Uniwersytet Qingbei.
Jako wiodąca uczelnia w kraju, każda tutaj trawa i drzewo przesiąknięte są głębokim duchem nauki.
Huo Xiù'ér stała przed bramą uniwersytetu, patrząc w górę na pozłacaną tablicę, kąciki jej ust lekko się uniosły.
„Uniwersytet Qingbei…”.
„Niezłe, ten dzieciak z rodziny Wu, ma bystry umysł.”
Miała dzisiaj na sobie bardzo młodzieżowy, swobodny strój: T-shirt, dżinsy, wysoki kucyk – pełna młodzieńczej energii.
Każdy, kto na nią spojrzał, uznałby ją tylko za ładną studentkę pierwszego roku.
Nikt by się nie spodziewał, że ta z pozoru niegroźna dziewczyna jest młodszą panią z rodu Huo z Stara Dziewiątka.
Jej babcia, Matka Boska Grobów Huo, dała jej proste zadanie.
Zbliżyć się do Wu Xiǎo Xié.
Znaleźć sposób, by wydobyć z niego sekrety dotyczące rodziny Wu, dotyczące tej Jedwabnej Księgi z Okresu Walczących Królestw.
Prawdę mówiąc, Huo Xiù'ér początkowo była trochę pogardliwa wobec tego zadania.
Co może wiedzieć taki smarkacz?
Czy Stary Pies Wu, który ukrywał sekrety przez dziesiątki lat, zdradzi je swojemu niedoświadczonemu wnukowi?
Uważała, że jej babcia przesadza.
Jednak gdy zobaczyła na własne oczy Wu Xiǎo Xié, a zwłaszcza jego hałaśliwego i otyłego przyjaciela, zmieniła zdanie.
Podobnie się dobiera, podobne się zbiera.
Ten grubas z miejsca wyglądał na prostodusznego głupka.
Skoro Wu Xiǎo Xié mógł się z nim przyjaźnić, oznaczało to, że ten dzieciak też nie był zbyt przebiegły.
Z takimi ludźmi najłatwiej jest rozmawiać.
Huo Xiù'ér przez chwilę spacerowała po rozległym kampusie, przyzwyczajając się do otoczenia.
Nie spieszyła się.
Aby być łowcą, najważniejsza jest cierpliwość.
Rzeczywiście, niedługo potem, na drodze do stołówki, ponownie zobaczyła te dwie znajome postacie.
Wu Xiǎo Xié i Gruby Wang.
Szli objęci ramionami, widać było, że są bliskimi przyjaciółmi.
Głośny głos Grubego Wanga było słychać z daleka.
„Xiao Xie, mówię ci, ten storyteller z wczoraj to absolutny talent!”
„Stara Dziewiątka! Co to za koncepcja? Czytałem o tym tylko w książkach, nie spodziewałem się, że naprawdę istnieje w rzeczywistości!”
„Hej, czy twój dziadek to naprawdę Stary Pies Wu? Czyli jesteś tym legendarnym… szczeniakiem?”
„Spadaj!”
Wu Xiǎo Xié kopnął Grubego Wanga w pośladek, śmiejąc się i kląc.
„To ty jesteś szczeniakiem, cała twoja rodzina jest szczeniakami!”
Jego twarz mimowolnie przybrała poważny wyraz.
Po tym, jak wczoraj w Huaqing Tower wpadł w oko tej starszej pani, całą noc nie spał dobrze.
Miał przeczucie, że wydarzy się coś wielkiego.
Spojrzenie tej starszej pani było zbyt przytłaczające.
Absolutnie nie była zwykłą osobą.
„Grubasie, mówię serio, na zewnątrz nigdy więcej nie wspominaj o Starej Dziewiątce.”
Wu Xiǎo Xié ściszył głos i ostrzegł go surowo.
„Dlaczego?”
Gruby Wang wyglądał na niezrozumiałego.
„To takie super! Pomyśl, gdyby ludzie na uniwersytecie wiedzieli, że twoja rodzina to tak potężny klan.
Czy ci wyniośli goście nie ustawiliby się w kolejce, żeby ci schlebiać?”
„Nie masz pojęcia!”
Wu Xiǎo Xié był trochę zirytowany.
„To głęboka woda! Nie nasza sprawa, żeby się w to mieszać!”
„Jeśli będziesz dalej tak gadał, wierzysz, że ja…”
Zanim skończył mówić, poczuł kogoś zbliżającego się z tyłu.
Delikatny zapach jaśminu dotarł do jego nosa.
Wu Xiǎo Xié odruchowo się obejrzał.
Ładna dziewczyna w T-shircie właśnie uśmiechnęła się do niego.
„Cześć, koleżanko.”
Głos dziewczyny był słodki, jakby posłodzony miodem.
„Przepraszam, czy mogłabyś mi powiedzieć, jak dojść do stołówki wydziału architektury?”
Huo Xiù'ér mrugnęła swoimi niewinnymi wielkimi oczami, doskonale odgrywając zagubioną studentkę pierwszego roku.
…
W tym samym czasie.
Restauracja Nowiu.
