Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1142 słów6 minut czytania

Góra Kwiatów i Owoców.
Liusheng zmarszczył brwi i powiedział:
— Wielki Nieśmiertelny, mogę zaświadczyć.
— Nigdy nie zrobiły niczego krzywdzącego.
— Czy możesz je oszczędzić?
Nezha potrząsnął głową:
— Wszystkie te małpy rozwinęły świadomość duchową.
— Wśród nich jest wielu małych demonów po etapie Raffinage Esencji w Qi.
— Jestem Wielkim Generałem Tłumiącym Demony Dworu Niebiańskiego, gaszenie demonów i ich pokonywanie to moja boska służba.
— Dlaczego miałbym je oszczędzić?
Liusheng zmarszczył brwi.
W jego wspomnieniach.
Nezha nigdy nie był tak nierozsądny.
On wierzył, że dla Nezhy.
Oszczędzenie stada małp z Góry Kwiatów i Owoców było prostą formalnością.
Dlaczego ta osoba nalegała na takie zachowanie?
Nagle!
Liusheng zauważył niezwykłe światło w oczach Nezhy.
Olśniło go!
Wypróbowanie!
Tak, właśnie tak!
Nezha prawdopodobnie go wypróbowywał!
Ale...
On jest tylko Istotą Pierwotną (Po Narodzeniu) o niskiej kwalifikacji.
Dlaczego Nezha go wypróbowuje?
On nie sądził, że ma jakiekolwiek powiązania z tym Trzecim Księciem.
Czekaj...
Powiązania!
Nagle błysnęło w umyśle Liushenga!
Nezha spędził trzy lata w łonie matki, a po narodzeniu nazwano go „dziwakiem”!
A sam Liusheng nawet nie miał matki.
Wyszedł z kamienia!
W oczach innych z pewnością był „dziwakiem”!
Myśląc o tym.
Wyraz twarzy Liushenga stał się nieco dziwny.
Czy ten „Trzeci Książę” może dlatego, że jego pochodzenie jest podobne do jego, traktuje go inaczej i używa małp do testowania go?
Nezha odezwał się powoli:
— Jeśli chcesz, żebym je oszczędził, jest to możliwe.
— Po prostu zrezygnuj z oporu i idź ze mną do Dworu Niebiańskiego!
W tym momencie.
Nezha przerwał tonem, zimnym i obojętnym:
— Tylko że tym razem twój pobyt w Dworze Niebiańskim nie będzie związany z moją nauką.
— Oddam cię w ręce Marszałka Naczelnego Tłumiącego Demony Dworu Niebiańskiego.
— On jest inny ode mnie. Nigdy nie toleruje innych gatunków!
— Gdy trafisz w jego ręce, praktycznie nie będziesz miał szans na przeżycie!
Słysząc słowa Nezhy.
Serce Liushenga uspokoiło się!
„Stabilnie!”
Kim jest obecny Marszałek Naczelny Tłumiący Demony Dworu Niebiańskiego?
To Król Niebios z Pagodą Li Jing!
Liusheng oczywiście wiedział o złych relacjach między Nezhą a jego ojcem.
Słysząc, że Nezha odda go swojemu ojcu.
Liusheng był pewien, że Nezha go testuje!
Pozostawało tylko jedno pytanie.
Jak powinien odpowiedzieć?
Czy powinien, tak jak Nezha, wybrać poświęcenie siebie?
Liusheng potrząsnął głową, nie zgadzając się z tym wyborem.
Nie dlatego, że bał się śmierci.
Ale dlatego, że uważał, że może mieć lepsze rozwiązanie.
Pod spojrzeniem Nezhy.
Liusheng potrząsnął głową, jego ton był stanowczy:
— Nie pójdę z tobą do Dworu Niebiańskiego!
Słysząc odpowiedź Liushenga.
Nezha lekko zmrużył oczy:
— Och?
— Chcesz wyratować siebie, rezygnując z tych małp?
Liusheng ponownie potrząsnął głową:
— Nie!
— Nie zrezygnuję z nich!
Wyraz twarzy Nezhy był nieco dziwny:
— Więc co zamierzasz zrobić?
Nie chcąc poświęcić siebie, ani nie chcąc zrezygnować z małp.
Czy na tym świecie istnieje coś tak dobrego?
Gdyby mógł mieć obie rzeczy.
Po co miałby wtedy poświęcić swoje mięśnie i kości, aby chronić mieszkańców Chentang Guan?
Liusheng spojrzał Nezhy prosto w oczy, jego głos był spokojny:
— Pokonać cię!
— Jeśli cię pokonam, naturalnie nie będziemy musieli wybierać!
Słysząc odpowiedź Liushenga.
Nezha roześmiał się głośno:
— Pokonać mnie?
— Czy wiesz, kim jestem?
— Naprawdę...
Zanim Nezha dokończył słowa.
Liusheng odezwał się spokojnie:
— Nezha!
Wyraz twarzy Nezhy momentalnie zamroził się!
— Co właśnie powiedziałeś?
Liusheng spojrzał spokojnie:
— Nezha.
— Wiem, że jesteś Trzecim Księciem Nezhą!
W oczach Nezhy błysnęło coś niezwykłego:
— Skąd to wiedziałeś?
Liusheng uniósł rękę, wskazując na zachód:
— Oczywiście, że powiedział mi to Bodhisattwa.
Nezha zmarszczył brwi:
— Bodhisattwa?
— Który Bodhisattwa?
