Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

1149 słów6 minut czytania

Li Ying wyjął sztylet zza pasa i przeciął linę.
Ten sztylet, wykuty z tysiącletniego zimnego żelaza, był niesamowicie ostry, zdolny do przecinania złota i łamania jadeitu.
Lina, której Lin Yuan nie mógł przegryźć, pod tym sztyletem była jak zwykła konopna lina.
Lina została przecięta i opadła do wody.
Jin Ling poczuła, że lina poluzowała się.
Szybko pociągnęła za zerwaną linę w kierunku Lin Yuana.
„Dziadku Duchowa Żółw, czy to ty przerwałeś linę? Dziękuję, że mnie uratowałeś!”
Słysząc słowa Jin Ling, Lin Yuan przestał uderzać w dno łodzi.
Spojrzał na haczyk zwisający z pyska Jin Ling. Drugi koniec liny był równo przycięty, co wyraźnie świadczyło o tym, że została przecięta.
„Hmph, niech im będzie, że byli rozumni!” pomyślał Lin Yuan.
„Jin Ling, nie ma za co. Szybko stąd uciekajmy i usuńmy ten haczyk z twojego pyska” – powiedział Lin Yuan.
„Tak, tak!” Jin Ling natychmiast pokiwała głową.
Jej pysk teraz bardzo bolał.
Oboje popłynęli w kierunku legowiska Lin Yuana.
……
Wkrótce po przecięciu liny, boczna ściana łodzi przestała się kołysać.
Wszyscy zebrali się przy burcie łodzi i widząc dwa cienie oddalające się w wodzie, natychmiast zaczęli wiwatować.
„Jak pięknie, myślę, że to para” – powiedziała Zhang Xinyu, patrząc na jedną rybę i jednego żółwia oddalających się.
„Siostro, o czym ty mówisz? Jak te dwa potwory mogłyby być parą, skoro mają różne gatunki?” – Zhang Manyun spojrzała bezradnie na swoją siostrę.
„Siostro, czyż ty tak nie uważasz? Widzisz, jak ten ogromny żółw zaryzykował, by uratować tę złotą rybę. Ich relacja z pewnością nie jest zwykła.”
„Poza tym mają różne gatunki, nie ma innej możliwości poza byciem parą! Bo miłość jest tak wielka!” – powiedziała Zhang Xinyu z przejęciem.
Zhang Manyun przewróciła oczami i postanowiła zignorować swoją zakochaną siostrę.
Teraz musiała nawiązać bliższy kontakt z Li Yingiem. Z tego, co widziała przed chwilą, jej młodsza siostra najwyraźniej wpadła w oko Młodemu Księciu Li.
Jeśli teraz ją do niego zbliży, być może uda się ułożyć dla niej małżeństwo, ratując ją od wspominania tego biednego chłopca, który nawet nie mógł wejść na łódź.
……
Lin Yuan i Jin Ling dotarli do domu Lin Yuana.
„Jin Ling, otwórz szeroko pysk, wchodzę.”
„Dobrze, Dziadku Duchowa Żółw, proszę.”
„Aaaaa~”
„Dobrze, wszedłem.”
„Dziadku Duchowa Żółw, czy możesz być delikatniejszy? Boję się bólu” – powiedziała Jin Ling niewyraźnym głosem.
„Pierwszy raz zawsze się zdarza, Jin Ling, wytrzymaj trochę” – powiedział Lin Yuan.
„Tak, jeśli to ty, Dziadku Duchowa Żółw, to wytrzymam” – powiedziała Jin Ling niewyraźnie.
W podwodnej jaskini widziano złotą rybę otwierającą pysk, a żółw wsuwał swoje pazury do jej paszczy.
„Mam haczyk, Jin Ling, wytrzymaj chwilę, zaraz będzie po wszystkim!”
Lin Yuan wysunął pazur, chwycił haczyk wbity w pysk Jin Ling i z całej siły pociągnął.
Haczyk został wyrwany wraz z krwią.
„Ach! Jak boli!!!” Jin Ling zalała się łzami.
„Kto ci kazał być tak łakomym? Teraz masz nauczkę.”
„Mmm, ale ten przedmiot pachniał tak cudownie, nie mogłam się powstrzymać” – mruknęła Jin Ling.
„To też kwestia słabej woli, widzisz, ja się nie skusiłem” – powiedział Lin Yuan.
„Dziadku Duchowa Żółw, nie mów już o mnie, wiem, że popełniłam błąd” – powiedziała Jin Ling ze spuszczoną głową.
„A tak przy okazji, dlaczego dzisiaj przyszłaś?” – Lin Yuan, widząc jej skruszoną minę, postanowił zmienić temat.
„Przyszłam oczyścić cię z roślinności wodnej. Czyż nie umówiliśmy się, że będziemy się spotykać raz w miesiącu?” – wyjaśniła Jin Ling.
