„Ty… czy ty na pewno jesteś Uchiha Sasuke?”
Po drodze Izumi patrząc na chłopca stojącego u jej boku, który był od niej o głowę niższy, zapytała niepewnie.
„Oczywiście, jestem Uchiha Sasuke, stuprocentowo!”
Sasuke odwrócił się do niej, ukazując słoneczny uśmiech.
„Ale skąd ta twoja przerażająca siła? Yashiro był znanym shinobi w klanie, a ty tak po prostu go pokonałeś!”
„Nawet twój genialny brat, Uchiha Itachi, w twoim wieku nie potrafiłby czegoś takiego zrobić!”
Izumi wyglądała jak ciekawska dziecko, bardzo zaciekawiona tym, jak w tak małym ciele kryje się tak wielka moc.
„Siostro Izumi! Mam do ciebie pytanie, czy wierzysz w przeznaczenie?”
Twarz Sasuke spoważniała, a jego głos się obniżył.
„Przeznaczenie?”
Izumi przyłożyła palec do ust, zastanowiła się chwilę po czym potrząsnęła głową.
„Nie wierzę w coś takiego jak przeznaczenie, nic nie jest z góry ustalone, dzięki własnemu wysiłkowi, wszystko co nazywane przeznaczeniem, można zmienić!”
„Tak, widzę, że siostro Izumi jesteś nonfatalistką!”
Sasuke lekko się zaśmiał.
Myśli są aktywne i pozytywne, ale niestety świat shinobi to miejsce, gdzie liczy się przeznaczenie, a także los.
Jak w oryginalnej historii Might Guy, całe życie ciężko pracował i walczył, choć jego ostatni kopnięcie prawie zakończyło wszystko, to jednak zabrakło mu niewiele.
Ostatecznie musiał zostać uratowany przez plug-in (cheat) podarowany przez Starca Sześciu Ścieżek.
Gdyby Sasuke nie miał systemu po swojej stronie, nie uniknąłby przeznaczenia, które zostało mu przypisane.
„Hm! Sasuke, dlaczego tak nagle mnie o to pytasz?”
Izumi zapytała zdezorientowana, odwracając się do niego.
„Czy to ma związek z twoim nagłym wzrostem siły?”
„Tak! Dokładnie!”
Sasuke nagle spoważniał i zaczął niepoważnie, ale poważnie się tłumaczyć.
„Początkowo też nie wierzyłem w przeznaczenie, aż pewnego dnia przyśnił mi się sen, bardzo dziwny sen.”
„Sen? Jaki dziwny sen?”
Izumi obok chętnie podchwyciła temat.
„Podczas snu przyśnił mi się staruszek w białej szacie z długą brodą. Jednocześnie wyraźnie zdawałem sobie sprawę, że śnię, ale w żaden sposób nie mogłem się wyrwać ze snu.”
„Na początku byłem przerażony, myślałem, że ktoś uwięził mnie jakimś genjutsu.”
„Ale wkrótce ten staruszek z długą brodą powiedział mi, że jest twórcą Shinobi Sect… Hagoromo Otsutsuki, kazał mi się nie bać i…”
„Co! Hagoromo Otsutsuki, to nie legendarna postać?!”
Izumi była pełna wątpliwości, na jej twarzy malował się brak wiary.
„Ahem!”
Sasuke lekko zakasłał, nagłe okrzyki drugiej strony prawie przerwały jego właśnie zmyśloną ścieżkę myślenia.
„Na początku też nie wierzyłem, dopóki ten staruszek nie powiedział mi, że jestem reinkarnacją jego syna, Indry, i wyjaśnił mi jak obudzić moc z poprzedniego życia.”
„Z nastawieniem półwiary, zgodnie z podaną przez niego metodą spróbowałem, i rzeczywiście natychmiast uzyskałem niewyobrażalną moc.”
„Więc mu uwierzyłem, uwierzyłem, że to legendarny Hagoromo Otsutsuki.”
„W końcu, oprócz legendarnego Hagoromo Otsutsuki, nikt inny nie byłby w stanie czegoś takiego dokonać.”
„A powodem, dla którego kazał mi obudzić moc z poprzedniego życia, było pragnienie, abym powstrzymał nadchodzącą katastrofę eksterminacji klanu Uchiha.”
„Co!?”
„Eksterminacja klanu!?”
„Mówisz, że nasz klan Uchiha zostanie zniszczony, jak to możliwe!?”
Izumi była pełna niedowierzania.
„Chociaż wyraźnie czuję, że atmosfera w klanie w ostatnich dniach jest dziwna, to jednak nie może dojść do eksterminacji!”
Była tylko zwykłym członkiem klanu Uchiha, w żaden sposób nie miała dostępu do spraw na wyższych szczeblach, ale nadal uważała eksterminację klanu Uchiha za coś niemożliwego.
