W miarę jak Wang Yan uczył się bez wytchnienia, czas powoli płynął.
W mgnieniu oka minął miesiąc. Peng Hao zebrał wystarczająco dużo informacji i w końcu mógł opuścić szpital, by odpocząć w domu.
W międzyczasie, na polecenie Wanga Yana, Peng Hao dogadał się również z Zhang Changlinem. Ostatecznie to Zhang Changlin miał wykupić krajowe prawa do dystrybucji za trzy i pół miliona juanów w gotówce. Były to tylko prawa do dystrybucji, sposób importu i sprzedaży leżał w jego gestii.
Warunki obejmowały również datę rozpoczęcia podpisania umowy na sierpień 2002 roku, czyli datę podpisania umowy dystrybucyjnej przez Wanga Yana.
Zhang Changlin to rozumiał, co oznaczało, że od teraz każdy odpowiada za swoje czyny. Pieniądze były jego, a problemy również. Zhang Changlin, oszukując ludzi przez tyle lat, czy się bał? Oczywiście, że nie. Zgodził się bez wahania.
Prawdę mówiąc, Wang Yan był zaskoczony, że Zhang Changlin mógł zdobyć taką sumę pieniędzy. Ile osób skrzywdził ten stary lis przez lata, można sobie tylko wyobrazić. Naprawdę dopuszczał się samych złych czynów.
W ten sposób, Arranging Wang Yan, można go nazwać pomaganiem mu w przejściu na emeryturę, dzięki czemu nie musiałby się już tak spieszyć i martwić, szkodząc innym.
Teraz, gdy Zhang Changlin wziął na siebie odpowiedzialność, los Cheng Yonga i Peng Hao stał się niepewny; wszystko zależało od tego, jak zagra Wang Yan.
Po wyjściu ze szpitala Peng Hao umówił się z Zhang Changlinem na wspólny wyjazd do Indii, by podpisać nową umowę. Pod wpływem dużych sum pieniędzy i różnych form nacisku ze strony Wanga Yana, właściciel indyjskiej fabryki leków był bardzo skory do współpracy, zgodził się dochować tajemnicy i szybko wszystko załatwił.
Zhang Changlin, patrząc na podpisaną umowę dystrybucyjną, jego tęga twarz trzęsła się w radości, nie mógł zamknąć ust: "Haha, bracie Peng, od teraz będziesz miał spokój, a ja będę miał co robić."
"Ach, nic nie ma za co, starszy bracie Zhang. To dla życia i zdrowia tych pacjentów się trudzisz, to niezwykle zasłużony uczynek. Będziemy od ciebie zależeć w przyszłości." Peng Hao mówił z powagą, jakby odbywała się uroczysta ceremonia przekazania.
To również świadczyło o rozwoju Peng Hao, a także o dorywczych wskazówkach Wanga Yana, że nie był już tym niezrozumiałym dzieckiem z przeszłości. Oczywiście, jego poziom wciąż nie dorównywał Zhang Changlinowi, ledwo mógł się go utrzymać.
Gdyby Wang Yan był miejscowy, nie byłby rywalem dla startego wygi, jakim był Zhang Changlin. Zhang Changlin mógł działać bezkarnie przez tyle lat nie dlatego, że go nie ścigano, ale dlatego, że siła pościgu nie była wystarczająca. Ale nawet tak, to wymagało sporo umiejętności. Myślisz, że każdy może działać swobodnie przez kilka lat? Zwykli ludzie sobie z tym nie poradzą. Wang Yan nie miał tych zdolności i wciąż mu daleko.
To właśnie dlatego Wang Yan ciągle się uczył. Gdyby miał taki zapał w prawdziwym świecie, być może dostałby się na najlepsze uniwersytety. Nie chciał, by w przyszłych światach nim manipulowano, bo to rzeczywiście groziłoby śmiercią. Chociaż System nic nie mówił o konsekwencjach po śmierci, można sobie wyobrazić, że nie byłyby one zbyt przyjemne.
Wróćmy do rzeczy, do sedna.
Wang Yan, od momentu, gdy przypomniał sobie o istnieniu Zhang Changlina, zaczął go badać. Jednocześnie zainwestował wszystkie posiadane pieniądze, a także dodatkowe 3,5 miliona od Zhang Changlina, czyli ponad dziesięć milionów, w indyjski Gleevac, kupując blisko dwadzieścia tysięcy butelek.
