okres ochronny, podczas którego nie pojawią się żadne duże dzikie zwierzęta.
– Okazuje się, że istnieje taka zasada. Wygląda na to, że cel Drogi Narodowego Przeznaczenia nie jest tak czysty.
Cel osiągnięty. Dalsze pozostawanie tutaj nie ma sensu. Zabrał Jin Ze i poszedł w kierunku obozu.
...
Oprócz Państwa Xia, inne kraje również zwracają uwagę na sytuację Su Ye. Po analizach swoich grup doradców doszły do takich samych wniosków jak Qin Zhan.
Chociaż tego wyniku nie potwierdzono, biorąc pod uwagę doświadczenia wielu zawodników, być może pewnego dnia pojawią się dzikie zwierzęta i zaskoczą wielu zawodników.
Nie ma na to żadnych materialnych dowodów, to tylko spekulacja.
Gdy ludzie zaczynają spekulować, nieświadomie myślą o tej sprawie, co prowadzi do niepokoju, a im więcej myślą, tym bardziej utwierdzają się w przekonaniu, że to prawda.
Niektóre kraje, które nie zabrały broni palnej, wpadły w panikę. W obliczu dzikich zwierząt, jak malé, ludzkie ciało mogłoby się oprzeć.
W tej chwili kraje nie mają możliwości skontaktowania się z zawodnikami. Cokolwiek by się nie działo w środku, mogą tylko obserwować i nic nie mogą zrobić.
Dodatkowo, ponieważ zawodnicy nie napotkali żadnego niebezpieczeństwa przez te dwa dni, wraz z upływem czasu ich czujność z pewnością spadnie, a wtedy w obliczu dzikich zwierząt straty będą nie do oszacowania.
W związku z tym, pod przewodnictwem Kraju Białego Orła, zwołano międzynarodową konferencję, w której Państwo Xia również wzięło udział. Jednak omawiano jedynie powierzchowne sprawy, a wszystko zakończono w pośpiechu.
...
Su Ye, znając ukrytą zasadę, nie zapisał jej na ziemi.
Niepotrzebne...
Kraje nadal nie mają możliwości skontaktowania się z zawodnikami. Skoro miałby to pokazać ludziom na Niebieskiej Gwieździe, to najpierw nie wiadomo, jaki chaos by to wywołało, a do tego by się zdemaskował.
Pomyślał chwilę i porzucił ten pomysł.
Teraz przyglądał się mapie w swoim umyśle, gdzie czerwony punkt oznaczał jego samego, a zielone punkty cel.
Poruszał mapą, która automatycznie się aktualizowała, podobnie jak nawigacja satelitarna na Niebieskiej Gwieździe, dzięki czemu nie musiał martwić się o zgubienie drogi, co było bardzo wygodne.
Poznał zawartość tego, co dał mu System...
– Systemie, czy Droga Narodowego Przeznaczenia ma z tobą coś wspólnego? – Po długim czasie Su Ye odezwał się i zapytał.
To wszystko było zbyt zbiegiem okoliczności. Jak to możliwe, że zaraz po powiązaniu z Systemem, pojawiła się Droga Narodowego Przeznaczenia, i to akurat wybrała jego.
Późniejsze wydarzenia również były niezwykle zbiegowe.
Później System zamilkł i nie wydawał już żadnego dźwięku.
Su Ye nie naciskał dalej. Skoro tamten nie chciał mówić, to na nic by się zdały jego pytania.
– Jin Ze, chodźmy – Su Ye ruszył w kierunku obozu. Wiedział, że po poznaniu zasad, dalsze przebywanie tutaj nie ma większego sensu. Lepiej jak najszybciej udać się do miejsca wskazanego przez System, aby na nowo się rozwijać.
Po powrocie do obozu, kazał Jin Ze zerwać wszystkie jabłka z drzewa.
Używając drewna na opał, zbudował prosiotórkę, włożył do niej jabłka, przykrył warstwą suchej trawy, umieścił na wierzchu kaczki, wziął narzędzia i bez oglądania się ruszył w drogę.
Kiedy w transmisji powiedzieli, że sierść na jego rękach jest z tygrysa, wiele osób zaczęło się niepokoić, obawiając się, że zostanie zaatakowany przez tygrysa.
Wygląda na to, że miał szczęście. Po powrocie do obozu szybko zebrał rzeczy i natychmiast się oddalił.
Następnie pojawił się nowy problem: dokąd zamierza udać się Su Ye.
Po załatwieniu wszystkiego, Su Ye oczywiście nie wiedział o myślach tych na zewnątrz. Kierował się mapą w umyśle, wybierając jeden kierunek.
W tym czasie ci z Kraju Kwitnącej Wiśni i Kraju Gao również odpowiednio się odezwali, wyśmiewając go przy okazji, a także chwaląc obóz wybrany przez ich własnych zawodników jako stabilny i bezpieczny.
Komentarze natychmiast ożyły.
Qin Zhan spojrzał na nie, a potem przestał zwracać na nie uwagę. Teraz śmieją się głośno, ale później będą mieli powody do płaczu.
Su Ye zauważył to zjawisko. Przynajmniej przez długi czas będzie czujny i nie wpadnie w panikę w razie ataku dzikich zwierząt, nie mając żadnych przygotowań.
U innych dwóch zawodników, Fang Qing po kilku dniach wysiłków zdołał zbudować z grubsza konstrukcję domu. Użył do tego gałęzi drzew grubych na przedramię, co stanowiło solidną ochronę. Wszystko rozwijało się stabilnie.
