Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1810 słów9 minut czytania

Cheng Yanwan nalegała na zaproszenie na posiłek.
He Xu bał się, że jeśli zapłaci pierwszy, zrani to jej dumę, dlatego wybrał najtańszą stołówkę numer dwa i zamówił dwie porcje smażonego makaronu.
Smażony makaron powinien być daniem o najlepszym stosunku jakości do ceny w stołówce numer dwa. Za 4 juany można dostać dużą porcję z kawałkami mięsa i zielonej papryki, co bardzo lubią chłopcy.
Jednak patrząc na dużą porcję przed sobą, Cheng Yanwan była wyraźnie nieco oszołomiona.
„Jeśli nie dasz rady zjeść, daj mi trochę” – powiedział He Xu, mówiąc głupstwa z poważną miną. „Mam ogromny apetyt, chyba zaraz przejdę Awakening”.
To był żart, ale Cheng Yanwan się nie uśmiechnęła.
Z całą powagą przesunęła ponad połowę porcji makaronu na talerz He Xu.
Wyglądało to tak, jakby naprawdę bała się, że He Xu umrze z głodu.
He Xu pomyślał, że ta dziewczyna ma jasną cerę, piękny wygląd i długie nogi, jest zimna i olśniewająca nie do opisania, ale rzeczywiście ma niewielkie poczucie humoru.
Nie to, co sprzątaczka za jego prawym ramieniem, która nagle została przeniesiona ze stołówki z biblioteki.
Widzicie, on już prawie się śmieje~
Kiedy oboje dzielili smażony makaron, nagle usłyszeli z tyłu zimne prychnięcie.
„Ty jesteś He Xu?”
Chłopak z fryzurą „na jeża” i kolczykiem w uchu, z zaciśniętymi ustami i rękami w kieszeniach, podszedł do He Xu i jego towarzyszki, kołysząc się.
Za nim stała Lin Xiaoqian z klasy 5, która trzymała w ręku telefon cyfrowy, najwyraźniej właśnie zrobiła jakieś zdjęcie.
Widząc He Xu, jej oczy uciekły, mimowolnie przybliżyła się do chłopaka za nią, wydawało się, że są bardzo blisko.
„Nieźle.”
„Na jeża” przechylił głowę, patrząc na He Xu, a potem odwrócił się do Cheng Yanwan, prychnął:
„Ty naprawdę śmiesz, do cholery, ją podrywać!”
„Wiesz, kim jestem?”
He Xu i Cheng Yanwan zamarli.
Oboje przyglądali się „na jeża” z góry na dół –
Niski wzrost, niepozorny wygląd, kołyszący się chód...
„Ty…”
Cheng Yanwan zapytała niepewnie:
„Czy to ty jesteś tym Zhou Chengye?”
„Na jeża” zaniemówił, a potem zdenerwował się:
„To mój szef!”
„Mój szef codziennie przesiaduje w bibliotece, kręcąc się koło ciebie, a ty go nie poznajesz?”
„Nie, kto w całym szkole go nie zna?”
„Ja nie znam” – odparł szczerze He Xu.
Ten Zhou Chengye nazywany jest Young Master Zhou, przyjeżdża do szkoły kilka razy w semestrze, a jak już przyjedzie, to tylko po to, żeby się bić.
Ze względu na niską częstotliwość obecności, wielu zwykłych uczniów znało go tylko jako bardzo bogatego i niebezpiecznego. Ale nie wiedzieli, jak wygląda ten tak zwany „najprzystojniejszy chłopak w szkole”...
W tym momencie „na jeża” wyglądał, jakby miał zaraz eksplodować. Lin Xiaoqian z tyłu szybko podeszła, objęła go ramieniem i szybko coś mu wyszeptała do ucha.
Patrząc na jej wyraz twarzy i gesty, można było przypuszczać, że mówiła coś w stylu „He Xu jest bardzo silny, wczoraj nawet sięgnął po nóż przeciwko Han Yuan”.
