Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1396 słów7 minut czytania

Nie spodziewano się jednak, że Starszy Brat Li, na którym pokładali wielkie nadzieje, powoli potrząsnął głową.
„Powinniście wiedzieć, że zazwyczaj skupiam się wyłącznie na kultywacji i rzadko zwracam uwagę na inne sprawy. Nigdy tak naprawdę nie widziałem naszego drugiego starszego brata.
„O tym, o czym właśnie mówiliście, nigdy nie słyszałem, ale…"
„Ale co?"
— dopytywali się wszyscy z niecierpliwością.
„Jednak nasz drugi starszy brat rzeczywiście ma parę unikalnych złotych oczu. Słyszałem, że jest obojętny i odludny, ma niezwykle przystojną twarz, ale zawsze jest beznamiętny, niczym góra lodowa."
Kilka osób spojrzało po sobie, a niektórzy zaczęli swobodnie snuć myśli i odważnie spekulować:
„Czy ten młody człowiek właśnie nie był waszym drugim starszym bratem?"
Starszy Brat Li zawahał się przez chwilę i powiedział: „Raczej nie? Dlaczego drugi starszy brat miałby przybyć do Lasu Chmur na trening? Gdyby miał trenować, powinien udać się do tego niezwykle niebezpiecznego pasma górskiego Taiyuan."
„Ale przecież my też trenowaliśmy w Lesie Chmur?"
„…"
Starszy Brat Li też nie był już pewien. Czy ten tajemniczy towarzysz dao przypadkiem nie był drugim starszym bratem?
Ale czy jego kultywacja była aż tak głęboka?
Mając poziom kultywacji Ośmiu Warstw Qi, wciąż nie widział kultywacji tego młodzieńca. Kultywacja tego młodzieńca musiała być o wiele wyższa od niego.
Starszy Brat Li dokładnie to sobie przypomniał.
Jednak ku swojemu zdziwieniu odkrył, że pamięć o drugim starszym bracie w jego umyśle była żałośnie skąpa.
Jego pamięć była pełna tego, jak niezwykły był Najstarszy Brat, jak urocza i piękna była Junior Sister, a pamięć o drugim starszym bracie…
Zdawało się, że była tylko ta nieznacząca informacja, że drugi starszy brat jest jedynym synem Prawdziwego Mędrca Qingyang i ma parę złotych oczu.
***
Qiu Heng walczył z potworami w Lesie Chmur przez ponad pół miesiąca. Kiedy wyszedł, unosząca się wokół niego burza krwi sprawiła, że wielu kultivatorów Qi uciekało w popłochu.
Dopiero patrząc na przerażone i unikające spojrzenia przechodniów, Qiu Heng nagle zdał sobie sprawę, że jego aura zabójcy jest zbyt silna.
Spędził więc cały kolejny dzień na tłumieniu tej przerażającej aury zabójcy.
Czas pozostały do otwarcia Kwiatowej Tajemnicy szybko się kurczył. Qiu Heng musiał wykorzystać czas, aby przygotować się do wejścia do Tajemnicy.
Talizmany, dyski formacyjne, eliksiry i tak dalej – wszystko to było niezbędne.
Stąpając w blasku czerwonego jak krew zachodzącego słońca, Qiu Heng wrócił do Miasta Białego Księżyca.
Całkowicie ignorując dyskretne spojrzenia mijających go kultivatorów, szedł zdecydowanym krokiem prosto w kierunku Pawilonu Czterech Pór Roku, który zawsze cieszył się dobrą reputacją.
Pawilon Czterech Pór Roku był znany szeroko. Wewnątrz można było znaleźć pełen wybór eliksirów, talizmanów, formacji i artefaktów. Zwykłe przedmioty były łatwo dostępne, a rzadkie przedmioty również mogły się tam znaleźć.
Pawilon Czterech Pór Roku regularnie organizował aukcje, na których każdy przedmiot był niezwykle cenny.
Prawie w każdym mieście kultivacyjnym istniał oddział Pawilonu Czterech Pór Roku. Jego główna siedziba należała do rodu Qiu, jednej z trzech wielkich rodzin kultivacyjnych w Centralnym Regionie.
