Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 2

1185 słów6 minut czytania

Li Qingxuan spojrzał gwałtownie na Li Chuana, jego oczy rozszerzyły się jak talerze, a szczęka prawie opadła na ziemię.
Dobry chłopak!
To wręcz odwrócenie ról.
Ten syn, w swojej synowskiej gorliwości, gotów wysłać nawet swoją narzeczoną?
Trzeba przyznać.
Su Yanran rzeczywiście była piękna, z talią osy i krągłymi biodrami, a jej skóra była gładka jak szlachetny jadeit. Wyglądała nawet bardziej kusząco niż gwiazdy filmowe z poprzedniego życia, co sprawiło, że poczuł ukłucie pożądania.
Uważnie się zastanowił. Chociaż porozumienie małżeńskie, które zawarł z Starszym rodu Su, mówiło tylko o tym, że Su Yanran ma poślubić kogoś z rodu Li, nie było tam powiedziane, że Su Yanran musi poślubić Li Chuana.
W związku z tym, czy on, jako ojciec, też ma szansę?
Widząc milczenie Li Qingxuana, Li Chuan myślał, że jego ojciec jest zły, więc pospiesznie ukląkł przed Li Qingxuanem i błagał:
„Ojcze, proszę, zgódź się dla syna, to wszystko jest wyrazem mojej synowskiej pobożności.”
Li Chuan był w panice. Żył tylko kwadrans.
Jeśli nie zdążyłby okazać swojej pobożności i otrzymać nagrody od systemu, umarłby!
Li Qingxuan zamrugał, po czym szybko powiedział: „To... to... Xiao Chuan, wstawaj szybko, wstawaj.”
„Ojcze, jestem teraz ciężko ranny i nie wiem, jak długo będę żył. Chcę tylko widzieć cię szczęśliwego. Jeśli nie zgodzisz się na moją prośbę, zaraz rozbiję sobie głowę o tę ziemię!”
„Ty dziecko... ach... ach..."
Li Qingxuan na zewnątrz wyglądał na zakłopotanego, ale kąciki jego ust nie przestawały się unosić: „Skoro tak nalegasz, dla mnie też nie ma wyjścia. Skoro to wyraz twojej synowskiej pobożności, nie mogę odmówić i muszę to przyjąć z niechęcią.”
Mój wspaniały synu, jesteś niezwykły!
Pomagałem sobie w myśleniu, jak wykonać zadanie, a ty niespodziewanie dałeś mi takie boskie wsparcie!
Synu, jesteś jeszcze młody. Kobiety są przeszkodą na twojej ścieżce kultywacji, nie potrafisz uchwycić tej okazji. Zresztą, ona i tak cię nie chce, a ty zostałeś wycofany z zaręczyn. Pozwól, że ten ból przyjmę za ciebie!
Nie martw się. Później na pewno pomogę ci wybrać dobrą żonę!
Wypowiedziawszy te słowa, w całym dziedzińcu zapanowała martwa cisza.
– Co... co powiedziałeś? –
Su Yanran spojrzała z niedowierzaniem na Li Qingxuana, jej twarz była pełna zakłopotania i gniewu: „Jesteś mimo wszystko głową rodu Li, jak możesz być tak bezwstydny i proponować mnie, dziewczynę w kwiecie wieku, dla ciebie, wdowca?”
„Li Qingxuan, czy wy dwaj, ojciec i syn, nie uderzyliście się w głowę osłem?”
Su Shouchu wpadł w jeszcze większą furię: „Jaką pozycję ma moja córka? Jest Kandydatką na Świętą Dziewicę z Sekty Qingyun, jak śmiecie ją lekceważyć?”
„Jeśli nadal będziecie pleść bzdury, pozwolę ekspertom z Sekty Qingyun wymierzyć sprawiedliwość!”
Li Chuan powiedział poważnie do Su Yanran: „Su Yanran, jestem teraz Kaleką i nie jestem ciebie godzien.”
„Ale mój ojciec jest przystojny i prawy. W porównaniu do mnie, zera, naprawdę bardziej do ciebie pasuje.”
„Jeśli poślubisz mojego ojca, a w przyszłości urodzicie potomstwo, nadal będzie to krew rodu Li i nie będzie to naruszeniem zaręczyn…”
– Zamknij się! –
Su Yanran zaczerwieniła się po uszy.\Przyszła tu, by upokorzyć ród Li, a zamiast tego została oszukana przez drugą stronę?
„Ding! Przypominam gospodarzowi, że pozostała ci tylko cząstka kadzidła życia.”
Słysząc sygnał systemu w głowie, Li Chuan zadrżał i zdecydował dodać oliwy do ognia: „Su Yanran, właśnie powiedziałaś, że wolisz poślubić mojego ojca.”
„Wielu świadków tu jest. Czyżby Kandydatka na Świętą Dziewicę z Sekty Qingyun nie dotrzymywała słowa?”
– Ja... –
Su Yanran poczuła, jakby jej gardło się zatarło, i zirytowana powiedziała: „Powiedziałam to tak sobie, nie miałam zamiaru naprawdę wychodzić za mąż.”
„Nie chcę z wami gadać. Natychmiast zerwijcie zaręczyny, w przeciwnym razie nie bądźcie zdziwieni, jeśli nie będę dla was uprzejma.”