Spojrzenie „na jeża” natychmiast stało się nieco ostrożne, ale jak mógł tak łatwo odpuścić?
Wyprostował kark i prychnął:
„He Xu, słuchaj mnie uważnie – nazywam się Kē Dáyǎ!”
Teraz He Xu był naprawdę zaskoczony:
„Nazywasz się Psyduck?”
Czy to Pokemón wodny?
Ten z tym głupim uśmieszkiem?
„Ja do cholery nie jestem żadnym Psyduck, ja do cholery jestem Kē Dáyǎ!”
„Na jeża” znów się zdenerwował.
Z gniewem wskazał na He Xu i Cheng Yanwan, którzy dzielili makaron, i krzyknął z oburzeniem:
„Nie myśl sobie, że jesteś taki arogancki, bo umiesz tylko trochę walczyć, mówię ci – właśnie wczoraj mój szef, Zhou Chengye, przeszedł Awakening!”
„Chcesz walczyć? Jesteś niczym!”
„Mój szef jednym palcem by cię zabił!”
Oczy He Xu natychmiast się rozjaśniły!
Przeszedł Awakening? Taki zbieg okoliczności?
Nie, kolego, chodzi mi o to...
Czyżby wszyscy już tu byli?
Obsada, złoczyńca, publiczność, miejsce, czas, świadkowie – wszyscy na miejscu!
Widząc, że He Xu nie tylko nie czuł strachu, ale wręcz cieszył się, Kē Dáyǎ poczuł się całkowicie obrażony.
Wskazał na smażony makaron przed nimi i zgrzytając zębami, odezwał się:
„Jecie razem makaron, dzieląc się nim.”
„He Xu, pytam cię, jaki jest właściwie twój związek z Cheng Yanwan?”
To pytanie ponownie zbiło z tropu He Xu i Cheng Yanwan.
Jaki jest nasz związek?
He Xu pomyślał, że są przyjaciółmi.
Ale ja jej strzegę, więc powinniśmy być...
Sojusznikami?
Cheng Yanwan pomyślała, że są przyjaciółmi.
Ale He Xu mnie chroni, więc powinniśmy być...
Zgrają?
Jednak Cheng Yanwan, jak na uczennicę, od razu zapytała „na jeża” i Lin Xiaoqian:
„A jaki jest wasz związek?”
Wyraz twarzy „na jeża” natychmiast się skamieniał.
Po długim jąkaniu się, z rękami na biodrach, powiedział:
„Jesteśmy rodzeństwem!”
„Ona uznała mnie za starszego brata, jeśli będzie miała kłopoty, będę ją chronił!”
Po czym z dumą zakołysał nogą.
He Xu nie mógł się powstrzymać i dotknął czoła.
„Rodzeństwem”? Jasny piorunie.
Wy, licealiści, naprawdę wiecie, jak się bawić. Wyraźnie są parą zakochanych w sobie ludzi, a wy na każdym kroku mówicie, że jesteście rodzeństwem.
Jasne rodzeństwo, kto się tu zna, wie, że w tym wieku ci, którzy nazywają siebie rodzeństwem, na pewno mają romans...
Ale Cheng Yanwan obok poważnie się zastanowiła.
„My też jesteśmy rodzeństwem” –
Spojrzała na He Xu z wyrazem absolutnej pewności.
„Jeśli będę miała kłopoty, on mnie ochroni.”
He Xu: „?????”
My też?
„Mała, naprawdę zadarłaś z celem mojego szefa, widzę, że masz dość życia” –
Wyraz twarzy „na jeża” zaczerwienił się, ostro wskazał na He Xu: „Mówię ci, skończyłeś!”
„Teraz wyślę wiadomość do Szefa Zhou!”
„He Xu, jak tylko zadzwonię, Szef Zhou jutro cię ośmieszy, wierzysz w to?”
Jego głośne krzyki natychmiast przyciągnęły uwagę wszystkich w stołówce.
Natychmiast ten stół stał się centrum uwagi.
