Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1102 słów6 minut czytania

Qi Miaomiao: ?
Ponieważ biegła tak poważnie, nie zauważyła drobnego druku w prawym dolnym rogu.
Dopóki się na niego nie patrzyło, drobny druk ukrywał się, pojawiając się tylko wtedy, gdy był potrzebny.
Dlatego Qi Miaomiao nie zauważyła, że jej czas treningu od jakiegoś czasu nie zmienił się.
Pamiętała, że biegła przez pół godziny, ale czas treningu pokazywał tylko 20 minut!
A kiedy odzyskała świadomość i spojrzała na tę linię drobnego druku, odkryła, że system nie dodał nawet 1 sekundy, co oznaczało nieważny trening.
Qi Miaomiao: ...
Tongtong, jesteś okrutny!
Ale Qi Miaomiao była ciekawa jego trybu wspomagania i miała nieskończone piękne fantazje.
Gdyby włączyła tryb wspomagania, czy system mógłby przejąć kontrolę nad jej ciałem podczas biegu, wtedy nie byłaby tak zmęczona?
Natychmiast wybrała wspomaganie!
Jak się okazało...
Niebo nie spada z nieba.
Wysiłek w postaci potu nie będzie mniejszy.
[Wykryto, że gospodarz wszedł w stan wolnego marszu, intensywność treningu jest niewystarczająca, wspomagam gospodarza w zwiększeniu intensywności.]
[Proszę gospodarza o włączenie wolnego biegu.]
Qi Miaomiao spróbowała.
Gdyby stale szła wolno, komunikat systemu [Proszę gospodarza o włączenie wolnego biegu] krążyłby w jej głowie jak zanieczyszczenie hałasem.
Nie mogła tego znieść i starała się biec szybciej.
[Gospodarz wszedł w wolny bieg, intensywność jest niewystarczająca, proszę gospodarza o bieganie i śpiewanie jednocześnie, aby zwiększyć intensywność.]
Qi Miaomiao: ...
Jak osoba cierpiąca na lęk społeczny mogłaby biegać i śpiewać jednocześnie, absolutnie nie!
Zacisnęła zęby i zwiększyła prędkość, spełniając wymóg niskiej intensywności.
Ale wytrzymała tylko kilkadziesiąt sekund i padła.
Jej ciało chwiało się, prawie się potknęła i upadła.
Qi Miaomiao musiała zatrzymać się na poboczu drogi, żeby odpocząć.
System był trochę lojalny wobec siebie.
Nie przyspieszała jej, gdy odpoczywała.
Pierwotnie Qi Miaomiao myślała, że dziesięć minut odpoczynku wystarczy, aby odzyskać trochę sił, a potem pobiegnie kolejne dziesięć minut.
Ale kiedy naprawdę spróbowała, odkryła, że potrafi utrzymać stałe tempo biegu tylko przez dwie minuty.
Potem nie mogła już wytrzymać, zaczynała się dusić.
Ponadto całe jej ciało paliło, kończyny swędziały, a serce biło szybko.
Przy takim tempie bała się, że nawet do północy nie przebiegnie 60 minut uznanych przez system.
Dlatego Qi Miaomiao ponownie spojrzała na system, zamilkła na kilka sekund i w końcu zdecydowała się postępować zgodnie z jego wskazówkami.
Jest takie powiedzenie.
Najlepiej nie zna siebie samego.
Czasami jest to też Tongtong.
Qi Miaomiao zacisnęła zęby i zaczęła biec wolno, śpiewając jednocześnie.
Powtarzała w myślach: odłóż swoje dobre maniery, ciesz się pięknym życiem.
Ten trening, nie wierzyła, że nie da rady!
"Wszyscy~~~~~"
Qi Miaomiao biegła i śpiewała, pierwszy dźwięk poniósł się na dziesięć mil.
"Są odważnymi~~~"
"Twoje obrażenia... Twoja inność... Twoje błędy ktòre popełniłeś~~~"
"Wszyscy~~~~~"
"Nie musisz się ukrywać~~~"
Qi Miaomiao i tak nie umiała dobrze śpiewać, fałszowanie było normalne.
Dodatkowo jej oddech był drżący, brzmiało to jak rap.
[Wskazówka: Siła głosu gospodarza jest niewystarczająca, proszę zwiększyć głośność, aby osiągnąć niską intensywność treningu.]
Głos Qi Miaomiao momentalnie się podniósł –
"TWOJE! STARE! ZABAWKI! TWOJE! MASKI! TWOJE! JA!"
Obok bieżni ktoś spacerował i nie mógł się powstrzymać, żeby nie spojrzeć.
Komentarz przechodnia: "Gdybym nie znał tak dobrze piosenki, nie wiedziałbym, że śpiewa "Samotnego odważnego"."
"Tak, myślałem, że to jakaś piosenka o zabijaniu świń."
Przechodzień po chwili milczenia zapytał: "Czy ona jest tą zabitą świnią?"
---
Chociaż bieganie i śpiewanie było męczące, Qi Miaomiao ku zaskoczeniu wytrwała.
Jej serce nadal biło szybko, ale nie było już tak przeciążone.
