Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1434 słów7 minut czytania

Taixuan Sect, Little Bamboo Peak.
Pusto, wszędzie rosły bambusy, góry zielone, chmury szerokie, najczęściej widokiem były grupy małych bambusów, stąd nazwa Little Bamboo Peak.
Właśnie przed głównym placem Little Bamboo Peak stał młody mężczyzna o okazałym wyglądzie, w purpurowej szacie, uśmiechając się lekko, z rękami na plecach.
Strój disciples of Little Bamboo Peak oryginalnie był niebieski!
Po odejściu zmienił strój, a gdy wrócił ponownie, to już wcale nie przyznawał się do bycia disciples of Su Wanqing!
Co więcej, jej tytuł brzmiał Starszy Su.
Chu Ning otworzył drzwi i wyszedł, a Wang Tianyi lekko się zdziwił.
Znał Chu Ning, ale dlaczego wychodził z jaskini Su Wanqing?
Jednakże nie zastanawiał się nad tym zbytnio, w końcu Su Wanqing, mimo utraty całej swojej kultywacji, sama bardzo ceniła sobie reputację i nie zwierzałaby się przypadkowemu disciples.
Chociaż był najniższego szczebla disciples Su Wanqing i nawet musiał mówić Chu Ning ‘Starszy Bracie’, miał już dwadzieścia lat.
Do tego Chu Ning zawsze czuł niechęć!
Dlaczego Chu Ning, osoba bez żadnych predyspozycji do kultywacji, mógł trafić do Little Bamboo Peak, mógł zostać disciples Su Wanqing, a nawet wielu Starszych Braci i Sióstr nie odważyło się mu nic powiedzieć, tylko wyśmiewali go za plecami?
Dlatego że Chu Ning był sierotą, którego Su Wanqing przygarnęła i wychowała przez te lata, otrzymał ten zaszczyt!
Nawet jeśli chodziło o zasoby, ile tylko chciał, tyle mógł dostać, ale miał też odrobinę samoświadomości, nie mógł tego przetworzyć, więc nie brał za dużo.
Było zazdroszczenie, zawiść, ale w tej chwili było tylko pogardzenie.
Su Wanqing była teraz wrakiem!
Teraz nikt nie mógł już chronić Chu Ning!
Gdy zobaczył mężczyznę w zielonej szacie zbliżającego się do niego, Wang Tianyi uśmiechnął się lekko.
— Chu Ning, czy Starszy Su nie ma tu miejsca?
Chu Ning podszedł bez wyrazu twarzy, nie wypowiadając ani słowa.
Wobec tego Wang Tianyi stracił cierpliwość do ukrywania się.
— Obawiam się, że teraz boi się pokazać, więc przejdę od razu do rzeczy. Mój Mistrz, Zhao Feng, jest gotów wynająć ziemię Little Bamboo Peak na cele kultywacji za trzydzieści tysięcy Spirit Stones rocznie...
Little Bamboo Peak, najbogatsze w energię duchową miejsce w Taixuan Sect!
Nawet jeśli Su Wanqing była teraz wrakiem, nikt nie odważyłby się otwarcie jej tego odebrać.
Zasługi Su Wanqing dla sect były znane wszystkim.
Gdyby naprawdę wyrzucono ją na bruk po tym, jak nie była już potrzebna, wtedy świat by nią gardził, a inne sect by nią pogardzały.
Nie wyrzucili jej na bruk, ale to nie znaczy, że nie mogli użyć innych metod.
Dopóki wszystko działo się zgodnie z fasadą.
Wang Tianyi teraz również się uśmiechał.
Znał Su Wanqing, więc rozmowa z nią osobiście była łatwiejsza. W końcu teraz Su Wanqing nie miała żadnej kultywacji, z pewnością wiedziała, że korzyści z otrzymania Spirit Stones były dla niej największe...
— Chu Ning, słyszałeś? Dlaczego jeszcze nie poszedłeś powiedzieć Starszej Su? I to szybko...
— Puk!
