Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1148 słów6 minut czytania

Na papierze widniał bowiem napis, że Drugi Książę wydał w Mrocznej Komnacie nagrodę za zabicie Szóstego Księcia, Ying Chena.
Dlatego też ci ludzie spoglądali na Cesarza Qin w ten dziwny sposób. Wewnętrzny konflikt, niezależnie od tego, w którym cesarstwie, był zawsze rzeczą niezwykle poważną. Lekkie przewinienie groziło braterskim rozejściem się i niestabilnością w rodzinie cesarskiej, a poważniejsze mogło spowodować, że siły zewnętrzne wykorzystają okazję, by wtargnąć i sprowadzić chaos na cesarstwo, a w skrajnych przypadkach nawet zachwiać jego fundamentami...
Dlatego każde cesarstwo surowo zakazywało bratobójczych walk. Można było walczyć, ale nie można było stosować wszelkich środków, ponieważ łamało to zasady...
Jednakże, wbrew wszelkim oczekiwaniom, Drugi Książę Ying Luo ośmielił się bezczelnie, by w Mrocznej Komnacie publicznie wydać list gończy, mając na celu zamordowanie Szóstego Księcia, Ying Chena!
Takie postępowanie wykraczało już poza zwykłe cesarskie spory...
Trzeba wiedzieć, że Szósty Książę już dawno opuścił stolicę, by objąć swoje lenne lenno i stać się potężnym książęcym namiestnikiem jednej ze stron.
Wysłanie przez Ying Luo zabójców w celu zamachu na niego było niewątpliwie poważnym wyzwaniem dla podstaw panowania cesarskiego i bezpośrednim zagrożeniem dla stabilności i jedności państwa.
Na szczęście Ying Chen miał pewne środki i udało mu się uciec, ale jeśli wyobrazić sobie, że ten zamach by się powiódł, to region Liang z pewnością pogrążyłby się w chaosie...
— Wasza Cesarska Mość, to są pańskie rodzinne sprawy, my dwaj nie będziemy ingerować. Jeśli dowie się Pan, kto zaatakował Rezydencję Drugiego Księcia, proszę o informację do nas obydwu w starożytne miejsce za tyłami gór... — odezwał się jeden z Imperialnych Przodków.
— Wracajcie w pokoju, dwaj Starodawni. Gdy tylko będę miał jakieś wieści, wyślę kogoś, by powiadomić was obu... — powiedział Cesarz Qin, lekko się kłaniając.
Dwóch Imperialnych Przodków skinęło głowami i odeszło.
Gdy dwaj Imperialni Przodkowie odeszli, Cesarz Qin, z ponurym wyrazem twarzy, podniósł głowę i usiadł z powrotem na smoczym tronie...
Przeglądał ponownie ten papier...
Wyraz jego twarzy nieustannie się zmieniał...
— Hmph!
Na koniec prychnął, a z jego ręki wybuchł duchowy ogień, który spopielił kartkę zapisaną czynami Ying Luo...
— Szósty? — Cesarz Qin mruknął pod nosem.
Postukując palcami o smoczy tron, zamyślił się.
.........
Liangzhou, Shuoyang City.
Ying Chen już z ludźmi wrócił, a Zhao Yun z Białą Kawalerią Wierną zmierzał z Gór Spadających Gwiazd.
— System, wydobądź najlepszy życiodajny żywioł! — powiedział Ying Chen z niecierpliwością w myślach, gdy wrócił do Rezydencji Króla Liang.
— Ding, ekstrakcja zakończona sukcesem, proszę wybrać miejsce rozmieszczenia! — z głośnym dźwiękiem odezwał się system.
— Pod Shuoyang City! — powiedział Ying Chen bez wahania.
— Ding! Lokacja zakończona sukcesem!
Gdy słowa systemu ucichły, Ying Chen poczuł, że pod miastem Shuoyang pojawił się ogromny życiodajny żywioł. W momencie swojego pojawienia się zaczął emitować energię duchową, odżywiając ziemię, której bardzo brakowało tej energii.
Mieszkańcy Shuoyang City również wyczuli tę anomalię.
— Co... co się dzieje! Czuję, że energia duchowa niebios i ziemi nagle stała się znacznie gęstsza, a bariera królestwa, która męczyła mnie przez lata, drgnęła nieznacznie...
— Mam to samo uczucie, co się dzieje!
— Energia duchowa w Liangzhou od zawsze była rzadka, zawsze nazywano nas Ziemią Surowego Zimna, a inne dystrykty Wielkiego Qin nami gardziły. Teraz, gdy duchowa energia Liangzhou rośnie, nasi Liangzhou wreszcie mają szansę na lepsze czasy...
— Zanim Jego Wysokość Książę Liang przybył, Liangzhou zawsze wyglądało tak samo. Teraz, gdy Jego Wysokość Książę Liang przybył niedawno, duchowa energia Liangzhou zaczęła rosnąć, to z pewnością zasługa Jego Wysokości.