Gdyby nie Przysięga Niebiańskiej Drogi złożona przez jej dziadka na umowie małżeńskiej, nagłe jej złamanie spowodowałoby odwetNiebiańskiej Drogi i uszkodziłoby jej korzenie, dawno by już działała!
Dziwiła się tylko.
Dlaczego jej dziadek za życia obiecał ją rodowi Li? Nawet jeśli obiecał, po co składał Przysięgę Niebiańskiej Drogi, czyżby to nie było dla niej pułapką?
„Nasz ród Li przeżył wielką tragedię. Nawet jeśli nie pomagasz, to jeszcze ją pogarszasz.”
Widząc, że czas się kończy, Li Chuan postanowił już się nie przejmować: „Skoro ty jesteś nieuczciwa, nie miej pretensji, że ja jestem nieuczciwy. Tak czy inaczej, mój ród Li jest skończony, więc zabiorę ze sobą twój ród Su.”
Mówiąc to, wyjął umowę małżeńską i przeciął ją mieczem!
– Zatrzymaj się! –
Widząc tę scenę, ludzie z rodu Su zamarli ze strachu.
Su Shouchu był poruszony i gniewny, szybko zawołał: „Ja... ja zgadzam się w imieniu Yanran.”
Zniszczenie umowy małżeńskiej oznaczało, że nie tylko Su Yanran i Li Chuan poniosą karę Niebiańskiej Drogi, ale także całe ich rodziny. Ród Li składał się tylko z dwóch osób i zniknąłby, ale jego ród Su nie mógł sobie na to pozwolić!
„Ojcze!”
Su Yanran zamrugała ze zdziwienia i gniewu: „Co robisz?”
Su Shouchu szybko pociągnął Su Yanran na bok i szepnął: „Yanran, wiem, że jesteś zła, ale z Przysięgą Niebiańskiej Drogi nie możemy ryzykować twojej przyszłości.”
„Czy warto doznać odwetu Niebiańskiej Drogi i uszkodzić swoje korzenie tylko po to, by zerwać zaręczyny? Wtedy, czy Sekta Qingyun pozwoli ci być Świętą Dziewicą?”
Su Yanran była wstrząśnięta.
Jej ojciec miał rację.
„Najpierw udawaj, że zgadzamy się z ojcem i synem Li.”
Su Shouchu szepnął: „Później wrócisz do Sekty Qingyun, by znaleźć swoją mistrzynię, i poprosisz ją, by przyszła osobiście. Nie wierzę, że ród Li naprawdę odważy się odmówić zerwania zaręczyn!”
Su Yanran rozjaśniła się: „Ojcze, posłucham cię.”
W tej chwili oczy Li Qingxuana prawie wyskoczyły z orbit.
Do cholery?
Ten mój drogi syn jest zbyt odważny?
Aby znaleźć żonę dla swojego ojca, zrobił wszystko, co możliwe.
Ale trzeba przyznać.
Chociaż lekkomyślny, to działa!
Nie na darmo wychowałem tego syna!
Li Qingxuan spojrzał na Li Chuana: „Xiao Chuan, ty...”
„Ojcze, nie martw się.”
Li Chuan uderzył się w pierś, mówiąc sprawiedliwie: „Dzisiaj za wszelką cenę sprawię, że Su Yanran zostanie moją matką. Nawet Król Niebios mnie nie powstrzyma, mówię to!”
Jeśli Su Yanran nie zostanie jego matką, nie ukończy misji.
Jeśli nie ukończy misji, umrze!
Li Qingxuan był naprawdę wzruszony.
Ten syn... jest zbyt pobożny!
W tej sytuacji Li Qingxuan nie ukrywał już niczego, wpatrując się w Su Yanran:
„Su Yanran, co powiesz? Poślubisz mnie czy nie?”
– Poślubię! –
„Bardzo dobrze, a teraz odbyć ceremonię.”
– Co? –
Su Yanran otworzyła szeroko oczy, a jej głos się zmienił: „Teraz odbyć ceremonię? To zbyt szybko? Przynajmniej poczekaj…”
– Czekać na co? –
Li Qingxuan prychnął: „Czekać, aż zmienisz zdanie? Czekać, aż wrócisz po ekspertów z Sekty Qingyun, by mi grozić? Czy czekać, aż rodzina Wang mnie zabije?”
„Mój syn jest zbyt ranny, boję się, że nie doczeka na własne oczy moje małżeństwo.”
„Dlatego zawrzyjmy małżeństwo teraz, wszystko w prosty sposób, starajmy się zakończyć w pół kwadransa.”
„Natychmiast! Teraz!”
„Nie mogę czekać ani chwili!”
Po tych słowach Su Yanran miała bardzo nieprzyjemną minę.
Nie spodziewała się, że Li Qingxuan jest tak niecierpliwy.
To całkowicie zrujnowało jej plan.
Jednak Li Chuan patrzył na Li Qingxuana ze wzruszeniem.
Ojcze!
Naprawdę jesteś moim ojcem!
Rozumiesz mnie!
Widząc, że syn umiera, nie możesz się doczekać, nawet uprościłeś procedurę ślubną!
Kiedy syn będzie kiedyś potężny, na pewno będzie ci dobrze służył!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…