Ach! – jęknął karzeł-rabuś, obracając się na ziemi trzy i pół raza. W końcu usiadł na tyłku, zakrywając twarz zdezorientowany. Wyraźnie oszołomiła go ta policzkowana ręka!
„Gdybyś okradał tego chłopca, nie interesowałbym się!” – rzucił Guan Heng, wskazując na Yorka. Następnie powiedział ze złością: „Ale ośmieliłeś się mnie obrazić! To zbrodnia stu grzechów!”
Waląc i kopiąc przemówił Guan Heng: „Giń, giń!” Oczywiście, zachował pewien umiar, inaczej byłby to wypadek śmiertelny!
Kilka minut później, Guan Heng, depcząc po spuchniętej twarzy rabusia, zapytał: „Braciszek zawsze kieruje się logiką! Mówisz prawdę, prawda?” Tamten gorączkowo potakiwał!
Guan Heng, nie oszczędzając nikogo, chwycił drżącego jak trzepotanie sito Yorka i powiedział ze złowrogą miną: „A ty! Zjadłeś posiłek w restauracji, w której pracuję, nie płacąc! W tym miesiącu zjadłeś dwadzieścia trzy porcje smażonego ryżu i pierogów. Jutro pójdziesz zapłacić rachunek! W przeciwnym razie…” Czap! Pięść Guan Henga zabiła komara na twarzy tamtego. „W przeciwnym razie będę ci często łapał muchy i komary na twarzy! Rozumiesz?”
Tamten nogi mu się ugięły ze strachu i drżąco potakiwał! Dwóch śledzących go agentów jednocześnie uniosło środkowy palec: „Zemsta jest słodka, łajdak!”
Tej nocy, wczesnym rankiem, gdy wschodziło bezksiężycowe, gwieździste niebo, tajna jednostka S.H.I.E.L.D. została zaatakowana! Ataku dokonał oczywiście ich stary wróg – Hydra! Zaledwie w dziesięć minut doszło do zaciętej strzelaniny i jednostronnej masakry!
Po dwóch ostatnich strzałach, jedyny żyjący strażnik został zastrzelony. Lider zabójców uniósł ramiona: „Szybko! Wchodzimy! Oczyścić wszystko!” Po czym kopniakiem wyważył przed sobą żelazne drzwi!
Następnie, pod przewodnictwem kogoś z wewnątrz, bandyci splądrowali to miejsce! Zarówno dokumenty w biurze, jak i różnorodne rzeczy w magazynie, nic nie zostało! Kiedy wychodzili, na pokrzywionej tablicy wisiały jeszcze ledwie widoczne napisy: Komora do przechowywania próbek krwi nadczłowieków i mutantów!
Kiedy Nick Fury przybył z dużą grupą ludzi, na miejscu pozostały tylko stosy ciał i puste pomieszczenia! Fury podeptał leżącą na ziemi łuskę po naboju, a jego jedno oko iskrzyło gniewem: „Cholera! Przybyłem za późno!” Pomyślał też z niepokojem: „Tutaj przechowywano próbki krwi nadczłowieków i mutantów zebrane przez agencję przez lata. Dlaczego ludzie z Hydry je ukradli? I jak to miejsce, tak ukryte, zostało znalezione przez bandytów?”
Z drugiej strony, w tajnej bazie Hydry!
Postać okryta czarną szatą, śmiała się histerycznie: „To wspaniale! Tym razem wewnętrzny agent zasłużył na wszystko! Mając te próbki krwi, będę mógł skopiować mnóstwo klonów superpotężnych i mutantów; chociaż ich żywotność wyniesie tylko piętnaście dni, ale…” Pogłaskał po starożytnej, oprawionej w płótno książce leżącej przed nim na stole. „Tajny rytuał przywoływania zombie z Chin, który otrzymałem, pomoże mi zwiększyć siłę klonów, zamienić ich w super Zombie i zapewnić mi niezliczoną ilość podwładnych!”