„Och! Tak, Dziadku Duchowa Żółw, masz amnezję, dlatego nie pamiętasz, prawda?” – nagle przypomniała sobie Jin Ling.
„Ach, czyli tak. Ale teraz masz zraniony pysk, więc raczej nie pomożesz mi w sprzątaniu.”
„Uuuu, teraz mój pysk strasznie boli, czuję, że jedzenie będzie boleć, więc nie mogę ci pomóc w sprzątaniu” – powiedziała Jin Ling ze smutną miną.
„Nic się nie stało, poczekam, aż wyzdrowiejesz, i wtedy pomożesz mi posprzątać.”
„Ach, dobrze, dziękuję ci dzisiaj za ratunek, Dziadku Duchowa Żółw. Zatem wracam teraz, a gdy mój pysk się zagoi, przyjdę pomóc ci w sprzątaniu” – pożegnała się Jin Ling.
„Jin Ling, poczekaj chwilę.”
Słysząc, że Jin Ling chce odejść, Lin Yuan szybko ją zawołał.
„Dziadku Duchowa Żółw, czy jeszcze coś potrzebujesz?”
„Khm, khm, ostatnio mieszkam sam i nie mam z kim rozmawiać, czuję się trochę znudzony.”
„Chciałbym cię odwiedzić, ale nie wiem, gdzie mieszkasz, więc czy możesz mnie tam zaprowadzić, żebym mógł poznać drogę?” – Lin Yuan powiedział to trochę nieśmiało.
„Dziadek Duchowa Żółw chce przyjść do mnie? Dobrze! Chodźmy teraz” – powiedziała Jin Ling z radością.
Czuła się, jakby zapraszała najlepszą przyjaciółkę do siebie do domu.
Lin Yuan był zaskoczony, że Jin Ling tak łatwo się zgodziła.
„Ach, dobrze, w takim razie wyruszamy teraz.”
Jedna ryba i jeden żółw opuścili dom Lin Yuana i popłynęli w kierunku domu Jin Ling.
Po dwóch godzinach dotarli wreszcie do domu Jin Ling.
Wynikało to również z powolnej prędkości Lin Yuana. Zwykle Jin Ling potrzebowała tylko pół godziny, aby dopłynąć do domu.
„Dziadku Duchowa Żółw, oto mój dom, chodźmy razem” – powiedziała Jin Ling, potrząsając ogonem i płynąc w dół.
W tym momencie pod nimi znajdowała się ogromna rafa koralowa.
Korale o wysokości ponad dziesięciu metrów znajdowały się wszędzie, tworząc na dnie jeziora las koralowych drzew. Było w nim wiele dziur i zakamarków, co sprawiało, że teren był bardzo skomplikowany.
Lin Yuan pospieszył za nią. Po przejściu przez kręte koralowe drzewa, w końcu dotarli do domu Jin Ling.
Dom Jin Ling również znajdował się w jaskini, a wejście do jaskini tworzyły dwa koralowe drzewa przypominające bramę.
„Dziadku Duchowa Żółw, oto moje miejsce zamieszkania, jak ci się podoba?” – zapytała Jin Ling z pewną dumą.
To było miejsce, które znalazła z wielkim trudem. Kiedyś wielki krab chciał je przejąć, a ona walczyła z nim o to miejsce.
„Tak, tak, bardzo dobrze. Jest tu wiele przejść, więc nawet w razie niebezpieczeństwa można uciec, wykorzystując teren. Jest o wiele lepsze niż moje miejsce” – powiedział Lin Yuan.
„Hihhi, oczywiście, to miejsce, które znalazłam z wielkim trudem” – powiedziała Jin Ling z radością.
„Jin Ling, chcę cię o coś prosić” – nagle powiedział Lin Yuan.
„Dziadku Duchowa Żółw, o co chodzi?” – Jin Ling była zdziwiona.
„Khm, khm, to znaczy, widzę, że twoje miejsce jest tak duże, a ja mieszkam sam i nudzę się tam, więc chciałbym się tu do ciebie wprowadzić i zamieszkać razem” – Lin Yuan wyjawił swoje zamiary.
Słysząc słowa Lin Yuana, Jin Ling zamarła.
W końcu większość wodnych mieszkańców dna jeziora mieszkała sama, ponieważ wiele ryb pozostawało w relacji drapieżnik-ofiara.
Nie spodziewała się, że Dziadek Duchowa Żółw nagle zechce zamieszkać z nią.
Myśląc o tym, jak dobroduszny był Dziadek Duchowa Żółw w przeszłości i jak uratował jej życie, ryzykując, Jin Ling zastanowiła się chwilę i uznała, że to by było całkiem dobre. W końcu Dziadek Duchowa Żółw nie zrobiłby jej nic złego.
„Jin Ling? Jeśli nie chcesz, to nic. Wrócę do mojego starego miejsca, będę tam sam i bezradny” – powiedział Lin Yuan, udając smutek, widząc milczenie Jin Ling.
Uznał, że Jin Ling się nie zgadza.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…