Ród Qiu cieszył się dobrą reputacją, a jakość przedmiotów sprzedawanych przez Pawilon Czterech Pór Roku była zawsze gwarantowana, dlatego kultivatorzy chętnie kupowali tam potrzebne rzeczy.
Kontynent Guiyuan był z grubsza podzielony na pięć regionów: Wschód, Zachód, Południe, Północ i Centrum. W czterech stanach ludzcy kultivatorzy byli zdominowani przez sekty, tylko w Środkowym Regionie nie było żadnych sekt, a dominującą siłą były jedynie potęgi rodowe.
Trzy wielkie rodziny kultivacyjne w Środkowym Regionie to Ród Qiu, Ród Rong i Ród Mèng. Oprócz tych trzech rodów, w Środkowym Regionie istniało wiele większych i mniejszych rodów kultivacyjnych.
Przybywszy pod drzwi Pawilonu Czterech Pór Roku, Qiu Heng już wiedział, co chce kupić.
Teraz, gdy otrząsnął się z niewiedzy i bezinteresownego poświęcenia, widząc swoją tragiczną przyszłość, postanowił, że niezależnie od wszystkiego, nie może skrzywdzić siebie.
Złożyło się tak, że wcześniej zdobył niezliczone Kamienie Dusz z Jaskini Tysiąca Klonów.
Gdy tylko wszedł do Pawilonu Czterech Pór Roku, podeszła do niego piękna żeńska kultivatorka. „Witamy, towarzyszu dao. Czy masz jakieś konkretne potrzeby?"
Qiu Heng nie mógł przeniknąć jej kultywacji, więc w duchu westchnął. Pawilon Czterech Pór Roku naprawdę był niezwykły.
Następnie wymienił listę przedmiotów: „Chcę Przenośny Dom, latający magiczny artefakt, artefakt obrony, Talizman Przeniesienia Przestrzennego…"
Gdy tylko żeńska kultivatorka to usłyszała, wiedziała, że Pawilon Czterech Pór Roku przyjął ważnego klienta. Natychmiast z szacunkiem zaprosiła Qiu Henga do prywatnego pokoju w głębi.
Kiedy Qiu Heng wyszedł z pokoju, miał na sobie kilka artefaktów, których teraz potrzebował.
Oczywiście, liczba Kamieni Dusz w jego pierścieniu przestrzeni znacznie się zmniejszyła.
W ciągu ostatnich ponad pół miesiąca w Lesie Chmur Qiu Heng mało spał, większość czasu poświęcał na kultywację zamiast snu, głównie dlatego, że w pełnym niebezpieczeństw Lesie Chmur naprawdę nie mógł spać spokojnie.
Jeśli warunki na to pozwalają, Qiu Heng nadal nie chce żyć w taki sposób, że nie może nawet spokojnie spać.
Dlatego kupił przenośny magiczny artefakt domowy, który mógł wytrzymać pełny cios kultivatora Złotego Rdzenia.
Ten artefakt zawierał Kamień Przestrzenny, można go było skurczyć do przenoszenia, a cena była bardzo atrakcyjna.
Dla jego zakupu Qiu Heng wydał milion Kamieni Dusz Niższej Klasy, co pochłonęło połowę Kamieni Dusz Niższej Klasy w jego pierścieniu przestrzeni.
Qiu Heng dodatkowo kupił dwuosobową łódź latający magiczny artefakt o prędkości porównywalnej do latania na mieczu przez kultivatora Złotego Rdzenia, wart dziesięć tysięcy Kamieni Dusz Niższej Klasy.
A artefakt obrony w kształcie kolczyka, który mógł powstrzymać cios kultivatora Złotego Rdzenia na szczycie jego mocy i mógł być użyty trzykrotnie, wart dwadzieścia tysięcy Kamieni Dusz Niższej Klasy.
Łącznie rzecz biorąc, Qiu Heng niemal wydał wszystkie Kamienie Dusz Niższej Klasy, które miał przy sobie, robiąc zakupy w Pawilonie Czterech Pór Roku.