Osobie w czarnej szacie wciąż czegoś brakowało: „Szkoda! Tylu ekspertów od starożytnych tekstów potrafiło rozszyfrować tylko niewielką część rytuałów przywoływania zombie z tej książki. Starożytne teksty chińskie są zbyt zawiłe! Szkoda, że nie mogę opanować całości!”
Mrucząc pod nosem, podniósł komunikator i zaczął kontaktować się ze swoimi podwładnymi: „Hej, natychmiast uwolnijcie wszystkie nasze eksperymenty w kanałach ściekowych Miasta Nowy Jork, chcę przetestować ich siłę!” Kiedy postać w czarnej szacie mówiła, luźny kaptur powoli zsunął się, odsłaniając połowę twarzy przypominającej Czerwoną Czaszkę. On nie umarł?!
Rankiem Guan Heng przebrał się w nowy T-shirt i spojrzał w lustro: „Haha! Braciszek wciąż wygląda całkiem przystojnie! 100% młodej śmietanki!”
Dziś był dzień, kiedy umówił się z Peterem na wystawę stawonogów! Oczywiście musiał się starannie przygotować, aby być świadkiem nadejścia historycznej chwili!
„Co!? Chcesz wziąć wolne?” – Starzec Gao potrząsał głową jak klepsydrą. „Ani na jotę! Wiesz, jak bardzo jesteśmy zajęci ostatnio w sklepie? Chcesz wymknąć się i iść się bawić, nie ma mowy!” Myślał w duchu: „Guan Heng jest szybki jak błyskawica! Dostał paczkę i nie potrzebuje nawet roweru! To pozwoli mi zaoszczędzić sporo pieniędzy!”
„Mam dziś ważną uroczystość w życiu i muszę wziąć wolne! Nawet Niebiański Cesarz nie powstrzyma mnie!” – powiedział Guan Heng stanowczo swojemu szefowi. „W najgorszym razie, będę pracował za darmo przez pół miesiąca! Muszę dostać ten urlop!”
Guan Heng wrzeszczał w duchu: „Aby być świadkiem historycznej chwili narodzin Spider-Mana! Pierdolę te pieniądze, to nic!”
Starzec Gao zmarszczył brwi: „Nie! Co najmniej miesiąc bezpłatnie!” Widząc, że Guan Heng jest zdeterminowany, aby wziąć urlop, wykorzystał okazję i postawił absurdalny warunek, niczym szantaż! Faktycznie, przekonany naciągacz!
„Umowa stoi!” – Guan Heng nie mógł już nic więcej zrobić. Zawarto umowę z szefem, i zanim Starzec Gao zdążył cokolwiek powiedzieć, Guan Heng ruszył z kopyta, znikając w mgnieniu oka!
Przed wejściem na teren wystawy, Guan Heng podekscytowany krążył w kółko: „Dziś jest dobry dzień, aby być świadkiem narodzin Spider-Mana, albo może złapię tego robaka i pozwolenie mu się ugryźć, wtedy też zostanę Spider-Manem?!” Tak myśląc, Guan Heng podświadomie dotknął Mieczu Cheng Ying na plecach. Dziś był w złym nastroju, czuł się niespokojnie, dlatego zabrał ze sobą broń, na wszelki wypadek!
„Hej! Guan Heng! Jesteś naprawdę wcześnie!” – Peter zobaczył go z daleka i szybko pomachał. Przyprowadził też dwójkę przyjaciół i przedstawił ich Guan Hengowi!
„To Mary Jane, a to Harry Osborne!” – Peter entuzjastycznie przedstawił. Guan Heng uścisnął im dłonie: „Miło mi was poznać!”
Mary Jane była pełna życia i roześmiana, a Harry, mimo że był bogatym synem, nie miał arogancji bogacza. Wszyscy rozmawiali przyjemnie i razem weszli na teren wystawy.
„Patrz, ten pająk, jak szybko się wspina!” – powiedział Peter do Guan Henga, wskazując na małe stworzenie!