— Jak Bodhisattwa mógł wiedzieć, że dzisiaj zejdę na ziemię?
Liusheng przyjął wyraz twarzy „Już nie udaję, ujawniam wszystko”, mówiąc lekko:
— To Bodhisattwa Guanyin z Południowego Morza!
— Bodhisattwa powiedział mi, że dzisiaj przyjdziesz na Górę Kwiatów i Owoców.
— Bodhisattwa powiedziała, że jeśli zrobisz za dużo, mam ją wezwać.
— Wtedy naturalnie nie będziesz jej przeciwnikiem!
Słysząc odpowiedź Liushenga.
Nezha uniósł brwi, zamyślił się przez chwilę, potrząsnął głową:
— Niemożliwe!
— Chociaż nie wiem, skąd wiesz o mojej tożsamości.
— Ale to, co mówisz, nie może być prawdą!
Liusheng potrząsnął głową.
Następnie.
Zamknął oczy, rozłożył ręce.
Nezha zobaczył to, zmarszczył brwi:
— Co robisz?
Liusheng otworzył oczy, jego ton był spokojny: — Bodhisattwa podarowała mi kiedyś czystą, słodką rosę z jadeitowej kałuży.
— Teraz wchłonąłem tę czystą, słodką rosę z jadeitowej kałuży.
— Dotknij, a poznasz prawdę!
Słysząc słowa Liushenga.
Nezha uniósł brwi!
Naturalnie słyszał o Yùjìng Píng - Jade Pure Bottle i gałązce wierzby Bodhisattwy Guanyin.
Te dwa przedmioty są najwyższymi magicznymi artefaktami w bramach Buddyzmu!
Widząc, że Liusheng jest pełen pewności siebie.
Nezha poczuł wewnętrzne wahanie.
Po chwili zastanowienia.
Nezha skinął głową:
— Dobrze!
— W takim razie zbadam to!
Po czym.
Nezha przeskanował ciało Liushenga swoją boską świadomością.
Gdy boska świadomość przeskanowała czoło Liushenga.
Z czoła Liushenga wypłynęła niewytłumaczalna i pełna życia siła!
Nezha spojrzał zaskoczony!
Czuł nieskończoną żywotność i wspaniałe światło Buddy.
Ta siła rzeczywiście pochodziła od tej Bodhisattwy Guanyin!
Nezha spojrzał na Liushenga, jego wyraz twarzy był skomplikowany:
— Dlaczego Bodhisattwa podarowała ci tę rosę?
Liusheng już zrozumiał, że Nezha uwierzył jego słowom.
Potrząsnął głową:
— Nie mogę powiedzieć!
Nezha zamilkł na chwilę.
Następnie.
Uniósł rękę.
Hybrydowa Spirala Niebiańska, jakby z własną wolą, wróciła do jego ręki.
Sun Wukong i wszystkie małpy odzyskały wolność.
Po wykonaniu tego.
Nezha spojrzał głęboko na Liushenga.
Szczerze mówiąc.
Odpowiedź Liushenga pozostawiła go nieco rozczarowanym.
W jego sercu miał nadzieję, że Liusheng zaskoczy go pozytywnie.
Pozwoli mu zobaczyć inną odpowiedź.
Nezha chciał dowiedzieć się od Liushenga.
Czy miał inne wyjścia, gdy zalał Chentang Guan wodą.
W końcu.
Pochodzenie Liushenga było bardzo podobne do jego, obaj byli „dziwakami”!
Chciał usłyszeć od Liushenga inną odpowiedź.
Nezha spojrzał na Liushenga:
— Dbaj o siebie.
Po czym.
Nezha zamierzał odejść.
Patrząc na nieco zagubionego odchodzącego Nezhe.
Przez umysł Liushenga przemknęła myśl.
Następnie.
Zawołał Nezhe:
— Poczekaj!
Nezha odwrócił się, patrząc na niego z pewnym zakłopotaniem.
Liusheng zamyślił się na chwilę, uśmiechnął się do niego:
— Właściwie...
— Miałem inną odpowiedź na to pytanie!
Nezha uniósł brwi, z pewnym zdziwieniem:
— Jaką odpowiedź?
Liusheng powiedział poważnie:
— Pozwolę ci ich zabrać!
Słysząc odpowiedź Liushenga.
Nezha zmarszczył brwi.
A potem.
Usłyszał, jak Liusheng kontynuuje:
— Ale po tym, jak ich zabierzesz, będę ciężko trenował!
— Użyję wszelkich możliwych sposobów, aby zwiększyć moją siłę.
— Aż pewnego dnia, zaatakuję Dwór Niebki i ich uwolnię!
Nezha uniósł brwi:
— Jesteś tak pewny, że taki dzień nadejdzie?
Liusheng uśmiechnął się, uśmiechnął się z wielką pewnością siebie:
— Dlaczego nie?
— Od urodzenia jestem inny!
Nezha uniósł brwi!
Jakiś węzeł w jego sercu wreszcie się rozwiązał.
Tak jest!
My, „dziwaki", od urodzenia jesteśmy inni!
Dlaczego mielibyśmy się poddawać losowi jak zwykli śmiertelnicy?
Pod spojrzeniem Liushenga.
Nezha również się uśmiechnął, uśmiechnął się bardzo radośnie:
— Dobrze powiedziane!
— W takim razie zadam ci jeszcze jedno pytanie.
— Czy chcesz zostać moim przysposobionym bratem?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…