Dźwięk mówił jej: Padasz!
Ciało mówiło jej: Nie, możesz jeszcze wytrzymać!
W połowie drogi.
Qi Miaomiao natknęła się na grupę biegaczy i wmieszała się w tłum wujków i cioć.
Ta grupa wujków i cioć widząc, jak ona męczy się biegnąc, spływa potem i wciąż śpiewa, zaczęła spontanicznie jej klaskać.
"Dawać, wytrzymaj!"
"Dobrze, ta młoda dziewczyna ma wolę życia!"
"Chociaż śpiew jest okropny, dziewczyna ma dobre nastawienie, nie jest nieśmiała!"
Qi Miaomiao: ...
Dziękuję, ale ostatniego zdania proszę nie mówić.
Nie chcę tego słyszeć T^T
Po przebiegnięciu trasy Qi Miaomiao dotarła na plac i poczuła, że jeszcze więcej osób na nią patrzy.
Ale system nadal kazał jej zwiększać głośność, mówiąc, że intensywność jest za mała.
Qi Miaomiao gorączkowo rozglądała się, myśląc, czy nie wrócić na bieżnię, gdzie przynajmniej nie było tylu ludzi.
Nagle z przodu placu podszedł do niej mężczyzna w wielobarwnej koszuli z mikrofonem i pomachał.
Ten mężczyzna nie wyglądał na złowrogiego.
Qi Miaomiao z zaciekawieniem podbiegła, dopiero wtedy odkryła, że robi transmisję na żywo.
Mężczyzna odezwał się pierwszy: "Mała, moi fani usłyszeli twój śpiew i powiedzieli, że śpiewasz bardziej charakterystycznie ode mnie, chcą, żebyś zaśpiewała piosenkę, możesz?"
Qi Miaomiao nie odpowiedziała, odsunęła się kilka kroków biegając i potrząsnęła głową.
Mężczyzna pośpieszył: "Hej, nie odchodź, dam ci sto dolarów za piosenkę, mam sześć tysięcy fanów oglądających!"
Oczy Qi Miaomiao się rozszerzyły.
Nie, na litość boską, w dzisiejszych czasach ludzie płacą nawet za okropny śpiew?
Co to za gust?
Mężczyzna widząc, że jest niewzruszona, dalej podniósł cenę: "Dwieście dolarów za piosenkę, zgadzasz się?"
Qi Miaomiao była już oszołomiona.
Można jeszcze podnieść cenę?
Już nie widziała tego świata, czy okropność jest też rodzajem sztuki?
Mężczyzna widząc, że nadal milczy, poczuł się coraz bardziej niespokojny.
Wcześniej mógł przekonać każdego na ulicy do śpiewania za co najwyżej dwieście dolarów, czy tym razem napotkał twardego gracza?
Dodatkowo czuł, że wyraz twarzy tej dziewczyny staje się coraz zimniejszy.
Miał dziwne wrażenie, że "tylko tyle oferujesz, czy to ją obraża?".
Na czole mężczyzny pojawił się zimny pot.
Dlaczego czuł, że ta młoda dziewczyna jest jak szef gangu, który na jedno skinienie rozkaże trzystu swoim ludziom go zablokować?
To zbyt dziwne!
Mężczyzna, pod ogromną presją, zacisnął zęby: "Trzysta dolarów za piosenkę, zaśpiewaj trzy, zgadzasz się, czy nie, jeśli nie, to odpuszczam!"
W pokoju transmisji na żywo fani streamera pisali komentarze.
[Cena jest za wysoka, kiedyś każda piosenka kosztowała sto, a trudniejsze dwieście?]
[Wygląda na to, że streamer napotkał najgorszego piosenkarza i postanowił go przytłoczyć wysoką ceną!]
[Naprawdę okropnie, jeśli kiedykolwiek to usłyszycie, zrozumiecie, to rzadko spotykana osoba.]
Qi Miaomiao otrząsnęła się, ociekając potem, powiedziała: "Zgadzam się!"
Wyświetliła się na ekranie telefonu streamera, wzięła mikrofon, a piosenka właśnie dotarła do kulminacyjnego momentu "Walecznych".
Nadal utrzymywała ruch biegnąc i zaczęła śmiało śpiewać:
"Z moją ostatnią walecznością, ściskam dłonie, na pewno nie puszczę..."
Kulminacja powinna być najłatwiejsza do zaśpiewania bezbłędnie, ale z pierwszymi dźwiękami zaczęła fałszować.
Był to taki stopień fałszowania, że nawet oryginalny wykonawca, gdyby przyszedł, nie rozpoznałby jej.
Nie tylko by nie rozpoznał, ale też zakwestionowałby siebie:
Czy to moja piosenka?
Nie, mam taką piosenkę?
Jak mogłem mieć tak dziwną piosenkę!
Qi Miaomiao zaśpiewała trzy piosenki i odkryła, że liczba widzów w transmisji na żywo nie spadła, a wręcz przeciwnie, wzrosła, osiągając pięćdziesiąt tysięcy.
To było jak oglądanie wystawy ludzkich zachowań.
??Proszę o czytanie w okresie PK nowej książki, aktualizacja nadchodzi!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…