Potężne kopnięcie z rzutu nogą uderzyło Wang Tianyi w twarz, niosąc ze sobą magiczną energię Wielkiej Sztuki Pochłaniania Niebios. Nagle wyrzucił krew z ust i Wang Tianyi nagle ukląkł na ziemi!
Chu Ning miał ponurą minę, nie wahał się, ale jego pięć palców wygięło się w haczyk i zacisnął na głowie Wang Tianyi, uderzając nim mocno o ziemię!
W jednej chwili jego głowa krwawiła. Będąc na tym samym poziomie, Wang Tianyi dopiero co ukończył dziewięć poziomów Kultywacji Ciała, podczas gdy Chu Ning już opanował siłę dziewięciu poziomów Kultywacji Ciała. W połączeniu z jego pierwotną techniką, jak mógł ten człowiek być jego przeciwnikiem!
Przerażenie i zaskoczenie mieszały się!
Niemalże uwięziony przez kogoś, kto był wrakiem!
Wang Tianyi krzyknął z przerażenia: — Chu Ning! Co ty robisz! Wierzysz, że mój Mistrz cię zabije!
Chu Ning na chwilę się zdziwił i zaśmiał się zimno, stawiając stopę na głowie Wang Tianyi.
— Starszy Bracie Wang, czy zapomniałeś, że nawet jeśli zmieniłeś nauczyciela, nadal musisz mówić do mnie ‘Starszy Bracie’.
— Teraz mówisz do mnie po imieniu, czyżbyś nie brał Starszego Brata pod uwagę!
— Jak powinieneś mnie nazwać!
Ostrzejszy ból przechodził przez niego, Wang Tianyi jęknął z bólu, ale całkowicie odmówił błagania!
— Mój nauczyciel ma kultywację na Szczycie Szóstej Sfery. Teraz Su Wanqing straciła siłę, nie ochroni cię. Jeśli odważysz się mnie zabić, wszyscy zginiecie!
Słysząc to, Chu Ning znów się zaśmiał, patrząc na Wang Tianyi z kpiną.
— Och? W takim razie zapytam cię, dlaczego twój Mistrz, Zhao Feng, nie przyszedł sam, tylko wysłał ciebie, żeby wynająć ziemię mojego Little Bamboo Peak?
Teraz ziemia należała do nich!
Przynajmniej prawi i szlachetni, nie odważyliby się tak szybko tego zrobić!
Każdy pożądał Little Bamboo Peak, pożądał jego energii duchowej, ale oni wszyscy utrzymywali fasadę prawych ludzi i nie odważyli się tego zrobić!
A Wang Tianyi został natychmiast potraktowany jak pionek przez Zhao Feng. Teraz przyszedł się popisywać, a głupio jeszcze groził Chu Ning?
W przeciwnym razie Chu Ning nie zadziałałby tak zdecydowanie!
Jednak Wang Tianyi wcale tego nie słuchał. Teraz tylko uśmiechał się zimno, mimo że nie mógł się uwolnić.
— Dobrze! Ty, Chu Ning, ukrywałeś się głęboko. Nie spodziewałem się, że jesteś na pierwszym poziomie. To ja się pomyliłem, ale nie żałuj tego!
Po czym wyjął żeton Starszego i krzyknął, wzywając pomoc!
— Mistrzu, zostałem pobity! Szybko przyjdź mi z pomocą!
Jednak w tej chwili nie było żadnej odpowiedzi, była tylko cisza i śmiech Chu Ning.
Idioto, teraz Sect Master też patrzy. Starszy też patrzy, nawet świat zewnętrzny też patrzy!
Ludzie z zewnątrz widzą, jak Taixuan Sect traktuje Su Wanqing, tego wraka. Jak traktują zasłużoną osobę, która straciła zdolności. Jak ją traktują.
Jeśli potraktują ją źle, natychmiast zostaną zaatakowani przez inne sect jako powód do ataku.
Inni Starszy też patrzyli, patrząc na zdanie Su Wanqing. Nie spodziewali się, że wyjdzie Chu Ning.
Gdyby Su Wanqing choć trochę się zgodziła, bez wahania przyszliby walczyć!