Przewodnik wyjaśniał widzom: „…jest to jeden z najbardziej jadowitych pająków na świecie, on…”
Guan Heng jednak nie zwracał uwagi na to, co mówiono, tylko wpatrywał się w to małe, ośmionożne stworzenie, ze śliny niemal kapiącej mu z ust. „To jest ten mały skarb, który stworzy Spider-Mana!” Jego oczy błyszczały. „Cóż, jaki piękny kolor!”
W tym momencie nastąpił nagły zwrot akcji! Z hukiem, który wstrząsnął światem, właz do kanału ściekowego przed wejściem na teren wystawy został wyrwany z ogromną siłą!
Och! Właz spadł z powietrza prosto na trójkę Petera! „Niebezpieczeństwo!” – Guan Heng kopnął z całej siły, łup! Właz został wygięty i zniekształcony! Dzwoniąc, upadł na ziemię!
„Guan Heng, ty…” Widząc niezwykłą siłę Guan Henga, Peter jakby coś sobie przypomniał i chciał coś zapytać, ale został powstrzymany przez Guan Henga machającego ręką: „Teraz nic nie pytaj, wyjaśnię ci wszystko szczegółowo po tym kryzysie!”
Z wnętrza ziemi dobiegło powolne, dzikie wycie, z podejścia ściekowego wyłoniły się dwie gigantyczne, blade dłonie o ostrych paznokciach, chwytając krawędź!
„Zabij mnie… Moje złe przeczucie jest coraz dokładniejsze, będę mógł zarabiać na życie jako wróżbita!” – zamruczał Guan Heng, a następnie krzyknął: „Peter, wy trzej szybko ewakuujcie tłum, a potem trzymajcie się z daleka, nie wychodźcie, żeby zginąć!”
„Ponieważ ten facet jest o jeden poziom wyżej niż te szczury w Boneyville, żołnierze zombie!” – W umyśle Guan Henga szybko pojawiła się myśl: „Władca Zombie! Wyewoluował z krwi stu silnych ludzi zwykłych żołnierzy zombie!”
W tej chwili, ogromne ciało, mające prawie dwa metry wysokości, w całości wyczołgało się ze ścieku. Nadal miał bladą twarz, zapadnięte policzki i wystające kły! Był dwukrotnie większy od zwykłego żołnierza zombie! Ten facet emanował niebezpieczeństwem!
Mary Jane była przerażona i zdezorientowana, krzyknęła z trwogą: „Potwór –” „Ty draniu!” – Jammy wziął złożone krzesło i chciał rzucić się do walki z Władcą Zombie, był po prostu nieświadomy swojego szaleństwa!
Guan Heng chwycił go za kołnierz i odrzucił za siebie. Ten potknął się i prawie usiadł na ziemi. „Nie panikuj! Ten facet jest cały zatruty, zranienie go byłoby kłopotliwe” – powiedział Guan Heng surowo. „Szybko ewakuujcie tłum! Opóźnienie może być katastrofalne!”
Powiedziawszy to, Guan Heng spojrzał na pas Władcy Zombie, gdzie wisiał niepozorny, zniszczony worek. „Ten Władca Zombie może wypuszczać pomniejszych żołnierzy do walki!”
— Rozpocznij czytanie od tego miejsca — 【Rozdział 0009】【Rozdział 0009】【Rozdział 0009】
Peter i jego dwaj przyjaciele, zdając sobie sprawę, że ich pozostawanie w miejscu nic nie pomoże, a wręcz będzie obciążeniem dla Guan Henga, w końcu odwrócili się, by ewakuować tłum, i sami się ukryli!
Z rozłożonymi ramionami, Władca Zombie rzucił się do ataku na Guan Henga! Jednym zamaszystym ciosem pięścią, wyrzucił go w powietrze. Guan Heng pomyślał w duchu: „Jakie twarde ciało! Trudność z Władcą Zombie jest niezwykła!” Jego siła była znacznie większa niż siła jego starego przeciwnika z tamtego świata – Jiang Chen! Chociaż Jiang Chen był nazywany stopniem generała zombie, co brzmiało wyżej niż dowódca, był stary i tchórzliwy, bez żadnego zagrożenia!
