Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1241 słów6 minut czytania

Obudziła się bez snów aż do świtu.
Cheng Yu czuła się tak lekko, jak nigdy dotąd.
[Host, dzień dobry, sugeruję najpierw posprzątać łazienkę, bo jeśli zostawisz ją dłużej, będzie jeszcze bardziej śmierdzieć.], przypomniał jej 88, widząc, że wstała.
Cheng Yu przypomniała sobie, że po wczorajszym oczyszczeniu szpiku kostnego z jej ciała usunięto wiele zanieczyszczeń. Jednak była zbyt zmęczona, tylko szybko się wykąpała i położyła spać. Łazienka nie została jeszcze posprzątana.
Cheng Yu pospieszyła do łazienki i prawie zemdlała od smrodu. Wyszedł na zewnątrz, założyła maskę, a potem weszła z powrotem, żeby ją posprzątać. Zajęło to prawie pół godziny.
Dopiero gdy w łazience pachniało tylko płynem do kąpieli, była zadowolona. Potem wzięła kąpiel, umyła zęby i przebrała się w czyste ubranie.
Zeszła na dół i zrobiła sobie proste jajeczne nudle na śniadanie.
Następnie wróciła do pokoju i zaczęła sprawdzać rezultaty po oczyszczeniu szpiku kostnego.
Cheng Yu spróbowała naśladować sposób, w jaki jej młodsi bracia i siostry ćwiczyli, wchłaniając duchową energię z powietrza.
Wcześniej w ogóle nic nie czuła, ale dzisiaj poczuła zielone i fioletowe cząsteczki duchowej energii wchodzące do jej ciała wraz z jej wchłanianiem, a następnie kierujące się do jej dantian.
– Aaaaaaa! Naprawdę mogę już kultywować! Jestem podwójnie uzdolniona, to wspaniale, to cudownie! 88, dziękuję ci, jestem ci bardzo wdzięczna. – Cheng Yu przerwała wchłanianie i krzyknęła z ekscytacji, a nawet łzy popłynęły jej z oczu. Była naprawdę bardzo wdzięczna 88.
Chociaż nie okazywała zbytniego rozczarowania, gdy nazywano ją „materiałem odpadowym”, w głębi duszy żałowała, że nie może kultywować.
Wielokrotnie popadała w kłopoty, ponieważ inni nazywali ją „materiałem odpadowym”, a potem ich biła, co zmuszało rodziców do przepraszania.
W tamtym czasie myślała, że gdyby tylko mogła kultywować, uniknęłaby tych wszystkich problemów.
Teraz, gdy wreszcie mogła kultywować, a do tego miała pomoc Systemu, byłoby niewłaściwe, żeby nie stała się silniejsza, biorąc pod uwagę to szczęście.
[Gratulacje dla gospodarza, gratulacje dla gospodarza! Od teraz gospodarz z pewnością stanie się kimś, kto stoi ponad dziesięcioma tysiącami ludzi.
Rozwińmy nasz sklep z towarami ogólnymi, aby stał się silniejszy i otworzył się w niezliczonych światach!]
Widząc jej radosną minę, 88 również śmiało jej pogratulował.
– 88, na pewno to zrobię. – W oczach Cheng Yu pojawiła się determinacja.
[Powodzenia, gospodarz.] – zachęcił ją 88.
W tym momencie zadzwonił telefon komórkowy Cheng Yu.
Cheng Yu podniosła go i zobaczyła, że to jej mistrz, Chǔ Xióng'ān, dzwoni. Wiedziała, że na pewno zobaczył przesłane materiały.
Szybko odebrała.
– Cheng Yu, skąd wzięłaś ten projekt? Gdy tylko odebrała telefon, Chǔ Xióng'ān przeszedł do rzeczy, mówiąc donośnym głosem.
– Mistrzu, czy masz teraz wokół siebie miejsce, żeby porozmawiać? Mam ci do powiedzenia wielką tajemnicę. – Cheng Yu nie odpowiedziała od razu, ale zapytała go z poważną miną.
– Jest bezpiecznie, gwarantuję, że nikt nie podsłucha. – Słysząc jej ton, Chǔ Xióng'ān wiedział, że to, co miała powiedzieć, było bardzo ważne, i odpowiedział jej poważnie.
Słysząc jego odpowiedź, Cheng Yu opowiedziała mu o powrocie do rodzinnego domu, związaniu się z Systemem i wykonaniu zadań, a także o kolejnych wydarzeniach.
Po tym, jak Cheng Yu skończyła mówić, po drugiej stronie zapadła cisza. Prawdopodobnie próbował przetrawić tę informację.
– Uczennico, za dużo czytasz powieści. Próbujesz mnie oszukać? Czy na świecie są tak magiczne rzeczy? – Chǔ Xióng'ān wciąż trochę nie dowierzał.
– Jak więc wyjaśnisz projekt, który ci wysłałam? Rzeczy na nim są wiele razy bardziej zaawansowane niż nasza obecna technologia, a niektóre rzeczy jeszcze nawet nie zostały przez nas zbadane. – Cheng Yu zwróciła się do niego.
Po drugiej stronie znowu zapadła cisza. Po chwili odezwał się ponownie: – Więc mówisz mi o tym, bo chcesz…
Chǔ Xióng'ān nie był pewien jej intencji.
