Zu An ucieszył się, gdy to usłyszał. Zdenerwował się wpół dnia, a okazało się, że ta dziewczyna jest jak bułeczka, co ułatwia sprawę.
„Dobrze” – odparł od niechcenia.
Słysząc odgłos plusku wody dochodzący z drugiej strony, nie mógł się powstrzymać od myśli, że pojawił się problem: czy powinien ukradkiem spojrzeć, czy zachować się jak zwierzę, czy gorzej niż zwierzę.