Ale Władca Zombie przed nim był bardzo silny! Dzięki ewolucji, posiadał odrobinę inteligencji, w przeciwieństwie do żołnierzy zombie, którzy tylko biegali i gryźli!
Co więcej, Władca Zombie miał coś dziwnego na pasie. To coś nazywało się „Worek Do Przechowywania Zombie”! Wszystkie zombie na poziomie dowódcy miały taki przy sobie! Nikt nie znał pochodzenia tego przedmiotu, wiedzieli tylko, że kiedy żołnierz zombie ewoluował w dowódcę, pojawiał się on automatycznie. W środku znajdowała się magiczna przestrzeń do przechowywania żołnierzy zombie niższego szczebla, którymi można było wezwać w razie potrzeby do pomocy!
Co dziwne, chińscy taoiści, którzy dziedziczyli tradycje przez wieki, używali tego Worek Do Przechowywania Zombie poprzez krwi i rytuał przywołania! I nie tylko mogli przechowywać zombie, ale także je wypuszczać! Zombie jednak mogły tylko wypuszczać, a nie odzyskiwać. Dla nich, Worek Do Przechowywania Zombie był jednorazowym przedmiotem, po wypuszczeniu wszystkich zombie z worka, stawał się on bezużyteczny!
Jednak w rękach egzorcysty, Worek Do Przechowywania Zombie mógł być używany wielokrotnie, tylko że miał różne klasy. Niskie i średnie klasy mogły przechowywać tylko kilka zombie, a wysokie klasy może kilkadziesiąt, ale były one rzadkie!\Guan Heng miał kiedyś niski Worek Do Przechowywania Zombie, który zdobył od Jiang Chena. Ale w jego świecie był tylko jeden zombie, Jiang Chen, więc worek był bezużyteczny! Co więcej, w niskiej klasie można było przechowywać tylko żołnierzy zombie, Jiang Chen się tam nie mieścił, więc dawno temu go wyrzucił!
Teraz sytuacja jest inna! Obecnie w oczach Guan Henga, ten Worek Do Przechowywania Zombie jest nieocenionym skarbem! Mając go, Guan Heng, aby schwytać zombie, nie musiał już zużywać tych nielicznych Talismanów kontroli zombie, które mu pozostały. Po pokonaniu wystarczyło machnąć ręką, a zombie sam wskakiwał do worka, co było niezwykle wygodne!
Guan Heng pomyślał w duchu: „Przywłaszczając sobie ten worek, mogę schwytać kilka zombie do badań, zobaczyć jak je niszczyć i kontrolować! To istny skarb zesłany z nieba! Władca Zombie tym razem stał się posłańcem skarbów! Hehehe!”
Najpierw trzeba znaleźć bezpieczne miejsce, bo inaczej Władca Zombie, niecierpliwy do samotnej walki, mógłby z łatwością wezwać swoich podwładnych, a zgraja żołnierzy zombie biegająca po tak przestronnej galerii… Guan Heng nie chciał się z nimi męczyć, jednego po drugim!
Niespodziewane kopnięcie w nogę sprawiło, że Władca Zombie stracił równowagę i zachwiał się, ogromnie zirytowany, ryknął i rzucił się do przodu, wbijając oba ramiona w klatkę piersiową Guan Henga!
Zwinne uniki, „Heh heh, nie możesz mnie trafić!” – Guan Heng zignorował go wciąż wyśmiewając! Nagle za jego plecami rozległ się kolejny „bum, trzask, chrzęst –”!
Guan Heng odwrócił się i od razu zaczął kląć: „Cholera! Klatka dla pająka… Co ty zrobiłeś?!”