To jest ludzka natura.
A Sect Master na pewno też patrzy.
Patrzy, kiedy, z jakiego powodu, i komu to przydzielić.
Teraz, chociaż byli w tarapatach, nadal mieli reputację, nikt nie odważył się działać na wielką skalę!
Chu Ning nic nie powiedział, tylko nacisnął mocniej nogą, patrząc z ponurą miną na Wang Tianyi, który leżał jak martwy pies.
— Gdzie jest twój Mistrz? Chodź, pokaż mi?
W jednej chwili Wang Tianyi, wyczuwając morderczą intencję, natychmiast zaczął się denerwować!
Mistrz nie przyszedł. Jak to możliwe? Kiedy omawialiśmy to dziś rano, wyraźnie powiedział, że interweniuje!
Jak to możliwe!
Ale ucisk na jego głowie stawał się coraz silniejszy, prawie nie mógł się utrzymać!
— Starszy Bracie Chu! Proszę, Starszy Bracie Chu, puść mnie!
Chu Ning zaśmiał się zimno, mocno uderzył twarz Wang Tianyi nogą, od razu go znokautował!
Najmłodszy disciples Su Wanqing, teraz był pierwszym, który zaatakował.
Naprawdę myśli, że matka i syn są łatwi do oszukania?
Dopóki istniała sprawiedliwość, oni nie odważaliby się działać na dużą skalę. Nawet jeśli by działali, miał całkowitą pewność, że zabierze Su Wanqing!
W tej chwili Chu Ning podniósł głowę i krzyknął w pustkę!
— Mój Mistrz wniósł tyle do Taixuan Sect, który Starszy odważy się powiedzieć, że wniósł więcej niż mój Mistrz!
— Sect Master już wydał rozkaz, że zgadza się zachować dla mojego Mistrza tożsamość Peak Master Little Bamboo Peak. Mam nadzieję, że wszyscy Starszy będą trzymać swoje psy na smyczy!
— Jeśli ktoś jeszcze będzie miał zaćmione oczy i będzie się wtrącał, może najpierw przejść przez moje ręce, Chu Ning!
[Ding! Utrzymanie pokrzywdzonej żony, nagroda 5000 punktów zasługi!]
[Ocena systemu: Masz naprawdę wielką odwagę, tak bardzo uwielbiasz swoją żonę, że nikt temu nie dorówna!]
Słysząc komentarz systemu, Chu Ning też się lekko skrzywił.
To naprawdę nie ja mam wielką odwagę...
Gdyby się tego nie odezwał, problemy byłyby coraz większe.
Może tylko trochę się nie bać śmierci. Przynajmniej w szlachetnych sect, nie robią tego tak źle.
Ciało Wang Tianyi, które zemdlało, zostało przez jakąś siłę odciągnięte.
Chu Ning odwrócił się i zobaczył Su Wanqing, która stała przed jaskinią, pogrążona w zadumie, patrząc na niego intensywnie. Następnie na jego twarzy pojawił się uśmiech.
— Mistrzu, kłopoty się skończyły. Uczeń sobie z nimi poradził.
— Wcześniej Mistrz brał na siebie moje kłopoty, teraz kolej na ucznia.
Po czym skłonił się z uściskami.
W tej chwili nie odważył się zbliżyć do jaskini Su Wanqing, ponieważ na pewno ktoś patrzył na wszystko z góry, i jeśli by się to rozniosło, mogłoby to zaszkodzić reputacji Mistrza.
Cóż, przyjdę później. Najpierw musi poćwiczyć!
— Uczeń najpierw idzie poćwiczyć. Mistrz proszę odpoczywać, przyjdę później.
Su Wanqing zamyśliła się na długo, w końcu na jej twarzy pojawił się uśmiech.
W trudnych chwilach, na kim mogła polegać, właśnie na Chu Ning...
W jej sercu poczuła ciepło, a w jej oczach pojawiła się radość.
Patrząc na jego oddalającą się sylwetkę, szepnęła cicho.
— Dziękuję ci, Ning'er...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…