Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1066 słów5 minut czytania

Ying Chen odwrócił się i zobaczył postać lecącą w kierunku Cesarskiego Miasta.
Mogła latać, więc osoba ta miała co najmniej poziom Złotego Rdzenia.
Postać wylądowała przed Ying Chenem z lekkim uśmiechem na twarzy.
„Pozdrowienia dla Jego Wysokości Księcia!”
Gdy Ying Chen zobaczył przybyłego, lekko skłonił się w geście powitania. Osoba ta była księciem Wielkiego Qin, Ying Xiao!
„Pozdrowienia dla Jego Wysokości Księcia!”
Pozostali również pospieszyli z ukłonami.
„To wystarczy, jesteśmy braćmi, po co te formalności!”
Ying Xiao uśmiechnął się i podniósł Ying Chena.
„Rytuałów nie można zaniedbywać!”
— powiedział Ying Chen poważnie.
„Haha! Niech będzie po twojemu!”
Oczy Ying Xiao błysnęły, gdy śmiał się głośno.
Już wcześniej uważał tego szóstego brata za niezwykłego, zawsze mówiącego rzeczy trudne do zrozumienia. Dziś był tego jeszcze bardziej pewien. Wychowany w rodzinie królewskiej, kto mógł być prosty? Udawał słabość…
„Po co Jego Wysokość Książę tutaj przybywa?”
— zapytał Ying Chen zdezorientowany.
„Co, nie mogę, jako starszy brat, towarzyszyć młodszemu bratu w pożegnaniu? W końcu po tym rozstaniu, bez rozkazu Ojca Cesarza, nie będziesz mógł wrócić, kiedy będziesz chciał…”
— powiedział Ying Xiao surowo.
„Nie, nie, nie, brat cesarski nie ma tego na myśli!”
— powiedział Ying Chen, wyglądając na przestraszonego.
„Hahaha! Tylko cię straszę, czy cię wystraszyłem!”
Wyraz twarzy Ying Xiao szybko się zmieniał, z niewiarygodną prędkością.
„Haha! Jego Wysokość Książę ma prawdziwie wspaniałą rozrywkę!”
— Ying Chen również się z nim zgodził.
„Dobrze, nie będę cię już drażnił. Przybyłem tu z jeszcze jedną sprawą, którą muszę ci powiedzieć!”
Ying Xiao przestał się uśmiechać i zaczął mówić.
„Jego Wysokość Książę, proszę mówić!”
— powiedział Ying Chen.
Ying Xiao rozejrzał się, a Ying Chen natychmiast zrozumiał i poprosił stojących w pobliżu, aby się oddalili…
„Jego Wysokość Książę, nie ma tu nikogo obcego, możesz mówić, co masz na myśli!”
Gdy Ying Chen zobaczył, że wszyscy się oddalili, spojrzał na Ying Xiao i powiedział.
Ying Xiao skinął głową i rzekł: „Szósty bracie, gdy udasz się do Liangzhou, musisz być ostrożny, zabieraj ze sobą więcej ludzi…”
„Czy Jego Wysokość Książę ma na myśli…”
Ying Chen również zbliżył się do księcia i ściszył głos.
„Cicho!”
Ying Xiao syknął cicho: „Oznacza to, co myślisz…”
Ying Chen pokazał wyraz twarzy pojął, po czym uroczyście ukłonił się Ying Xiao: „Dziękuję Jego Wysokości Księciu za przypomnienie…”
Oczywiście Ying Chen wiedział, jakie są zamiary tego księcia, ale nie przeszkadzało mu to w nawiązaniu z nim pozornych stosunków…
„Dobrze, skoro rozumiesz, mój czas poza pałacem jest już wystarczająco długi, więc nie będę dłużej zostawał. Szósty bracie, dbaj o siebie. Jeśli napotkasz jakiekolwiek trudności, wyślij kogoś do Stolicy Cesarskiej, a ja zrobię, co w mojej mocy, aby ci pomóc…”
Ying Xiao poklepał Ying Chena po ramieniu i uśmiechnął się.
„W takim razie dziękuję Jego Wysokości Księciu…”
— rzekł Ying Chen z zaciśniętymi pięściami.
Te słowa można sobie jedynie usłyszeć, a jeśli naprawdę miałbyś go poprosić o pomoc, byłoby dobrze, gdyby nie wsypał cię na głęboką wodę…
„Hahaha! Odlatuję!”
Ying Xiao, jakby chcąc się popisać przed Ying Chenem, wzbił się w powietrze i wkrótce zniknął z pola widzenia Ying Chena.
Ying Chen potrząsnął głową i uznał to za zabawne.
Następnie przestał się tym przejmować i odwrócił się w stronę Latającej Łodzi.