Przypomniał sobie, że przez to, że ten gówniany zombie zakłócił plan, Peter jeszcze nie został ugryziony przez pająka! Patrzył bezradnie, jak ten uroczy pajączek wybiegł z rozbitej klatki i z radosnym krokiem wślizgnął się do ucha Władcy Zombie, i po prostu tam leżał nieruchomo!
Zombie nie wyczuwały owadów. Każdy inny w tym momencie już by zemdlał ze strachu! Guan Heng był tak wściekły, że drapał się po głowie: „Ty zombie, który najechałeś na świnię! Dlaczego akurat zniszczyłeś klatkę, to nadzieja Petera, a także moja!” Tupanie i klątwy nic nie pomogły, więc musiał jak najszybciej znaleźć rozwiązanie. Aby odzyskać jadowitego pająka, trzeba powalić Władcę Zombie i zabrać mu też worek!
Dotykając ostatnich kilku Talismanów kontroli zombie w kieszeni, Guan Heng skrzywił się zmartwiony: „Cholera! Wiedziałem, że nie będę mógł tu uzupełnić zapasów, nie powinienem był marnować Talismanów kontroli zombie w przeszłości!” W tym tajemniczym świecie, chociaż można było zdobyć cynober i żółty papier, kilku specjalnych mieszanych materiałów było całkowicie nie do znalezienia!
Po wykorzystaniu tych Talismanów kontroli zombie, Guan Heng miałby tylko pięści i Mieczu Cheng Ying, którego nie można było dobyć z pochwy, i walczyłby z zombie jak jakiś dureń!
Pomyślny plan dojrzewał w jednej chwili. Guan Heng podniósł kilka solidnych, małych szklanych butelek i schował je do kieszeni. Wskazując na Władcę Zombie, powiedział: „Synu! Jeśli masz odwagę, ścigaj starszego!” Obawiając się, że tamten go nie posłucha, szturchnął go w tyłek z pogardą: „Ty podły bydlaku, chodź tu!”
Władca Zombie wpadł w furię, myśląc: „Myślisz, że ja nie potrafię… To nic trudnego!” Ryknął i rzucił się do ataku. Guan Heng dotknął ziemi palcami stóp i z gracją przeskoczył do otworu ściekowego! Władca Zombie ruszył za nim!
W ścieku, Guan Heng wreszcie znalazł stosunkowo przestronne miejsce, pozbawione odwrotu!
Machając Mieczem Cheng Ying, bum! Żołnierz zombie poleciał na bok! Guan Heng rzucił się do przodu, zamaszystym cięciem przeciął mu obie nogi w stawach. Aby oszczędzić Talismanów kontroli zombie, musiał stawić opór w ten sposób, najpierw unieruchamiając ich!
To był już szósty pomocnik wezwany przez Władcę Zombie. Później Władca Zombie tylko gonił Guan Henga, krążąc wokół niego, co oznaczało, że osiągnął limit i Worek Do Przechowywania Zombie był pusty!
Machnięciem nogi kopnął zombie obok siebie do kąta, unikając ataku Władcy Zombie z tyłu. Guan Heng odwrócił się, by zadać mu potężny cios w głowę, ale nagle zaciągnął hamulec awaryjny. Okazało się, że miejsce, które miał trafić pięścią, było dokładnie uchem, w którym znajdował się mały pajączek, o włos od zmiażdżenia go!
Straciwszy inicjatywę, Władca Zombie przechylił głowę i szybko ugryzł ramię Guan Henga! Na szczęście szybko się wycofał, inaczej dostałby dwa wielkie otwory. Guan Heng w złości zaklął: „Ty skurwysynu!”
Miał wyrzuty sumienia. „Żałowałem przez długi czas, że jestem skąpy, ale teraz będę hojny!” Odłożył na bok Mieczu Cheng Ying, wziął do ręki Talisman kontroli zombie i rzucił się do ataku!
Czoło, pac! Dwa ramiona, pac, pac! Serce, pac! Dwa boki, pac, pac!
Guan Heng zużył wszystkie posiadane Talismanów kontroli zombie w jednym podejściu. Ciało Władcy Zombie lekko zadrżało, próbował się poruszyć, ale nie mógł.