Nawet sprzątaczka, która zamiatała, przestała zakrywać twarz, zatrzymała się i odwróciła głowę, patrząc w ich stronę.
Nagle niezliczone spojrzenia skierowały się na twarz He Xu.
He Xu był w swoim sercu niezwykle szczęśliwy –
Zhou Chengye przyjdzie do szkoły jutro?
Jesteś pewien?
Dotrzymasz słowa!
Kiedy zastanawiał się, jak zareagować, reakcja sama przyszła do niego...
Co więcej, jutro czas jest idealny, jutro jest duża lekcja WF.
Można to tak zaaranżować, żeby mieć pewność, że jutro na pewno przyjdzie.
„Kogo straszysz?”
He Xu, wyraźnie zirytowany, zaczerwienił się, bo czuł się upokorzony w obecności Cheng Yanwan.
Uderzył pięścią w stół:
„Co, to, czy jesteśmy rodzeństwem, wymaga waszej zgody?”
„Bzdura!”
„Kto przyjdzie, nic nie zmieni, jesteśmy rodzeństwem!”
Po czym położył rękę na ramieniu Cheng Yanwan.
Na zaskoczone spojrzenia wszystkich, objął Cheng Yanwan i gniewnie powiedział:
„Niech Zhou Chengye przychodzi.”
„Naprawdę myślisz, że szkoła jest jego własnością?”
Cała stołówka nagle ucichła, nawet wypadający włos można było usłyszeć.
Wszyscy zszokowani patrzyli na rękę He Xu na ramieniu Lodowatej Królowej Szkoły, a sama Cheng Yanwan również zamarła; nie spodziewała się, że He Xu ją tak publicznie obejmie.
Ale nie protestowała.
„Dobrze, dobrze!” – wyraz twarzy „na jeża” był zarówno groźny, jak i podekscytowany:
„Wszyscy widzieliście.”
„Sam się prosił o kłopoty, teraz nie można go winić.”
„He Xu, macie lekcję WF jutro, gdzie jest dużo ludzi? Czy macie dużą lekcję WF? Odważysz się powiedzieć?”
He Xu, ewidentnie sprowokowany, nie mógł znieść, zaczerwienił się i krzyknął głośno:
„Czego się nie odważę!”
„Nasza klasa ma WF jutro o trzeciej lekcji, trzy klasy razem na dużej lekcji walki wręcz. Co wy na to, czy ten Zhou Chengye może mnie ośmieszyć na oczach wszystkich?”
„Nadal nie wierzę!”
„Dobrze, dobrze” – „na jeża” ręce na biodrach: „He Xu, masz odwagę.”
„Jeśli nie pójdziesz na trzeciej lekcji WF, jesteś kutasem!”
He Xu, sprowokowany, stracił rozum, powiedział gniewnie:
„Oczywiście, że pójdę.”
„Jeśli Zhou Chengye nie przyjdzie, wy dwaj jesteście kutasami!”
……
Kiedy He Xu wrócił do klasy 1, scena ze stołówki już huczała, cała klasa była w stanie wrzenia.
Szczególnie Ma Youcai.
Nie mógł uwierzyć – przecież byli dobrymi kumplami, chodzili razem do szkoły i wracali, obaj single, a tu nagle...
He Xu zdobył tą królową szkoły z długimi nogami i osiemnastoma głowami?
Był zrozpaczony.
Ludzie tak mają, boją się, że przyjaciele mają ciężko, ale bardziej boją się, że przyjaciele jeżdżą drogimi samochodami.
Widzieć, jak przyjaciel znajduje partnerkę, jest naprawdę gorsze niż własne zerwanie...
Zhao Juan była bardziej pragmatyczna, cicho zapytała He Xu:
„Bracie Xu, słyszałam, że ty, przed wszystkimi w stołówce, objąłeś biedną królową szkoły za ramię…”
„I pocierałeś jej udo?”
He Xu: „?????”
Nie.
Tego naprawdę nie było!!
