— Pff. Mężczyzna stojący za Qi Zhongci nie powstrzymał chichotu.
Widząc, że Czcigodny Guiheng i He Youqing spojrzeli na niego w tym samym czasie, Qi Yuyan udawał kaszel, udając, że ma problemy z gardłem, i poważnie rzucił: „Tato, mamo, najpierw zorganizujmy miejsce odpoczynku dla młodej siostrzenicy”.
— Tak, tak, chodź z babcią, zamieszkacie w namiocie twojego wuja, jego pokój jest duży. — Dan Yunjun ponownie objęła He Youqing i, zanim ta zdążyła odmówić, pociągnęła ją w stronę wyjścia z namiotu.