Żołnierze i ludzie z rezydencji Króla Lianga, widząc, że książę odleciał, również wrócili.
Gdy wszystko było gotowe, Latająca Łódź powoli oderwała się od ziemi i poleciała w kierunku Liangzhou…
Na pokładzie Latającej Łodzi Ying Chen stał tam, patrząc na coraz odleglejsze Cesarskie Miasto bez żadnych emocji w sercu. Wierzył, że wkrótce wróci, a kiedy wróci, nie będzie to jak tym razem, ciche odejście. Kiedy wróci, z pewnością będzie to spektakularne wydarzenie…
„Wasza Wysokość! Nasza podróż do Liangzhou jest dość długa i potrwa około dwóch dni…”
— powiedział pułkownik Cesarskiej Armii Leśnej podchodząc do Ying Chena z szacunkiem.
Ying Chen skinął głową, dając do zrozumienia, że rozumie.
Świat Tianxuan jest ogromny, sam Wielki Qin jest większy niż cała Niebieska Gwiazda z poprzedniego życia, nie wspominając o tym, że Wielki Qin jest tylko niewielką siłą w tym świecie!
Dotarcie do Liangzhou w dwa dni to już bardzo szybko…
Gdy Ying Chen nie widział już zarysu Cesarskiego Miasta Wielkiego Qin, odwrócił się i wszedł do kabiny Latającej Łodzi. Ponieważ nie miał nic do roboty, lepiej było ćwiczyć w kabinie…
Co do bezpieczeństwa, nie trzeba się martwić. Nie mówiąc już o tym, że był już kultywującym na etapie Rodzącej się Duszy, na latającej łodzi był Guo Jia, a poza nią Lu Bing dbał o ochronę. Z ochroną dwóch kultywujących na etapie Transformacji Bóstwa, niewiele miejsc w Wielkim Qin mogło być bezpieczniejszych niż on sam…
Czas szybko mijał, wkrótce dotarli na terytorium Liangzhou. Podczas kultywacji zupełnie nie czuć upływu czasu. Tego dnia Ying Chen nadal kultywował, gdy nagle poczuł, że otaczająca go energia duchowa stała się bardzo rzadka…
Otworzył oczy i wstał, aby zbadać sytuację…
„Wasza Wysokość!”
Wyszedł ze swojego pokoju, a Guo Jia, który czekał przed drzwiami, ukłonił się, gdy tylko go zobaczył.
Ying Chen machnął ręką: „Kultywowałem, dlaczego nagle spadła energia duchowa?”
Zanim Guo Jia zdążył coś powiedzieć, wszedł pułkownik Cesarskiej Armii Leśnej i powiedział: „Wasza Wysokość, właśnie wjechaliśmy na terytorium Liangzhou. Z nieznanych przyczyn energia duchowa w Liangzhou jest tak uboga w porównaniu z innymi miejscami w Wielkim Qin. Nawet Jego Cesarska Mość wysłał ludzi, aby zbadali sytuację, ale nigdy nie udało się ustalić przyczyny. To również jest powodem, dla którego Liangzhou jest miejscem niegościnnym i surowym…”
Ying Chen skinął głową, coś go dziwiło. Logicznie rzecz biorąc, w obrębie tego samego cesarstwa, gęstość energii duchowej w różnych miejscach powinna być podobna. Jednak w Liangzhou było inaczej, wyraźnie czuć było gwałtowny spadek energii duchowej…
Jednak Ying Chen nic więcej nie powiedział. Kiedy dotrze do Liangzhou, będzie miał mnóstwo czasu, aby zbadać przyczynę…
„Ile jeszcze do stolicy prowincji Liangzhou?”
— zapytał Ying Chen.
„Melduję Waszej Wysokości, dotrzemy za godzinę…”
— powiedział pułkownik.
„Hmm!”
Ying Chen skinął głową, a następnie wrócił do swojego pokoju.
Godzinę później Latająca Łódź zatrzymała się przed stolicą Liangzhou, miastem Shuoyang.
Ying Chen wysiadł z ludźmi i zobaczył czekających na zewnątrz miasta Liangzhou ludzi…
To byli urzędnicy Liangzhou…
„Pozdrowienia dla Jego Wysokości Króla Lianga!”
Prefekt Liangzhou, Cui Chengze, wraz z wieloma urzędnikami, podszedł i ukłonił się.
„Wstańcie! Jako nowicjusz w Liangzhou, będę musiał polegać na was, aby poznać sprawy Liangzhou. Proszę was o wskazówki…”
— powiedział Ying Chen.
Gdy Ying Chen skończył mówić, urzędnicy Liangzhou byli przerażeni. Zaprzeczali, mówiąc, że śmią. Skąd mieliby kwalifikacje, by udzielać wskazówek księciu?
Czy nie chcieli żyć dłużej?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…