Pociski niczym ulewny deszcz dziurawiły drugie piętro, a drzwi do sypialni za plecami Shen Ye zostały roztrzaskane na dwie części. Górna połówka zakołysała się kilka razy, po czym w końcu opadła, dodając scenie ponurego nastroju.
„Właściciel będzie żałował, że wynajął mieszkanie Jill, widząc to” – mruknął Shen Ye, leżąc na ziemi. – „Mam nadzieję, że Jill ma jeszcze pieniądze na pokrycie szkód”.
Na szczęście tego przytłaczającego ostrzału nie trwało długo, ponieważ w ten sposób nie dało się wyeliminować ich celu, chyba że Shen Ye miałby wyjątkowego pecha i został trafiony rykoszetem.