W ciągu poprzednich sześciu miesięcy Wang Yan szaleńczo sprzedawał leki, zarobił około dwudziestu milionów. Wang Yan nie był profesjonalistą, nie miał kanałów i nie odważył się szukać pomocy u innych. Mógł jedynie powoli prać pieniądze przez dwa fabryki i inne kanały. To była nawet ostrożność największą ostrożnością, która pozwoliła mu wyprać mniej niż dziesięć milionów. Nie miał zbyt wielu sztuczek, ani nie odważył się uczyć od tych, którzy je znali. Mógł tylko być ostrożny i działać stabilnie. Oto dlaczego do tej pory nie było większych problemów.
Oczywiście, jego status jako protagonisty był głównym powodem.
Mówiąc o protagoniście, trzeba wspomnieć, że Cheng Yong był prawdziwym talentem, działał w sposób uporządkowany. Wcześniej miał tylko jeden kanał portowy. W miarę rozwoju biznesu, jednocześnie uruchamiając wiele linii, stworzył od zera kolejne kanały. Towaru było coraz więcej, a ceny coraz niższe. Z początkowych 1200 spadły do obecnych poniżej 800. Wang Yan naprawdę podziwiał umiejętności Cheng Yonga, a jeszcze bardziej jego odwagę.
Wcześniej nie wiedział o tych sprawach. W końcu krążyło wiele historii w obiegu, o których z pewnością słyszał. Ale dopiero po przeżyciu tego, można było to zrozumieć...
Dwaj hinduscy partnerzy się rozstali, a Peng Hao wrócił do domu, by spokojnie odpoczywać.
Zhang Changlin natomiast, gorączkowo i bez odpoczynku, wraz ze swoimi podwładnymi rozpoczął podróż po kraju, sprzedając leki. Sprzedawał prawdziwe leki, a teraz pacjenci w kraju wiedzieli, że jego skuteczność jest wystarczająca. Byłby głupi, gdyby sprzedawał podróbki.
Jednocześnie Wang Yan nie chciał już czekać. Nie chciał robić niczego, co nie miałoby sensu. Rozpoczął działania równolegle z Zhang Changlinem. Najpierw zrealizował poprzednią obietnicę, sprzedając część leków po czterysta.
Następnie potajemnie kazał ludziom nieświadomie rozpuszczać wśród pacjentów informacje o Zhang Changlinie, jawnie i ukradkiem wychwalając go jako dobrego człowieka, który przyniósł korzyści niezliczonym pacjentom.
Kanały Wanga Yana były bardzo rozległe. W kraju było tylko kilkadziesiąt tysięcy osób cierpiących na tę chorobę. Sam miał już wielu klientów, a dodając ich rodziny, liczba stawała się niepoliczalna, po prostu mnóstwo. Z pomocą poczty pantoflowej wiadomości dotarły do większości chorych.
Niezależnie od epoki, szybkość rozchodzenia się plotek była ogromna. Zhang Changlin nie wiedział, że jego reputacja wśród pacjentów i chorych rosła lawinowo.
Chociaż nie wiedział, wyraźnie czuł zmianę. Przecież nawet jeśli to prawdziwy lek, dlaczego klienci byli tak entuzjastyczni? On sam się dziwił, nie wiedząc, o co chodzi: "Czy mój lek jest aż tak dobry, że sprzedaje się go tak ochoczo?"
Nie wiedząc, gdzie leży przyczyna, krążył ze swoimi ludźmi po kraju, zarabiając fortunę sprzedając po pięć tysięcy za butelkę. Ponieważ Wang Yan sprzedawał teraz po cztery tysiące, niektórzy pacjenci, którzy o tym wiedzieli, zgłaszali mu różnicę w cenie, myśląc, że to on wszystko sprzedaje. Zhang Changlin nie zwracał na to uwagi. Na rynku sprzedawcy dyktują warunki, nigdy by nie pomyślał, że Wang Yan nim manipuluje.
Teraz już nie wygłaszał wykładów. Leczenie zostało przetestowane, po co miałby się obnosić? Chociaż jego kanały nie były tak silne jak Cheng Yonga, koszt wynosił niecałe 1500, a w tym czasie mógł zarobić o wiele więcej pieniędzy.
Wang Yan czekał, aż zjemy ucztę, a potem zobaczymy zawalenie się domu.
Dzięki działaniom Wanga Yana, dobre dni Zhang Changlina skończyły się w ciągu miesiąca. Ponieważ zbyt wiele osób wiedziało, tajemnica przestała być tajemnicą, a siła pościgu za nim znacznie wzrosła. Na szczęście pacjenci zawsze czuli wdzięczność, pomagali mu uciekać i unikać schwytania.
Często napotykał takie sytuacje, były to drobne sprawy. Zdziwiło go, że tym razem skala była wyjątkowo duża.