Nadeszła okazja! Guan Heng wziął szklaną butelkę i stuknął nią w ucho zombie. Mały pajączek został spłoszony i wpadł do butelki bez ładu i składu. Pac, Guan Heng dokręcił nakrętkę, westchnął z ulgą!
Guan Heng odpiął Worek Do Przechowywania Zombie z pasa Władcy Zombie i zważył go w ręku: „Nędzny, zniszczony, najwyżej niska klasa!” Pomyślał o tym, Władca Zombie wciąż stał w miejscu. Westchnął: „Naprawdę niska klasa! Ale lepsze to niż nic!”
Następnie odwrócił się do pokonanych żołnierzy zombie i machnął ręką. Jeden z nich nagle zniknął z miejsca, Guan Heng ponownie pomyślał o tym, żołnierz zombie ponownie pojawił się przed nim. Gdy próbował schwytać drugiego, nie udało mu się.
Guan Heng nagle zrozumiał, że jakość tego Worek Do Przechowywania Zombie była naprawdę kiepska, mógł pomieścić tylko jednego zombie!
„Niech będzie!” Guan Heng potrząsnął głową. Lepiej niż nic, zwłaszcza że miał w ręku coś innego, patrząc na małego pajączka w szklanej butelce: „Dam go Peterowi!”
Guan Heng spojrzał na lekko drżącego Władcę Zombie i pozostałych żołnierzy zombie, którzy próbowali odzyskać wolność. Podrapał się po kieszeni, gdzie miał tylko dwa Talismany Ognia. Stwardniał sercem i użył jednego z nich! Nagle zapalił te zombie, obserwując, jak płoną i trzaskają w ogniu, po chwili zamienili się w popiół. Guan Heng zawiesił Worek Do Przechowywania Zombie na pasie, wziął Mieczu Cheng Ying na ramię i ruszył w stronę wyjścia!
Przechodząc obok ukrytego kanału ściekowego, nagle usłyszał dźwięk przetaczających się kamieni. Guan Heng nagle był zszokowany: „Czyżby jakiś zombie się wymknął? Podszedł bliżej, by sprawdzić, tylko po to, by zobaczyć dziewczynę skuloną w dziurze i trzęsącą się ze strachu!
Guan Heng był bardzo zaskoczony: „Hej, czemu ty……” „Ach! Nie zbliżaj się! Nie zbliżaj się!” – krzyknęła dziewczyna z przerażeniem!
Dopiero wtedy zauważył, że ma czarne włosy i czarne oczy, i że jest chińskiego pochodzenia. Jej ubranie było brudne i podarte, a mała twarz brudna. Wyglądała, jakby ukrywała się w tym kanał ściekowy od kilku dni!
Przerażenie dziewczyny nagle zamieniło się w gniew: „Nigdy nie poddam się bez walki!” Z jej dłoni nagle wytrysnęły kolorowe kule plazmy, które z całej siły rzuciła w kierunku twarzy Guan Henga!
Szybki jak błyskawica Guan Heng uniósł Mieczu Cheng Ying na ramieniu, pac! Zablokował kulę energii. Energia, która miała eksplodować w kształcie fajerwerku, została nagle wchłonięta przez miecz!
Gdy Guan Heng był zdumiony tym widokiem, „Ach –” dziewczyna wyciągnęła ostry nóż i rzuciła się do ataku. Guan Heng wyciągnął dłoń i chwycił ją za rękę z nożem, pozwalając jej przeciąć sobie dłoń. Powiedział delikatnie do dziewczyny: „Nie bój się! Nazywam się Guan Heng, nie jestem złym człowiekiem! Wyglądasz na bardzo zmęczoną! Zabiorę cię stąd!”
Ciepła świeża krew Guan Henga spływała po rękojeści noża na dłoń dziewczyny. Nagle dziewczyna poczuła, że jej całe ciało się rozluźnia, przechyliła głowę i zemdlała w ramionach Guan Henga.