„Zepsuty, bracie, jesteś zepsuty!” – Ma Youcai spojrzał z pogardą. „Twardy Xu, Ojczym pyta cię tylko o jedno, mów prawdę –”
„Czy jej udo było śliskie?”
He Xu: „To wszystko bzdury!”
Zhao Juan westchnęła z ulgą: „Mówiłam, że plotki zawsze przesadzają.”
„Teraz poza szkołą krąży wiele przesadzonych historii, niektórzy nawet mówią, że He Xu wyzywa Young Master Zhou na pojedynek jutro na WF…”
„To czyste kłamstwo?”
„To znaczy…” He Xu lekko opuścił głowę.
„To prawda.”
Natychmiast Ma Youcai i Zhao Juan otworzyli usta, skamieniawszy razem.
He Xu z zakłopotaniem podrapał się po włosach, z żalem pokręcił głową:
„W tamtym momencie po prostu nie mogłem znieść gniewu i powiedziałem coś wielkiego.”
„To było w obecności Cheng Yanwan – czy ja, He Xu, nie potrzebuję twarzy?”
„Ach…”
Westchnął.
„Teraz myśląc o tym, byłem rzeczywiście zbyt impulsywny.”
„Jak myślicie, czy jest jeszcze czas, żeby przeprosić Zhou Chengye?”
Spojrzał z nadzieją na Ma Youcai i Zhao Juan.
Obaj zamilkli.
Przypomnieli sobie Dong Zihao z zeszłego roku – prawdopodobnie było już za późno!
Ale widząc pełną nadziei minę He Xu, obaj musieli z kamienną twarzą pocieszać.
Ma Youcai szybko powiedział, że złamana noga Dong Zihao to tylko plotka, niezwykle nieprawdopodobna, nikt nie wie, jak było naprawdę...
Może Young Master Zhou wcale nie jest tak arogancki, jak mówią.
Może jest rozsądny!
Zhao Juan szybko skinęła głową, mówiąc: „Tak, tak, wszyscy jesteśmy licealistami, jak bardzo może być brutalny Young Master Zhou?”
A poza tym, on dopiero co przeszedł Awakening?
Jak silny może być? Może jeszcze nie nauczył się ruchów.
Nic strasznego, nic strasznego!
Więc pod ich starannymi pocieszeniami, He Xu stał się jeszcze bardziej niespokojny i całkowicie stracił ochotę na słuchanie lekcji...
Po południu przybył „nowy uczeń” Zhang Yan.
Ten koleś uśmiechał się i wyglądał na doświadczonego. Przybył niedawno i od razu wtopił się w tłum kolegów, był niezwykle rozmowny.
Jego miejsce było na przekątnej za He Xu, od czasu do czasu spoglądał w jego stronę, jednak He Xu zdawał się tego zupełnie nie zauważać.
Nie mógł się skupić na lekcjach, był niespokojny, wszędzie wypytywał –
„Wiecie, jaki naprawdę jest Young Master Zhou?”
Wreszcie, podczas pierwszej lekcji pracy własnej, otrzymał odpowiedź.
Na forum szkolnej sieci, Zhou Chengye zamieścił krótką wiadomość.
Treść składała się tylko z jednego zdania.
„He Xu z klasy 3-1:”
„Czy kupiłeś sobie ubezpieczenie od niepełnosprawności?”
Kiedy dowiedzieli się tej wiadomości, w oczach wszystkich skierowanych na He Xu było mnóstwo współczucia.
Co za głupiec? Przyjemność z udawania przez chwilę, a potem spalenie się w piekle.
A twarz He Xu była blada, nie mógł jej ukryć.
Na zewnątrz wpatrywał się w tablicę pustym wzrokiem, ręce drżały bezwiednie...
A tak naprawdę.
Naprawdę podekscytowany.
„Świetnie.”
„Aktorzy są na miejscu.”
„Emocje, których chciałem, też są tutaj.”
Strzelił palcami w myślach.
„Wszystkie działy uwaga.”
„Przedstawienie wkrótce się rozpocznie –”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…