Doprowadziło to do głębokiego uświadomienia sobie, że jego kieszenie są puste i że musi pilnie zarabiać Kamienie Dusz.
Jednak dzięki temu otrzymał kartę członkowską Pawilonu Czterech Pór Roku, która pozwalała na zniżkę 5% przy zakupach.
Qiu Heng uważał, że zniżka jest lepsza niż nic. Teraz, będąc sam, gdzie tylko można oszczędzić, tam trzeba oszczędzić, więc starannie schował kartę członkowską.
Środki bezpieczeństwa w Pawilonie Czterech Pór Roku były znakomite. Nikt nie wiedział, co Qiu Heng tam kupił, więc nikt go nie śledził.
A ci, którzy patrzyli na niego więcej niż raz, byli przyciągani przez jego niezwykły kolor oczu.
Na to Qiu Heng był już przyzwyczajony. Od dzieciństwa widział zbyt wiele spojrzeń przypominających patrzenie na rzadkie zwierzęta. Lekceważył je, pozwalając się oglądać, ponieważ i tak nic nie tracił.
Przejrzawszy kilkadziesiąt metrów ulicy, Qiu Heng wszedł do sklepu z szatami magicznymi. Kiedy wyszedł, w jego pierścieniu przestrzeni znajdowało się kilkanaście szat magicznych o różnych kolorach i stylach.
Nie miał szczególnych preferencji co do kolorów. Zazwyczaj jaskrawe szaty magiczne mu się podobały, tylko czarne szaty magiczne mu nie odpowiadały.
Nie było w tym żadnego szczególnego powodu, po prostu lubił jaskrawe kolory.
Właściwie podobały mu się też fioletowe szaty magiczne bezpośrednich uczniów Sekty Taiyuan, ale te ubrania były zbyt rzucające się w oczy i nie pasowały do jego obecnego stylu działania związanego z dyskrecją.
Po przejściu kilku ulic Qiu Heng dotarł do ruchliwego miejsca.
To tutaj znajdowała się Ulica Dóbr Różnych, przez którą przechodził wcześniej. Mieszały się tam różne hałaśliwe dźwięki, a sprzedawane przedmioty były bardzo różnorodne.
Qiu Heng przechodził tędy tylko przelotem. Miał już kupione potrzebne przedmioty i zamierzał znaleźć pokój kultywacyjny, aby wyprodukować dyski formacyjne i narysować talizmany.
Przechodząc obok poprzednio zajmowanego stoiska, zauważył, że stoisko zostało zajęte przez kogoś innego. Właściciel głośno zachwalał różne przedmioty pochodzące z jaskiń wielkich mistrzów.
Patrząc na szare kamienie na stoisku, Qiu Heng nagle sobie przypomniał, że Ji Xueying kupiła Jajo Boskiego Bestii na tej ulicy.
Ji Xueying ot tak kupiła kamień na stoisku, kto by pomyślał, że ten szary kamień okaże się być Białym Jajkiem Smoka.
Qiu Heng nie mógł powstrzymać się od ponownego spojrzenia na kamienie na stoisku. Właściciel, widząc to, myślał, że chce je kupić i już miał krzyknąć, ale zobaczył, że ten odwraca się i odchodzi, westchnął z rozczarowaniem.
Myślał, że trafił na kogoś łatwego do oszukania, ale okazało się, że jest to osoba o bystrym oku.
Qiu Heng nigdy nie myślał o odebraniu Ji Xueying okazji, którą widział.
Dobrze wiedział, że to nie jego okazja, i nawet gdyby przybył we właściwym czasie, nic by nie osiągnął.
Kultywacja to kultywacja ciała, a także kultywacja serca.
Niektóre przyczyny i przeznaczenia są już ustalone. Podążanie za naturalnym biegiem rzeczy jest najlepszym wyborem.
Gdy Qiu Heng miał już wychodzić z tej ulicy, nagle zatrzymał się i podszedł do pobliskiego stoiska.
Czuł, że kawałek suchego drewna na stoisku przyciąga go, i właśnie chciał po niego sięgnąć, gdy ręka sięgnęła szybciej niż on.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…