Nie miał wyboru, musiał ukrywać swoje miejsce pobytu, wydawać polecenia zdalnie i unikać policji.
Wang Yan, wykorzystując czas, gdy Zhang Changlin był w ciągłym biegu i nie mógł sobie pozwolić na rozproszenie uwagi, podając się za niego, rozpoczął obniżki cen.
3800, 3500, 3300, 3000...
Pod wpływem dużych sum pieniędzy Wanga Yana, jak mówili Hindusi: "Nie mówmy o umowie, jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, czyż przyjaciele nie powinni sobie pomagać?" Ciągle wykorzystując otrzymane pieniądze na zakup towaru, cena Gleevacu gwałtownie spadała, a pacjenci świętowali.
Firma Norman Company nie wytrzymała. Ostatecznie zwolnili Zhao Lizhonga i wysłali obcokrajowca. Nie było innego wyjścia, ktoś musiał wziąć odpowiedzialność za to, co się stało. Jednocześnie zasugerowali pewne korzyści stronie indyjskiej, całkowicie zamykając fabrykę i wstrzymując produkcję.
Do Zhao Lizhong Wang Yan nie czuł żadnej sympatii, być może aktor grał zbyt dobrze. Zarabianie pieniędzy nie jest niczym złym, można zrozumieć zarabianie na kolanach. Ludzie, którzy osiągnęli takie pozycje, pomijając inne czynniki, nie byli pozbawieni umiejętności.
Wang Yan usłyszał o takim człowieku i tyle. Tak po prostu. Wang Yan nie przejmował się tym.
Jednocześnie z gwałtownymi obniżkami cen, Wang Yan ciągle rozpowszechniał wśród pacjentów informacje o podłości firmy Novartis, płacił za publikacje w zorganizowanych mediach na temat białaczki, a także stale budował wizerunek Zhang Changlina, rozsławiał go.
Zhang Changlin również zorientował się, że coś jest nie tak. Ceny leków spadały, nawet świnia wiedziałaby, że coś jest nie tak. Myślał, że mógł go zdradzić Peng Hao, ale po chwili porzucił tę myśl. Przed nawiązaniem kontaktu z Peng Hao dokładnie go zbadał. Zazwyczaj Peng Hao nie miał powodu, by to robić. To byłoby jak psie gryzienie się nawzajem, nikt by nie uciekł, wynik byłby tylko taki, że wszyscy zaangażowani by ucierpieli.
Co więcej, Peng Hao w tym czasie wiele mu pomógł, dał mu nawet 500 000 na ucieczkę.
Nigdy by nie pomyślał, że ktoś taki jak Wang Yan manipuluje nim za plecami.
Teraz Zhang Changlin został postawiony pod ścianą. Rynek był w rękach Wanga Yana, więc nie miał wyboru, musiał tylko podążać za obniżkami cen.
Wraz z jego obniżkami cen, a także z wysiłkami Wanga Yana, który go rozsławiał, to jednoznacznie utrwaliło fakt, że organizował sprzedaż podrobionych leków, nie mógł się już bronić.
Policja również uważnie obserwowała sytuację. Po uzyskaniu tych informacji, przeprowadzono wspólną akcję w wielu miejscach. Nawet tak postępując, Zhang Changlin nadal zdalnie dowodził. Prawdopodobnie oszalał. Po kolejnych dwóch miesiącach Zhang Changlin został aresztowany.
W ten sposób zakończyły się trzy najświetniejsze, a być może i najswobodniejsze miesiące życia Zhang Changlina.
Podobnie jak w filmie, gdzie Cheng Yong nie sprzedał leków, Zhang Changlin przyznał się do wszystkich zarzucanych mu przestępstw i wziął na siebie całą winę.
Procedura przebiegła bardzo szybko. Sprawa była zbyt duża. W czasie, gdy Zhang Changlin był aresztowany, sprawa była już szeroko nagłaśniana przez Wanga Yana.
Ostatecznie Zhang Changlin został skazany na dożywocie. Początkowo wielu pacjentów składało petycje i prośby o łaskę. W końcu, nie mając wyjścia, policja opublikowała przestępstwa Zhang Changlina. Patrząc na poszczególne zarzuty, pacjenci również byli niechętni. Nie mogli zrozumieć, jak człowiek tak zły do szpiku kości mógł zrobić coś takiego.
Jednak niezależnie od wszystkiego, wielu pacjentów było wdzięcznych Zhang Changlinowi. Kilka tysięcy osób odprowadziło go. Można to uznać za najświetniejszy moment w życiu Zhang Changlina. Potem, w środku, gadałby, chwalił się i opowiadał historie, które przyprawiałyby słuchaczy o zdumienie.