Jeśli chodzi o Xu Wenzhou, było znacznie gorzej. Do tej pory zbudował tylko fundament. Postęp był powolny. Qin Zhan zaczął się nieco martwić. Gdyby pojawiły się dzikie zwierzęta, a schronienie nie byłoby ukończone, poziom zagrożenia byłby znacznie wyższy.
...
Przez cały dzień Su Ye nieustannie szedł naprzód. Początkowo, patrząc na trasę na mapie, wydawało się, że nie jest daleko, ale gdy trochę przeszedł, jego własny czerwony punkt na mapie się nie poruszył. Wtedy zdał sobie sprawę, że odległość jest bardzo duża.
Okres ochronny dla nowicjuszy, brak dzikich zwierząt w górach, zagrożenie jest znacznie mniejsze. Pośpieszając się, przez cały dzień udało mu się dotrzeć do miejsca zaznaczonego przez System.
Długa podróż. Su Ye odetchnął z ulgą, widząc rozległy las bambusowy. To było odpowiednie miejsce do życia, które znalazł dla niego System. Przez krótki czas nie musiał martwić się o pojemniki.
Znalazł polanę, usiadł na ziemi. Cały dzień był wyczerpany.
Gratulacje dla zawodnika Państwa Xia, Su Ye, za odkrycie lasu bambusowego. Otrzymujesz stokrotne manifestowanie, plus 1 do Wartości Krajowego Szczęścia.
Po chwili odpoczynku, zmęczenie ciała nieco ustąpiło.
Podniósł się i zaczął badać otoczenie. Ten las bambusowy był dość duży. Dopiero gdy zapadł zmrok, udało mu się go zbadać.
Co więcej, do jego radości, na zachód od lasu bambusowego znajdował się strumień, co rozwiązało dużą część jego problemów z przetrwaniem.
Można powiedzieć, że miejsce znalezione przez System było doskonałe.
Oczywiście, System od razu powiedział, że nie będzie tu punktów zasługi. Chociaż było to trochę żenujące, to było to dobre miejsce. Rozwijając się tutaj, nie musiał się o nic martwić.
Zapalił ognisko, zrobił zagrodę dla kaczek...
Mając bambus, naturalnie można zbudować bambusowy dom.
W porównaniu do budowy drewnianego domu, ścinanie bambusa jest znacznie łatwiejsze.
W swojej pamięci miał pewne pojęcie o budowie domów...
Wybrał miejsce z płaskim terenem, zamachnął się trzymaną kamienną siekierą. Wraz z kolejnymi ścinanymi bambusami, polana szybko została oczyszczona. Po usunięciu gałęzi z bambusa, pociął go na 6 kawałków o tej samej długości, 2 dłuższe, a następnie ułożył bambusy w rzędzie. W międzyczasie użył kamiennego płatka, aby wyciąć rowki w górnej, środkowej i dolnej pozycji. Tak ukończono podstawowy szkielet.
Zjadł jedno jabłko, odpoczął i zabrał się do dalszej pracy.
Do końca okresu ochronnego dla nowicjuszy pozostały tylko 2 dni. W ciągu tych dwóch dni musiał ukończyć budowę schronienia.
Osiem kawałków bambusa wbił w ziemię, tworząc okrąg, z otwartym końcem skierowanym do wewnątrz. Wziął jeden kawałek bambusa, porównał go z miejscem, gdzie znajdował się otwór, wykopał otwór kamiennym płatkiem, dopasował do otworu i mocno związał trawą.
Wziął dwa kawałki bambusa, dopasował pozycje i otwory, nałożył je i zamocował. Z lin, które przyniósł Su Ye, pozostała tylko jedna.
Wzmocniwszy podstawę, resztę można było wzmocnić bambusowymi pasami.
Pokrył pierwszą warstwę, a fundament był gotowy.
Następnie zabrał przygotowane bambusowe wiadra i wraz z Jin Ze poszedł do strumienia po wodę.
Dotarł do strumienia, dno było tak przejrzyste, że można było zobaczyć piasek, a w wodzie od czasu do czasu pływały małe rybki.
Ich wielkość nie była duża, ale przynajmniej stanowiło to źródło pożywienia...
Po napełnieniu wiaderek, Su Ye wziął kamień i rzucił nim w wodę. Strumień natychmiast stał się mętny.
Su Ye wszedł do wody i zaczął szukać, tym razem nic nie znalazł. Po kilku kolejnych rzutach, znalazł sporo, tylko 7 małych rybek, największa nie większa niż palec wskazujący.
– Dziś wieczorem dodatek do kolacji – usunął wnętrzności, umył je i wrócił z Jin Ze, po drodze zbierając trochę suchej trawy.
Zebrane wnętrzności wyrzucił do zagrody dla kaczek. Dwie zostawił dla Jin Ze.
Naśladując jego ruchy, Jin Ze rzucił zjedzoną rybę przed dziką kaczką.
Przy ognisku, Su Ye wyjął świeżo upieczoną rybę. Po zjedzeniu jednej ryby, oblizał usta, czując lekki niedosyt. Ugryzł głowę ryby i rzucił ją kaczce w bambusowym kurniku.
Wyjął właśnie zagotowaną wodę, po ostygnięciu wypił dwa duże bambusowe wiadra, pragnienie ustąpiło.
Leżąc na bambusowej macie, owadów w lesie było tak dużo, że było to uciążliwe. Nic nie mógł zrobić, więc usiadł przy ognisku, a wtedy poczuł się lepiej.
– Wykorzystując te dwa dni na ukończenie budowy bambusowego domu, sytuacja znacznie się poprawi. –
Pomyślał tak i Su Ye zamknął oczy na odpoczynek.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…