Gdy Wang Zhennan zbliżył się do pomieszczenia z eliksirami, zobaczył, że zebrało się tam już sporo ludzi.
W pomieszczeniu unosił się kurz i dym, buchająca fala gorąca atakowała nozdrza, jakby miało się wszystko zapalić, wygląd pogarszał się.
— Starszy bracie, to pomieszczenie z eliksirami jest od dawna opuszczone, jak mogło do tego dojść — spytała Bi'er Wang Manqi.