To najbardziej ekskluzywne miejsce w Stolicy, do którego lgną niezliczeni możni i celebryci.
Ale niewielu wie, że za Restauracją Nowiu stoi niegdyś sławny przywódca Upper Three Gates ze Starej Dziewiątki, Wielki Wódz Zhang.
Obecnie Wielkiego Wodza Zhanga już nie ma.
Dziedzictwo rodu Zhang praktycznie wygasło.
Jednakże, stonoga nie umiera od razu.
Ród Zhang nadal ma jedną osobę, która nim zarządza.
Żywy skamieniałość, która przeżyła od tamtych burzliwych wojennych czasów do dziś.
Najbardziej zaufany adiutant Wielkiego Wodza Zhanga.
Mianowicie, Zhang Wangshan.
W apartamencie na najwyższym piętrze restauracji, niedostępnym dla publiczności.
Zhang Wangshan siedział przy oknie, trzymając filiżankę herbaty, spokojnie patrząc na ruch uliczny za oknem.
Miał na oko czterdziestu, pięćdziesięciu lat, był elegancki i miał spokojny temperament.
Ale w jego oczach kryła się starożytna mądrość i doświadczenie, daleko wykraczające poza jego wiek.
Żył zbyt długo.
Na tyle długo, że na większość rzeczy na tym świecie nie potrafił już wzbudzić zainteresowania.
„Puk, puk.”
Otwarto drzwi.
Kelner w mundurze wszedł z szacunkiem.
„Panie Shan.”
Kelner podał mu list bez podpisu.
„Przysłali go z rodu Huo.”
„Ród Huo?”
W spokojnych oczach Zhang Wangshana pojawił się drobny ślad emocji.
Wziął list i otworzył go.
Treść listu była krótka, zaledwie kilka słów.
„Stary Pies Wu zgubił Jedwabną Księgę z Okresu Walczących Królestw, storyteller z Huaqing Tower, Chen Fei, spisuje sekrety Dziewięciu Bram.”
Jedno krótkie zdanie, ale zawierało ogrom informacji.
Zhang Wangshan wpatrywał się w kartkę papieru przez pełną minutę.
Na jego twarzy, która zwykle była spokojna jak niemal bezruchome lustro, powoli pojawił się figlarny uśmiech.
„Interesujące.”
„Naprawdę interesujące.”
Zamruczał do siebie.
„Ten facet, Stary Pies Wu, zgubił tak ważną rzecz.”
„I ukrywał to przez tyle lat.”
„Ten stary lis, dobrze się ukrywał.”
Kelner obok nawet nie odważył się oddychać.
Służył Zhang Wangshanowi od wielu lat i po raz pierwszy widział, jak pan Shan okazywał tak wyraźne zainteresowanie jakąś sprawą.
„Ten storyteller imieniem Chen Fei…”
Zhang Wangshan delikatnie postukał palcami w słowa „Chen Fei”.
„Jakie ma pochodzenie?”
Kelner natychmiast odpowiedział.
„Sprawdziliśmy, jego przeszłość jest czysta, to zwykły człowiek, wędrował po różnych miejscach, niedawno przybył do Stolicy.”
„Zwykły człowiek?”
Zhang Wangshan uśmiechnął się.
„Na tym świecie nie ma tak wielu przypadkowych zwykłych ludzi.”
Wstał i podszedł do okna, stając z rękami złożonymi na plecach.
„Mogąc wiedzieć tyle sekretów Starej Dziewiątki, a nawet wiedząc o zagubieniu księgi przez rodzinę Wu…”
„Ten Chen Fei zdecydowanie nie jest zwykły.”
Zhang Wangshan zamyślił się na chwilę i nagle rozkazał.
„Idź, zarezerwuj mi dwa bilety do Huaqing Tower na jutro.”
„Chcę osobiście poznać tego interesującego młodego człowieka.”
Kelner lekko się zdziwił.
„Panie Shan, osobiście pan pójdzie?”
„Tak.”
Zhang Wangshan skinął głową.
„Zabierz ze sobą Qiufenga, niech też idzie.”
Kelnerem wstrząsnął dreszcz, szybko ukłonił się i odpowiedział: „Tak!”
Yin Qiufeng.
Obecnie dyrektor generalny Restauracji Nowiu, a także najbardziej zaufany prawy ręka pana Shana.
Wygląda na to, że pan Shan tym razem jest poważny.
Jakiś storyteller, który pojawił się nie wiadomo skąd, zwrócił uwagę zarówno rodu Huo, jak i rodu Zhang – tych dwóch potężnych klanów.
Obawiam się, że wody w Stolicy się zmącą.
…
Chen Fei nie wiedział, że jest już obserwowany przez kilka stron.
Jego relacje z ostatnich dwóch dni rozprzestrzeniły się w sieci jak skrzydła.
Nie wiadomo, który z tych ciekawskich ludzi, nagrał jego opowieści, ozdabiając je tekstem.
Zmontował kilka krótkich i zwięzłych fragmentów, publikując je na różnych platformach wideo i w mediach społecznościowych.