Dlaczego Zhang Changlin nie wydał Peng Hao, pozostaje nieznane. Może to przez tzw. lojalność? Może wyrzuty sumienia? A może przez lata działalności w tej branży, miał tak wiele długów, że przestał się nimi przejmować i doskonale rozumiał prawo w tej kwestii, wiedząc, że dożywocie plus dożywocie to nadal tylko dożywocie?
Nie obchodziło go, dlaczego nie powiedział. Czy to było wyrzuty sumienia, czy po prostu rezygnacja. Peng Hao, Cheng Yong i Wang Yan mogli powiedzieć, że doskonale się wywinęli, wszyscy byli szczęśliwi. To tak, jakby: jeśli ty nie jesteś dożywociem, ja nie jestem dożywociem, więc ostatecznie to ty jesteś dożywociem.
Jednak takie opieranie nadziei na jednej osobie było nieco niepraktyczne i bardzo nierozsądne, zwłaszcza gdy ta osoba nie była najlepszym człowiekiem. Do tego Wang Yan nie miał w tym doświadczenia. Policji też trudno było rozstrzygnąć kwestie moralne i prawne. Wszyscy są ludźmi, policja nie chciała dalszych kłopotów. Gdyby naprawdę się do tego przyczepili, z tyloma lukami, wszyscy, w tym Wang Yan, byliby w tarapatach. Czy naprawdę myśleli, że państwowe siły zbrojne, które przeszły wiele prób, są tylko dekoracją?
Możliwe, że już odkryli ślady, ale widząc, że mieli odwagę, nie popełniali złych czynów, nie zagłębiali się w sprawę.
Wang Yan był przygotowany na poświęcenie Cheng Yonga i Peng Hao. Na szczęście wynik był idealny.
Cheng Yong i Peng Hao w końcu mogli odetchnąć z ulgą i żyć spokojnie. Wang Yan nie był skąpcem. Teraz obaj byli milionerami. Dopóki nie popełnią głupstw, otworzą małe sklepy, z ich dotychczasowymi umiejętnościami, będą mieli szczęśliwe życie i nie będą musieli się martwić o wyżywienie.
Oczywiście, ci, którzy przemycali leki, również nie mieli dobrego końca. Policja z rozmachem rozpoczęła akcję ścigania przestępców przemytniczych, osiągając znaczące sukcesy. Nawet tak, jeśli cię uderzą, na pewno się nie wywiniesz.
Jednak sprawa nie zakończyła się tutaj. To nie było to, czego chciał Wang Yan.
Media bombardowały w tym czasie coraz intensywniej, w gazetach, internecie, a nawet wiadomościach telewizyjnych. Teraz nie było tanich leków, pacjenci z całego kraju zjednoczyli się, protestując i składając petycje.
Sprawa stawała się coraz większa, od dawna trafiała do świadomości najwyższych władz. Następnie odbyły się liczne spotkania i dyskusje.
Po kilku dyskusjach zaproponowano "Opinie w sprawie pogłębienia reformy systemu medycznego i zdrowotnego", jednak warunki i czas nie były jeszcze dojrzałe, więc odłożono je na bok.
Jednak problem trzeba było rozwiązać. Następnie wygłoszono przemówienie o stopniowym wdrażaniu planu reformy przemysłu farmaceutycznego, w którym zaproponowano stopniowe włączanie Gleevacu do systemu ubezpieczeń medycznych, co było również pewnym rodzajem wytłumaczenia dla pacjentów.
Jeśli chodzi o sprawy głębsze, to już nie były w zasięgu możliwości Wanga Yana.
Ogólny kierunek państwa, nie był czymś, co jedna osoba jak Wang Yan mogłaby zmienić.
Jednak pojawienie się Wanga Yana sprawiło, że wpływ tego wydarzenia był większy i bardziej dalekosiężny. Pozytywny wpływ na determinację państwa do reform był bardziej oczywisty.
Chociaż nie wiadomo, jaki będzie dokładny poziom, ale na pewno wyprzedzi to historyczne tempo o pewien czas. Dopóki czas się przesunie, to oznacza, że tysiące, miliony istnień ludzkich zostaną ocalone.
"Nie jestem bogiem leków" tutaj można uznać za wielkie zakończenie. Wang Yan stał się bohaterem znanym tylko zza kulis.
Zadanie Wanga Yana nie polegało na doczekaniu końca. Kluczowe pytanie brzmiało: jak sprawić, by Lü Shouyi przeżył?
Nie mógł nic poradzić. Wang Yan nie miał pomysłu, mógł tylko iść naprzód, krok po kroku.