— Dokąd jeszcze, młodzieńcze? — zapytał Diao San, lekko zdziwiony. Qin Shou uśmiechnął się szeroko, ukazując swoje białe zęby.
— Czy nie ma jeszcze dwóch na liście? Naróbmy gorąca, pojedźmy do zachodniego kostnicy i spotkajmy się z tym „Rzeźnikiem o Krwawych Dłoniach”, Du Shą! — Wieczorne wyjście może być zbyt przerażające!
— Westchnęli wszyscy w duchu: Ten Żywy Król nawet boi się kostnicy! Co innego mógłby odstraszyć? Po tych słowach, zabrał Czterech Sługusów, którzy znów pozbawili się radości życia, ale nie odważyli się sprzeciwić, i pod pełnymi czci spojrzeniami konstablów z Sześciu Wiatraków, ruszył z powrotem szybkim krokiem.