W końcu klan Uchiha był pierwszym klanem w Konoha i potężną siłą niezbędną dla Konoha, jak mógł zostać zniszczony!
Heh!
Niemożliwe, jak to niemożliwe!
Sasuke zaśmiał się w duchu.
Trzeci Hokage, ten stary drań, dopóki groził mu tytuł Hokage, niezależnie od tego, czy był to pierwszy klan w Konoha, czy jakiś bohater Konoha… tak jak Sakumo Hatake, używałby intryg i spisków, aby go zniszczyć.
Co więcej, egzekutorem tej eksterminacji będzie twoja ukochana osoba, Uchiha Itachi!
Co więcej, będzie na własne oczy obserwować twoją śmierć!
Oczywiście, Sasuke nie powiedział tej okrutnej prawdy.
Przecież dziewczyna przed nim naprawdę kochała Itachiego.
Wiedząc, że Itachi lubi jeść dango, nauczyła się gotować i przygotowywała dango dla Itachiego.
Ale w końcu spotkała się z obojętnym i bezlitosnym spojrzeniem Itachiego.
Patrząc na to, zaraza, to, co zrobił Itachi w oryginalnej historii, było naprawdę nieludzkie.
Obserwowanie na własne oczy śmierci dziewczyny, która go kochała, naprawdę go poniosło.
Jednak tym razem Sasuke nie pozwoli na coś takiego.
Zamyślił się, Sasuke szybko wrócił do rzeczywistości i wyjaśnił Izumi:
„Tak, klan Uchiha zostanie zniszczony, a sprawcą tego wszystkiego jest ten obłudny Trzeci Hokage, Hiruzen Sarutobi!”
„Ach! Szanowny Trzeci, jak on mógł! Dlaczego by to zrobił?”
Izumi zakryła usta dłońmi, w jej oczach malowało się niedowierzanie.
W tej chwili obraz łaskawego staruszka Trzeciego Hokage w jej sercu rozsypał się w proch.
„Cóż… powody są bardzo skomplikowane, mogę tylko powiedzieć, że ci, którzy rozumieją, rozumieją, a tym, którzy nie rozumieją, nie będę tłumaczył, ty sama to przemyśl.”
„Nie próbuj dociekliwej prawdy, interesy są zbyt duże, mówienie o tym nie przyniesie korzyści ani tobie, ani mnie, po prostu udawaj, że nie wiesz, poza tym mogę tylko powiedzieć, że woda tutaj jest głęboka, a sprawy są bardzo głębokie. Szczegółowe informacje będą dla ciebie trudne do znalezienia, większość dowodów w klanie została zniszczona, więc mogę tylko powiedzieć, że ci, którzy rozumieją, rozumieją!”
Drogi czytelniku, ten rozdział ma dalszy ciąg, kliknij na następną stronę, aby kontynuować czytanie, dalsza część jest jeszcze bardziej ekscytująca!
Uchiha Izumi: „……”
Gdybym tylko nie była od ciebie słabsza, naprawdę chciałabym ci przywalić w twarz, co ty wygadujesz!
„Ahem!”
Sasuke lekko zakasłał, nie kontynuował tej farsy, i powiedział poważnie:
„W skrócie, sytuacja jest skomplikowana, wystarczy, że zapamiętasz, że ten stary drań Trzeci Hokage nie jest dobrym człowiekiem!”
„Dobrze, wiem. Nawet jeśli poznam prawdę, niczego nie zmienię, bo jestem za słaba.”
Izumi cicho opuściła głowę, wyglądając na bezradną.
„Nie trać ducha, siostro Izumi, w końcu jesteś jeszcze młoda, masz dopiero trzynaście lat, masz jeszcze duży potencjał rozwoju, w przyszłości naturalnie staniesz się tak silna jak ja.”
Sasuke położył dłoń na ramieniu Izumi, zachęcając ją.
Izumi: „???”
Patrzyła na Sasuke, który był od niej niższy o głowę, i czuła, że coś jest dziwnie.
Jednak szybko wyrzuciła z głowy te chaotyczne myśli, a następnie z powagą wpatrywała się w małą twarz Sasuke.
„Co jest, siostro Izumi? Czyżbyś się we mnie zakochała, masz mnie na oku!”
„Nie, nie, nie, mam zasady, nie będę odbijał dziewczyny Itachiego.”
„Ty głupcze, co ty wygadujesz!”
Izumi zirytowana klepnęła Sasuke, jej twarz lekko się zarumieniła.
Prawdopodobnie poczuła się zakłopotana, słysząc o „dziewczynie Itachiego”.
Ej!
Naprawdę, taka prosta mała dziewczynka!
Widząc to, Sasuke westchnął w duchu.
„Zgodnie z tym, co właśnie powiedziałaś, jesteś reinkarnacją jakiegoś Indra, więc czy teraz jesteś Uchiha Sasuke, czy tym jakimś Indra?”
Izumi spojrzała w oczy Sasuke i zapytała z powagą.