— Zgadza się, to z pewnością zasługa Króla Liang. Odkąd Król Liang przybył, zniósł wiele uciążliwych podatków, znacząco poprawiając naszą jakość życia, a teraz, zwiększając duchową energię Liangzhou, ułatwia nam ścieżkę kultywacji. Król Liang jest po prostu naszym odrodzonym ojcem!
Mieszkańcy Shuoyang City byli pełni podekscytowania, dyskutując o tym, co się dzieje.
W tłumie niektórzy celowo lub przypadkowo kierowali rozmowę na Ying Chena, przypisując zasługę wzrostu duchowej energii w Liangzhou jemu, chociaż i tak było to jego zasługą, ale mieszkańcy o tym nie wiedzieli!
A ci ludzie to oczywiście byli Cudzoziemcy w Brokatowych Szatach ukryci w tłumie, którzy zazwyczaj odpowiadali za kierowanie opinią publiczną i badanie sytuacji w społeczeństwie...
Najgłębszy wpływ na zmiany energii duchowej miał oczywiście Ying Chen. Pochodził z Imperialnego Stołecznego miasta o gęstej energii duchowej i naturalnie głęboko odczuwał energię duchową.
— Teraz jest dobrze, tymczasowo nie będziemy musieli martwić się o problem z energią duchową... — na twarzy Ying Chena pojawił się uśmiech.
Chociaż pierwotna przyczyna wyczerpywania się energii duchowej w Liangzhou została rozwiązana, całkowite odrodzenie energii duchowej w Liangzhou nadal potrwa długo, nikt nie mógł dokładnie powiedzieć, ile czasu to zajmie.
Jednak dla Ying Chena w tej chwili najbardziej brakowało czasu.
W końcu zadanie powierzone przez system miało surowy termin – trzy lata!
Nie miał tyle czasu, by czekać na samoczynne odrodzenie energii duchowej...
Teraz, dzięki Karcie Przywołania Wojownika nagrodzie najlepszego życiodajnego żywiołu, mógł swobodnie kultywować, ponieważ jego kultywacja była związana z kultywacją wszystkich przywołanych postaci...
— System, użyj Karty Przywołania Wojownika i Karty Legionu! — powiedział Ying Chen dalej w swoich myślach.
— Ding! Użycie zakończone sukcesem!
— Gratulacje gospodarza za zdobycie wojownika Diany i dziesięciu tysięcy Imperialnej Lasowej Elitarnej Kawalerii!
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie wspaniałej treści!
Oczy Ying Chena rozbłysły. Nie spodziewał się, że przywołał osobistego ochroniarza Bossa Cao...
Jednak podążanie za Bossem Cao to cierpienie, lepiej podążać za tym Królem.
Ten Król nie pozwoli ci umrzeć tak wcześnie...
Ten Król z pewnością przejmie wolę Premiera Cao i rozwinie ją dalej...
— System, przywołaj Diena! — powiedział Ying Chen z niecierpliwością.
— Ding! Przywołanie zakończone sukcesem!
Po błysku białego światła, przed nim pojawił się potężny, odziany w czarną zbroję olbrzym...
— Młodszy oficer Dian, witam Jego Wysokość! — powiedział Dian, kłaniając się uroczyście, gdy tylko się pojawił.
— Zwolnij! — Machnął ręką i powiedział z uśmiechem.
— Dziękuję Jego Wysokości!
Dian podziękował i wstał.
— Użyj Oka Wglądu! — szepnął Ying Chen.
Chlaaa~~
W następnej chwili przed nim pojawiły się szczegółowe informacje o Dianie.
— Nazwisko: Dian
Siła: Średnia Faza Formowania Ducha
Status: Podległy Królowi Liang z Wielkiego Qin
Lojalność: 100 (śmiertelnie lojalny)
— Dian, od teraz będziesz dowódcą mojej gwardii przybocznej! Chroń moje bezpieczeństwo! — powiedział Ying Chen, patrząc na Diena.
— Tak! — Dian oczywiście nie miał żadnych zastrzeżeń i z szacunkiem odpowiedział.
— Aha, i jeszcze dziesięć tysięcy Imperialnej Lasowej Elitarnej Kawalerii. Na razie będziesz nimi dowodził, służąc jako moja armia straży przybocznej! — dodał Ying Chen.
— Tak! Dziękuję Jego Wysokości, młodszy oficer z pewnością nie zawiedzie zaufania Jego Wysokości, przysięgam bronić bezpieczeństwa Jego Wysokości! — Na twarzy Diena pojawiła się iskierka radości, uklęknął na jedno kolano i powiedział z ekscytacją.
Wcześniej, gdy Ying Chen mianował go dowódcą Gwardii Przybocznej, był podekscytowany, ale wtedy ten dowódca Gwardii Przybocznej nie miał nikogo pod sobą, co w żaden sposób nie pasowało do dowódcy Gwardii Przybocznej, ale teraz Jego Wysokość powierzył mu dowodzenie dziesięcioma tysiącami Imperialnej Lasowej Elitarnej Kawalerii, jak mógł się nie ekscytować...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…