Przez następne dziesięć dni Yuan Shen, korzystając z urlopu ślubnego, spędzał czas w domu, pomagając swojej młodej żonie zapoznać się ze sprawami rodowymi.
Pół roku powoli oswajali się ze sobą, pogłębiając wzajemne zrozumienie.
Potem Tang Yu odkryła, że osoba, którą poślubiła, jest po prostu wszechstronna.
Tak wielka rodzina jak Rodzina Yuan z Jiaodong, z tak ogromnymi interesami, przez te wszystkie lata była zarządzana całkowicie przez tego człowieka, i wszystko szło świetnie.
Oczywiście Tang Yu nie musiała przejmować całego zarządu rodzinnego. Ale jako pani domu miała wystarczająco dużo obowiązków. Samo zapoznawanie się z głównymi gałęziami przemysłu rodziny, z poszczególnymi członkami rodu, przyprawiało Tang Yu o wyczerpanie.
Na szczęście, panienki z dobrych domów mają jedną wielką zaletę: osoby, które je otaczają, są zawsze wysoko wykwalifikowane.
Tang Yu, wychodząc za mąż do rodziny Yuan, oprócz swojego ogromnego posagu, przybyła ze świtą służących, wszystkie były elitami.
Oprócz zajmowania się jej osobistymi sprawami, te służące miały również pomagać jej w zarządzaniu majątkiem, w sprawach towarzyskich, a także w wewnętrznych sprawach rodziny męża.
Te elitarne talenty powoli przyzwyczaiły Tang Yu do obecnego życia, a ona stopniowo zaczęła sobie radzić z powierzonymi jej obowiązkami.
Widząc to, Yuan Shen również odetchnął z ulgą.
Któregoś wieczoru Tang Yu, jak zwykle, umyła się i położyła spać.
Przez te dziesięć dni zdążyła już przyzwyczaić się do tego, że wchodzi do łóżka, a potem pochyla się do przodu, by spocząć w ramionach męża.
W końcu jej ślub przypadł na zimę, a pogoda stawała się coraz zimniejsza, więc spanie we dwójkę było po prostu cieplejsze.
Yuan Shen objął swoją młodą żonę. Ciało w jego objęciach było blade i gładkie. Od nocy poślubnej nie zbliżyli się do siebie więcej; każdej nocy po prostu tak się obejmowali, śpiąc.
Myśląc o tym, że jutro wróci do pracy, Yuan Shen poczuł nagły żal.
Lekko pochylił głowę, a potem z łagodnością w oczach pocałował swoją młodą żonę w czoło.
Tang Yu poczuła nagłe pieszczoty. Lekko uniosła wzrok, jej wilgotne oczy wyrażały wstyd i niezrozumienie.
— Maz ma jakieś sprawy?
Jej protekcjonalny głos rozpalał serce. Ręka Yuan Shena nie mogła się powstrzymać od powolnego głaskania policzka młodej żony. Jego ciemne włosy powoli zsunęły się mu za ucho.
Tang Yu była trochę nieprzyzwyczajona do łaskotania na policzkach i szyi. Wstydliwie próbowała się wymknąć, ale Yuan Shen już pochylił głowę i powoli zbliżył swoje cienkie wargi do ucha kobiety, a potem, z uśmiechem, delikatnie i niskim głosem wypowiedział ten wiersz:
„Na polu rośnie dzika trawa, pokryta rosą. Jest tam piękna osoba, o czystych oczach i łasym spojrzeniu. Spotkaliśmy się przypadkiem, spełniając moje pragnienia.
Na polu rośnie dzika trawa, pokryta błyszczącą rosą. Jest tam piękna osoba, łagodna jak czyste spojrzenie. Spotkaliśmy się przypadkiem, chcemy być razem.”
Usłyszawszy lekki, wilgotny i drżący szept obok ucha, Tang Yu nie wytrzymała takich prowokacji. Lekko się szarpnęła, a Yuan Shen, śmiejąc się jej ucha, zapytał:
— Jiaojiao, nie chcesz?
Po tych słowach Yuan Shen lekko uniósł głowę i spojrzał swojej młodej żonie w oczy. W tej chwili oczy Tang Yu lśniły wilgocią, wyglądała szczególnie uroczo.
Jego gardło ściśnęło się, a serce rozpaliło.
Ale spojrzenie Yuan Shena było teraz łagodne, jakby czekał na odpowiedź swojej młodej żony. Dopóki ona by się nie zgodziła, mógłby się odsunąć.
Tang Yu oparła swoje plecy o gorące ramiona Yuan Shena. Uczucie bliskości ich ciał sprawiało, że czuła się rozpalona, jakby czuła pustkę.
Doświadczenia z końca świata sprawiły, że była trochę niechętna wobec spraw związanych z seksem.
Ale ta łagodność w jego oczach, te delikatne i przelotne pocałunki sprawiały, że trochę jej się to podobało.
W tym wieku, czy takie sprawy mogły się wydarzyć tylko za jej zgodą? Tang Yu trochę nie rozumiała, ale lubiła to uczucie bycia szanowaną.
Skoro nie miała nic przeciwko, to chyba mogło się wydarzyć? Byli już małżeństwem, czyżby miała go odepchnąć?
Tang Yu z rozbawioną miną pomyślała przez chwilę. Powiedziała, że może, czuła się trochę zawstydzona.
Dlatego Tang Yu objęła go ramionami, a potem powoli uniosła głowę i pocałowała go swoimi czerwonymi wargami.
To był idealny sygnał.