Nagłówki były coraz bardziej imponujące.
„Szok! Tajemniczy storyteller pojawia się w Stolicy, opowiada o stuletnich sekretach Starej Dziewiątki!”
„Klan złodziei grobów, o którym nie wiesz nic, Upper Three Gates, trzy dolne bramy – kim oni właściwie są?”
„Ekskluzywne ujawnienie! Zagadka zaginięcia Jedwabnej Księgi z Okresu Walczących Królestw przez Starego Psa Wu z trzech dolnych bram!”
Te filmy, po opublikowaniu, rozprzestrzeniły się jak wirus.
W ciągu zaledwie kilku godzin liczba wyświetleń, udostępnień i komentarzy eksplodowała.
Liczba obserwujących przekroczyła dziesiątki milionów!
„Cholera! Stara Dziewiątka? To jakieś nowe ustawienie fabuły w powieści? Kto jest autorem? Podajcie proszę!”
„Kolego wyżej, to chyba nie jest powieść, ten storyteller na filmie mówi przekonująco.”
„Nawet dodaje analizę historyczną, wygląda na to, że to nie jest zmyślone!”
„Sprawdziłem, historycznie podobno istnieje takie pojęcie jak dziewięć klanów złodziei grobów z Changsha, myśląc o tym, można się przerazić!”
„Ten młody chłopak Chen Fei jest taki przystojny! Ma talent i urodę, kocham go!”
„Stary Pies Wu? Jedwabna Księga z Okresu Walczących Królestw? To zbyt wiele informacji! Czuję się jakbym słuchał niebiańskich ksiąg, ale dziwnie czuję, że to ekscytujące!”
„Proszę o adres! Chcę posłuchać na żywo! To o wiele bardziej ekscytujące niż oglądanie filmu!”
W internecie można znaleźć różne opinie.
Większość internautów nadal jest w stanie oszołomienia i ciekawości.
Jednak słowa kluczowe „Chen Fei” i „Stara Dziewiątka” w niepowstrzymanym tempie wspięły się na szczyty list przebojów na różnych platformach.
#TajemniczyStorytellerChenFei#
#SekretyStarejDziewiątki#
#SprawaZaginięciaJedwabnejKsięgiZOkresuWalczącychKrólestw#
Ciągle rosło zainteresowanie tymi hasłami.
I ta fala szybko dotarła do pewnych specjalnych departamentów.
Narodowy Instytut Archeologii.
Biuro zastępcy dyrektora.
Profesor Chen patrzył z ponurą miną na wideo na ekranie komputera.
Na filmie Chen Fei z płynnością mówił o historii Starego Psa Wu i Jedwabnej Księgi z Okresu Walczących Królestw.
Każdy szczegół, każdy punkt czasowy, opowiadał jasno.
Na czole profesora Chena pojawił się drobny pot.
Jako autorytet w dziedzinie archeologii w kraju, oczywiście wiedział o istnieniu Jedwabnej Księgi z Okresu Walczących Królestw.
To był skarb narodowy odkryty dziesiątki lat temu w krwawej ziemi Changsha!
Zawierał szokującą tajemnicę dotyczącą nieśmiertelności.
Po odkryciu tej księgi została ona natychmiast oznaczona jako najwyższa tajemnica.
Opiekowali się nią specjalni pracownicy.
Ale później…
Księga zaginęła w tajemniczych okolicznościach.
To wydarzenie stało się nierozwiązaną zagadką w świecie archeologii.
A także cierniem, którego profesor Chen nie mógł się pozbyć.
Ścigał przez całe życie, ale nie znalazł żadnych wskazówek.
Nie spodziewał się, że dzisiaj usłyszy o miejscu pobytu księgi z ust młodego storyteller'a!
„Rodzina Wu…”
„Stara Dziewiątka…”
Spojrzenie profesora Chena stało się niezwykle ostre.
To wydarzenie zdecydowanie nie jest bezpodstawne!
Natychmiast podniósł czerwony telefon na biurku i wybrał numer.
„Halo, to ja.”
„Natychmiast uruchom procedurę dochodzeniową najwyższego szczebla!”
„Cel: Potomkowie rodziny Wu ze Starej Dziewiątki!”
„Powód: Śledztwo w sprawie skradzionego skarbu narodowego, Jedwabnej Księgi z Okresu Walczących Królestw!”
Po rozłączeniu się profesor Chen westchnął długo.
Oparł się na krześle, masując swoje pulsowanie skronie.
To wydarzenie jest zbyt poważne.
Trzeba być ostrożnym.
Młody storyteller o imieniu Chen Fei jest obecnie jedynym punktem przełomowym.
Kim on właściwie jest?
Skąd wiedział te sekrety?
W oczach profesora Chena pojawiła się błysk determinacji.
Wziął telefon komórkowy i wysłał wiadomość do swojego sekretarza.
„Spróbuj załatwić mi bilet do Huaqing Tower na jutro.”
„Muszę osobiście posłuchać.”
„Bez względu na wszystko, muszę spotkać tego młodego człowieka o imieniu Chen Fei.”