Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

1148 słów6 minut czytania

— Dokąd jeszcze, młodzieńcze? — zapytał Diao San, lekko zdziwiony. Qin Shou uśmiechnął się szeroko, ukazując swoje białe zęby. — Czy nie ma jeszcze dwóch na liście? Naróbmy gorąca, pojedźmy do zachodniego kostnicy i spotkajmy się z tym „Rzeźnikiem o Krwawych Dłoniach”, Du Shą! — Wieczorne wyjście może być zbyt przerażające! — Westchnęli wszyscy w duchu: Ten Żywy Król nawet boi się kostnicy! Co innego mógłby odstraszyć? Po tych słowach, zabrał Czterech Sługusów, którzy znów pozbawili się radości życia, ale nie odważyli się sprzeciwić, i pod pełnymi czci spojrzeniami konstablów z Sześciu Wiatraków, ruszył z powrotem szybkim krokiem.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.