– Mistrzu, chcę opowiedzieć o Systemie wyższym przywódcom, ale nie mam bezpośredniego kontaktu z wyższymi przywódcami. Mówiłeś mi wcześniej o swojej rodzinie, więc chciałabym, żebyś pomógł mi się z nimi skontaktować. Chcę współpracować z „ojczyzną”, wykorzystać ten System, by przynieść krajowi ogromne korzyści, a w zamian „ojczyzna” zapewni mi wystarczającą ochronę, a także ochronę mojej rodziny. – Cheng Yu wyłożyła swoje wymagania.
Chǔ Xióng'ān myślał, że chce współpracować z nim lub z jego rodziną, ale nie spodziewał się, że ona myśli o czymś większym i bardziej wszechstronnym.
– Jesteś pewna? Ale sam projekt latającego samochodu nie wystarczy, aby ich od razu przekonać. – Chǔ Xióng'ān upewnił się z nią.
– Wierzę, że mistrz ma sposób. Mam też inteligentnego robota-humanoida, który jest jak prawdziwa osoba i ma jeszcze większą wartość badawczą. – Cheng Yu rzuciła kolejną przynętę.
– Naprawdę?! – wykrzyknął Chǔ Xióng'ān.
– Oczywiście, że tak. Po prostu nie jest łatwo go wysłać, w przeciwnym razie już bym ci go wysłała. – zapewniła go Cheng Yu.
– Dobrze, skontaktuję się z ludźmi na górze. Wtedy zorganizują kogoś, kto cię odwiedzi. Jeśli to, co mówisz, jest prawdą, na pewno zgodzą się na twoje żądania. Ponadto, wśród osób, które się z tobą skontaktują, umieszczę kogoś, kto będzie absolutnie po twojej stronie, więc nie martw się, że cię oszukają lub wyzyskają. – Chǔ Xióng'ān powiedział natychmiast.
– Dobrze, czekam na wieści od mistrza. Mam też dla ciebie dobrą wiadomość: mogę kultywować! Otrzymałam od Systemu jedną Pigułkę Oczyszczania Szpiku Kostnego. Po jej zażyciu mam duchowe korzenie, podwójne korzenie Grzmotu i Drewna! – Cheng Yu radośnie podzieliła się z nim dobrą nowiną.
– Naprawdę?! System nagradza również takimi rzeczami? – Chǔ Xióng'ān był zaskoczony. W takim razie wartość tego Systemu byłaby jeszcze większa. Coś, co pozwala ludziom kultywować, z pewnością zawiera rzeczy, które poprawiają poziom kultywacji! Obecnie najbardziej brakuje krajowi rzeczy, które podnoszą poziom kultywacji. Jeśli ich kraj będzie w stanie szybko wyprodukować kogoś o wysokim poziomie kultywacji, z pewnością zadziała to odstraszająco na inne kraje.
– Oczywiście, jest mnóstwo dobrych rzeczy, wszystko zależy od mojego dalszego wykonywania zadań. – powiedziała Cheng Yu.
– Doskonale, doskonale! Natychmiast kogoś znajdę. Skontaktuję się z tobą później. – powiedział Chǔ Xióng'ān, nie kryjąc podekscytowania w głosie.
– Ok, ok. – Cheng Yu bardzo mu ufała.
Uczennica i mistrz rozłączyli się.
Cheng Yu kontynuowała kultywowanie.
Przestała dopiero w południe, gdy zgłodniała, i zrobiła sobie obiad.
Po jedzeniu znowu pilnie ćwiczyła.
[Host, sołtys przyszedł cię odwiedzić.] – przypomniał jej 88.
Cheng Yu przerwała i była bardzo zdziwiona. Zastanawiała się, dlaczego Chéng Míng przyszedł ją odwiedzić.
Szybko zeszła na dół, żeby otworzyć drzwi.
– Dzień dobry, wujku Ming. – Cheng Yu uśmiechnęła się i pozdrowiła Chéng Mínga stojącego w drzwiach.
– Dobrze, że nic ci nie jest. Myślałem, że coś ci się stało. Nie wychodziłaś cały dzień, a w sklepie z towarami ogólnymi też nikogo nie było. – Chéng Míng westchnął z ulgą, widząc, że nic jej nie jest.
– Dziękuję za troskę, wujku. Nic mi nie jest. Zainstalowałam w moim sklepie z towarami ogólnymi w pełni automatyczny rejestrator!
– Tak? A propos, czy nie miałaś wrócić na wieś, żeby uprawiać ziemię? Ryż na polu został już skoszony. Co zamierzasz zasiać? Spiesz się z przygotowaniem ziemi, bo czas nagli. – Chéng Míng był trochę zaskoczony, ale uznał, że jej działanie jest całkiem rozsądne. Przypomniał jej też o czasie, bo ziemia, którą miała dostać, nie została jeszcze przekopana.
– Tak, tak. Zamierzałam się tym zająć dzisiaj po południu. – Cheng Yu prawie zapomniała o tej sprawie. Z Systemem w ogóle nie chciała uprawiać ziemi.
– Dobrze, nic więcej. Wracam już. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, przyjdź do mnie bezpośrednio lub zadzwoń do mnie. – powiedział jej Chéng Míng.
– Dobrze, dziękuję, wujku Ming. – Cheng Yu uśmiechnęła się i skinęła głową. Patrzyła, jak odchodzi, a potem zamknęła drzwi i westchnęła z ulgą.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…